Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachówTargi turystycznePogodaGrupy dyskusyjne
Grupy Dyskusyjne
Pomoc
Co to są Grupy dyskusyjne?
Netykieta
Pełny dostęp do news
Turystyka
pl.rec.turystyka.tramping
pl.rec.turystyka.zorganizowana
Powiązane tematycznie
pl.rec.gory
pl.rec.kajaki
pl.rec.lotnictwo
pl.rec.nurkowanie
pl.rec.paralotnie
pl.rec.rowery
pl.rec.windsurfing
pl.rec.zeglarstwo
Start arrow Grupy dyskusyjne

Wybuch na jachcie

Lista gruppl.rec.zeglarstwo 
Temat: Wybuch na jachcie
Od: lumisklep@lumisklep.pl (Jarek)
Grupa: pl.rec.zeglarstwo
Organizacja: TP - http://www.tp.pl/
Data: 4.07.2008 21:27:31
Message-ID: <g4m4na$mjg$1@atlantis.news.neostrada.pl>
Czytnik: Mozilla-Thunderbird 2.0.0.9 (X11/20080110)
Witam!

Ostatnio byłem na Mazurach z większą grupą i na jednej z łódek wydarzył
się bardzo niebezpieczny wypadek. Podczas gotowania śniadania, od
kuchenki gazowej odpadł kurek. Wydobywający się pod dużym ciśnieniem gaz
(kuchenka bezreduktorowa) natychmiast się zapalił tworząc blisko 2
metrowy płomień. Dzięki szybkiej reakcji załogi i pomocy z sąsiedniej
łódki z której szybko podano gaśnicę, udało się ocalić jacht. Po
zgaszeniu ognia, z kuchenki nadal wydobywał się gaz grożąc wybuchem - na
szczęście ktoś z obsługi portu odważył się wejść do środka i gaz zakręcił.
Niestety załogant który obsługiwał kuchenkę został dotkliwie poparzony,
zniszczeniu uległy też ubrania które wisiały przy zejściówce, akurat na
linii ognia. Po gaszeniu gaśnicą proszkową, cały jacht, ubrania i
żywność była na grubo zasypana proszkiem - wiele rzeczy trzeba było
wyrzucić.
A teraz kilka konkluzji:
Kuchenka była