Ponad 2.000 kilometrów wielkiej przygody pod flagą Królewskiego Towarzystwa Geograficznego w Londynie. Jacek Pałkiewicz pokonał całą wyspę Borneo napotykając w jej wnętrzu legendarnych budzących postrach Dajaków.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Centro de Instrucao de Guerra na Selva (Centrum szkoleniowe do walki w selvie) w Manaus (Brazylia), to najlepszy i najbardziej wymagający na świecie ośrodek przygotowujący do przetrwania w specyficznych warunkach dżungli. Mam przyjemność prowadzić, wraz z miejscowymi instruktorami, jeden z międzynarodowych kursów.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Polscy misjonarze werbiści to faceci z krwi i kości. Jeżdżą na motorach, prowadzą drużyny piłkarskie, budują sierocińce i żyją jak tubylcy. A przy okazji ewangelizują.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
W 1928 roku ściągnęła nad Kołymę geologiczna ekspedycja kierowana przez Jurija Bilibina, który wykorzystując prace polskiego badacza Syberii Jana Czerskiego potwierdził obecność prawdziwej żyły złota. "Z jednego metra sześciennego piasku uzyskaliśmy 200 gramów złota!" - pisał z entuzjazmem geolog do centrali.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Narodzona w 1918 roku Republika azerbejdżańska była pierwszym państwem laickim w świecie muzułmańskim, z którego wzór zaczerpnęła później Turcja. Mimo, że większość ludności tego kraju to muzułmanie, po odzyskaniu niepodległości w 1991 roku Azerbejdżan odrzucił inspiracje religijne pozostając absolutnie najbardziej liberalnym krajem w świecie islamu. W Baku na każdym kroku widać odważne dekolty i czarnowłose fryzury ładnych dziewcząt, które śmiało odsłaniają zgrabne nogi. Na plażach europejskie stroje kąpielowe, w dyskotekach młodzieżowa muzyka, w sklepach półki uginają się od napojów wyskokowych. Prozachodni styl życia dominuje na każdym kroku.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Uzyskanie w 1991 r. niepodległości doprowadziło kraj do wybuchu wojny domowej. Tadżykistan wrócił na drogę zapomnianego zakątka świata. 11 wrzesień 2001 r., globalna polityka antyterrorystyczna związana z Afganistanem i zagrożenie tranzytowego szlaku narkotykowego z Afganistanu do Europy, zwróciły ponownie uwagę międzynarodowego społeczeństwa na to państwo.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Mosul, upalne południe i gorący wiatr zapowiadający burzę piaskowa. Kwitnący handel uliczny, korki samochodowe, dziewczęta ubrane po europejsku, internetowe kafejki, wszystko to sprawia, że prawie milionowe miasto nad rzeką Tygrys, przedstawia obraz normalności...
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Na ile zmieniły się wyspy Mórz Południowych, opiewane przez Jamesa Cooka, Paula Gauguina, czy Roberta Stevensona. Jacek Pałkiewicz probuje odpowiedzieć na to pytanie.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Duszny, obezwładniający skwar lejący się z nieba wysysa ostatnie siły z człowieka. Temperatura sięga 40°C i gorący wiatr niesie tumany dławiącego kurzu. Dokucza dręczące brzęczenie much. Wszędzie wkoło złowieszczy, budzący grozę widok zgliszcz domów zniszczonych przez artylerię i naloty bombowe. Do 1991 roku były to banki, hotele, teatry, muzea. ministerstwa. Dziury po kulach nawet na rzadko zachowanych w całości obiektach. W rynsztokach gniją zepsute banany...
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Uczciwie przyznaję, że przez długie lata zaplątany byłem w sidła nałogu. W miarę upływu czasu uzależniałem się coraz bardziej, odczuwając za każdym razem większą potrzebę silniejszej dawki specyficznego narkotyku. A to wszystko za sprawą chorobliwej potrzeby silnych, pełnych emocji przeżyć nadających sens mojej egzystencji.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Łódź z trudem dobija do docelowego "motu", wysepki będącej częścią atolu, rafy koralowej tworzącej przerywany pierścień okalający szmaragdowa lagunę. Brodząc po pas w wodzie wyładowujemy nasze skromne bagaże na skrawku ziemi nie dłuższym niż 200 metrów, pokrytym palmowym gajem. Ostre okruchy i odłamki koralowców utrudniają poruszanie się nawet w wojskowych butach, Oczy razi oślepiająco biały wapienny piasek koralowy...
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Niełatwo jest pisać o Iranie Anno Domini 2002. Kraj pozostający od dwóch dziesiątków lat w nieustannej izolacji, uważany jest powszechnie za nieznany, niedostępny, a także i niebezpieczny. Właśnie te aspekty przyciągnęły moją i kilku moich przyjaciół uwagę i sprowokowały do podróży po dawnej Persji, kolebce cywilizacji Wschodu...
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Wyprawa Jacka Pałkiewicza, pod auspicjami "Playboya" i gazety "Życie", przebyła w styczniu 2001 r prawie 4 tys. km z nurtem największej rzeki Azji Południowo-Wschodniej - Mekongu, kolebki starożytnych cywilizacji. W programie leżało poznanie życia niedostępnego zagadką regionu, oscylującego miedzy Średniowieczem i XXI wiekiem, tradycji i obrzędów agresywnej grupy etnicznej Mhong na północy Laosu oraz innych niezwykłości kultury indochińskiej.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Niewyrażalna majestatyczność jest w stanie wzruszyc nawet najbardziej wybrednego podroznika. Otacza nas ocean rozgrzanego piasku, tworzacy nie konczace sie sinusoidalne formy uderzajace swoja prostoa i majace cos ze zmysłowych linii kobiecych. Sa to diuny Sossusvlei, o gigantycznych rozmiarach, opiewane jako najbardziej malownicze na swiecie, wznoszace sie na 300 merow i uderzajace swoimi silnie pulsujacymi kolorami: rozowym i pomaranczowym. Na dnie wyschnietego, slonego jeziorka, w rejonie Dead vlei, natykamy sie na spektralny widok kikutów powykrzywianych akacji erioloba, uschnietych przed kilkuset laty. Warunki klimatyczne tak doskonale je zakonserwowały, ze nie poddają się nawet atakom termitów.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Moja pierwsza wielka przygoda wiaze sie sie z niezapomniana podroza szlakiem Francisco de Orellany, ktora odbylem w 1973 roku. Hiszpanski konkwistador wyruszyl z Quito w Ekwadorze w poszukiwaniu cynamonu i legendarnego zlota Inkow. Wpraswdzie nie znalazl zadnego bogactwa, za to odkryl najwieksza rzeke na swiecie i splynal nia do jej ujscia...
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Syberia. Kraina ta od zawsze fascynowala i rozpalala moja wyobraznie. Ziemia tragiczna z pietnem Archipelagu Gulag, na ktorej niepodzielnie kroluje ekstremalny klimat, surowa przyroda i gdzie zyja wspaniali ludzie...
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Gorączka nowomilennijna nie ominęła także i Polski. Wiele ludzi szykowało się na wielkie święto w piątek 31 grudnia: Nowy Rok, Nowe Stulecie, Nowe Tysiąclecie. Biura podróży i rządy wysp Pacyfiku prześcigały się w zapewnieniach rekordu Guinnessa tym, którzy pragną jako pierwsi wznieść lampkę szampana w noworocznym toaście.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Pustynia ma zwykle wiele twarzy. Nic dziwnego, że jest źródłem powtarzanych metafor i łatwych alegorycznych określeń "bezkresu", czy "pustki". To może być wszystko to co ogląda się na widokówkach, ale też i nie wiele mieć z nimi wspólnego. Nomadowie wyróżniają trzy jej aspekty: reg, kamienistą płaską jak stół równinę pokrytą żwirem i hamada, wyjałowiony płaskowyż skalny, krajobrazy raczej upiorne i wreszcie erg, ciągnące się bez końca połacie sterylnego piasku, takie jakie wyobraża sobie każdy, kto nigdy nie był na pustyni. Stereotyp podtrzymywany przez widokówki. Okazuje się, że na Saharze, wielkiej niczym Europa, wydmy stanowią zaledwie 20 procent powierzchni.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Tumany wilgotnej słonej mgły wiszą nad posępnym, nierealnie wyglądającym pejzażem zdewastowanej namibijskiej pustyni, zdominowanej przez piramidy piasku, hałdy odpadów, zbiorniki wodne, budowle fabryczne pokryte szarym pyłem pośród których krążą ogromne kombajny górnicze z wyjącymi silnikami, wywrotki, spychacze, ciężarówki, koparki. W oczekiwaniu na auto, którym będziemy się poruszać na terenie Diamond Mines w Oranjemund, w zamyśleniu grzebię czubkiem buta w ziemi. "Lepiej nie wywoływac wilka z lasu, pogłaby pojawić się jakaś pokusa"- ostrzega żartobliwym tonem Bronwen Hogan, agent security. Uwaga ta ma niedwuznaczny charakter, bo wewnetrzny regulamin zabrania zbierania czegokolwiek z ziemi.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Czarująca swoją potęgą Amazonia zapewnia ekscytujące doznania każdemu podróżnikowi. "Kto raz uległ osobliwemu urokowi puszczy, na zawsze będzie nosić w sobie jej piętno", pisze weteran dżungli Jacek Pałkiewicz..
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Skalna ściana wyrosła przed nami zupełnie nagle, przegradzając stromą dróżkę, którą wspięliśmy się mozolnie aż do tego miejsca. Dalej nie ma przejścia. Nasza ścieżka okazała się szlakiem wydeptanym przez niedźwiedzie. Stajemy, porażeni wspaniałością i ogromem otaczającej nas natury, ostentacyjnie bujnej, dzikiej jeszcze i odległej od naszego świata o całe lata świetlne.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Tepui to niezwykłe, izolowane i nie do końca zbadane, potężne masywy skalne o płaskich wierzchołkach, wznoszące się pionowymi, prawie kilometrowymi ścianami ponad dziewiczy las amazoński. Na ich prawie całkowicie niedostępnych wierzchołkach wykształciło się wiele osobliwych form świata roślinnego i zwierzęcego nie spotykanych gdzie indziej. Według naukowców te należące do najstarszych na świecie formacje geologiczne są jedną z ostatnich białych plam na naszej planecie.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
W 1996 r. wyprawa naukowa kierowana przez Jacka Pałkiewicza rozwiązała jedną z ostatnich wielkich zagadek geograficznych naszych czasów. Zlokalizowała źródło Amazonki, która okazuje się być także najdłuższą na świecie.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Zatrzymujemy się przy wysokim obelisku z 1837 roku, który zaznacza dział wodny na Uralu, łańcuchu górskim, odgradzającym Nizinę Wschodnioeuropejską od bezkresnej Syberii. Nie ukrywam wzruszenia. W epoce carów ten znak nazywano “pomnikiem łez". Tutaj zaczynała się Syberia, ziemia katorgi i śmierci, ziemia, która pochłonęła miliony istnień ludzkich.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Pradawny szlak karawan wije się w absolutnej ciszy w górę, potem w dół i ponownie w górę, cały czas pośród fantastycznego królestwa natury Doliny Paro. W prześwitach jodłowego lasu widoczne są wyniosłe i surowe góry z ich dziko postrzępionymi wierzchołkami. Przechodzimy po kamieniach przez rwące lodowcowe strumienie, potem przez głębokie doliny, wąwozy, w których spadają pieniące się wodospady.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
W Encyklopedii Britannica o Jangcy jest napisane: "Przecina ona majestatyczny, niesłychanie malowniczy przełom, jeden z najpiękniejszych, najbardziej imponujących i najbardziej przytłaczających krajobrazów, jakie istnieją na naszej ziemi".
Największa na świecie zapora wodna, tryumf socjalizmu i demonstracja potęgi Chin, pochłonie w 2005 r olśniewający, chiński pomnik natury.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Kiedy pytają mnie jak rodzą się projekty moich podróży, nie zawsze znajduję precyzyjną odpowiedzieć. Z Ha Long wszystko jest proste. Archipelag ten zafascynował mnie po obejrzeniem filmu "Indochiny", będącego nostalgią za utraconą potęgą kolonialną. Zagadkowy czar egzotycznego świata Indochin uchodzi powoli w zapomnienie i ich koloryt oglądać można głównie na pożółkłych fotografiach w starych albumach. Chociaż.. są jeszcze zakątki z atmosferą minionych czasów.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Ten zakątek świata, jedno gigantyczne morze przyrody, bez wątpienia jeden z najdzikszych i najmniej zbadanych rejonów ziemi, który od zawsze interesował różnych uczonych, jednakże gęsta, nieprzebyta dżungla, rozległe bagna, wyjątkowo niedostępne łańcuchy górskie i zabójczy klimat od zawsze stanowiły barierę nie do pokonania.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Okazuje się, że człowiek zna dzisiaj lepiej niektóre rejony księżyca niż Amazonki. Serce bezkresnej dżungli rozciągającej się na pograniczu wenezuelsko-brazylijskim - pomiędzy Rio Negro, Rio Branco, kanałem Casiquiare i górnym Orinoko - porośnięte bujną roślinnością i poprzecinane łańcuchami górskimi, do dziś w znacznej części pozostaje nie zbadane...
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Przez kilka pierwszych dni krajobraz jest bardzo urozmaicony. Z pagórkowatego przechodzi w półpustynną stepową równinę porośniętą szczątkową roślinnością, ciągnącą się aż po horyzont. Jak okiem sięgnąć, dominuje pustka, która zachwyca i jednocześnie przytłacza. Po błękitnym, kryształowo przejrzystym niebie pędzą z szaloną szybkością śnieżnobiałe chmury.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Karawana słoni niczym taran przebija się przez tropikalne gąszcza. Ogromne, kilkutonowe cielska kołysząc się raz w lewo, raz w prawo z łatwością pokonują śliski, błotnisty stok, wydeptując ścieżkę w bambusowym zagajniku, brodzą przez strumyki i głębokie rzeki. W trakcie tego pochodu, nie zatrzymując się nawet na sekundę, zaspokajają swój nieograniczony apetyt. Wyrywają z korzeniami małe krzewy, skubią trawę, zrywają delikatnie liście, kwiaty, dzikie owoce, młode palmy, gałęzie drzew, pochłaniając w ciągu dnia nawet dwa kwintale roślin...
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Słońce wisi nisko, tuż nad horyzontem. Wszystkie wypukłości terenu kładą się długimi, wyraźnymi cieniami na powierzchni tajemniczego świata pozbawionego życia. Mam wrażenie, że doświadczam takich samych emocji, jakie stały się udziałem Neila Armstronga, gdy postawił stopę na Księżycu. Niesamowita sceneria surowej i dzikiej krainy przywodzi na myśl obrazy z Apokalipsy. Wokół mnie piętrzą się góry, z których wyłaniają się niezwykłe formacje geologiczne, wyglądające jak skamieniałe przedpotopowe potwory.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Odkrycie Komandorów wiąże się z postacią duńskiego eksploratora w służbie cara Piotra Wielkiego, Vitusa Beringa. Rosjanie nazwali go Iwanem Iwanowiczem i uważali za swojego ziomka. W latach 1727-1729 odkrywał on Alaskę. W czasie powrotu do domu jego statek wpadł w trwający 40 dni sztorm. Załoga wycieńczona walką z burzą, osłabiona panującym szkorbutem, nie była w stanie oprzeć się morskiemu żywiołowi. Żaglowiec, przypominający pływający wrak, osiadł na mieliźnie w niezamieszkanej zatoce, a garstka ludzi, którzy przeżyli, dotarła później do Pietropawłowska. Aby uczcić pamięć zmarłego komandora, wyspie tej nadano imię słynnego odkrywcy.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Przez mały iluminator obserwuję suchy, rozległy i groźny krajobraz z rzadkimi śladami roślinności. W małym pojeździe kosmicznym o objętości około 3,5 m3, gdzie we trójkę jesteśmy ściśnięci niczym śledzie w beczce, powietrze staje się coraz cięższe, ale według zalecenia instruktorów powinniśmy jednak przesiedzieć tutaj pół godziny i dopiero potem opuścić "Sojuz"...
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Wyspy Kurylskie, ostatni skrawek rosyjskiej dzierżawy odlegly od Moskwy 12 tysiecy kilometrow, prawdopodobnie przyczynia sie wkrotce do poprawy klimatu w stosunkach japonsko-rosyjskich.
Po 60 latach napiec mowi sie o szansach na uregulowanie konfliktu terrytorialnego, a spor idzie o cztery wyspy z Poludniowych Kuryli: Kunaszyr, Etorofu, Szykotan i Habomai, zwane przez Japonczykow Hopporyodo, czyli Terytoria Polnocne.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Zimą 1989 r po raz pierwszy władze Związku Radzieckiego udzieliły zgody na zorganizowanie "zachodniej" ekspedycji w głębokiej Syberii. Sześciu instruktorom Szkoły Przetrwania Jacka Pałkiewicza przebyło w ciągu miesiąca 1.300 km na zaprzęgach reniferowych z jakucka do Ojmiakonu.
Ta mała osada uważana jest za Biegun Zimna, ponieważ zanotowano tu najniższą temperaturę (-72°C) na świecie, gdzie na stale żyje człowiek
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Nie ukrywam, ze przeżywam trudne chwile walcząc z własnymi słabościami. Wokół rozciąga się kosmiczna pustka i panuje złowroga, martwa cisza. Żadnego punktu odniesienia, ani śladu cienia. Z niebieskiego nieba bucha piekielny żar paraliżujący każdy ruch. Rozgrzany do białości piasek oślepia swoim blaskiem. Męczy strasznie pragnienie, wydaje się, że marsz trwa już całą wieczność. Mam poranione wargi, suchość w gardle i z trudem wciągam rozpalone powietrze. Chwilami popadam w swoiste delirium, przed oczami migają czerwono-czarne płatki. Modlę się choćby o jeden lekki, przynoszący ulgę powiew wiatru, marzę o rzeźwiącym chłodzie nocy, ale na to trzeba czekać jeszcze wiele godzin.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Przede mną "siedziba bogów" — wyniosłe szczyty Himalajów, które zdają się dotykać nieba. Powietrze jest przezroczyste, światło jak czysty kryształ, niebo lazurowo błękitne. Wystarczy się rozejrzeć, by człowiek poczuł się szczęśliwy. Wysokie góry, pełne tajemnic, i z nagła zapadająca cisza budzą strach, obnażają najgłębszą istotę egzystencji.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
W osadzie leżącej praktycznie na granicy cywilizowanego świata mówią, że nikt nie ma paliwa do silnika i na nową dostawę trzeba poczekać do następnego tygodnia. Nie rezygnujemy i z Remo, który świetnie mówi po indonezyjsku, idziemy szukać miejscowych notabli. Sołtysa nie ma, a dowódca posterunku wojskowego dopiero co wyjechał na polowanie. Na szczęście jest w domu misjonarz katolicki, żwawy staruszek Holender, który nic nie obiecuje, ale mówi, że postara się pomóc.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
I znów jestem w Amazonii. Wilgotny upał, ulewne deszcze, grzęzawiska, komary, trakt z czerwonawej ziemi, wyglądający jak szrama pozostawiona na zielonym ciele dżungli przez uderzenie potwornego pazura, rwące błotniste rzeki, odrywające się od brzegów skiby gruntu są elementami składającymi się na otaczającą mnie rzeczywistość. Ale wbrew moim zwyczajom, tym razem nie będę przemierzał dzikich odstępów w pirodze, lecz land roverem. Tak, jestem bowiem na Camel Trophy, tym samym, który tak bardzo rozpala wyobraźnię wielu ludzi na całym świecie.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Mężczyzna w średnim wieku krzyczy zdławionym głosem. Skoncentrował się bez reszty na tej czynności: zamknął oczy, szyja nabrzmiewa mu z wysiłku, twarz czerwienieje, czoło pokrywa się potem. Wygląda jak sierżant marines, który łaje żołnierza winnego poważnej niesubordynacji. Nie jesteśmy jednak na poligonie. Mężczyzna uczy się krzyczeć — by wydawać rozkazy, i po to, by ich słuchać.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Birma, jeden z najbardziej fascynujących krajów azjatyckich, owiany tajemniczą atmosferą niezwykłej historii, zapewnia atmosferę dawnych dni. Nasza cywilizacja nie zdążyła jeszcze wycisnąć swojego piętna.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com
Głębokie rozczarowanie spotka każdego, kto próbuje szukać Indochin na mapie świata. Leżące miedzy Morzem Południowochińskim i Zatoką Syjamską kolonialne imperium francuskie, któremu zawdzięczamy mit egzotyki, swobód moralnych i błogiej egzystencji na łonie klimatu monsunowego, rozpłynęło się przed pół wiekiem niczym mydlana bańka i jego urzekająca aura zachowała się tylko na stronicach podręczników historycznych czy zakurzonych książek opiewających atmosferę minionych czasów.
Jacek Pałkiewicz
www.palkiewicz.com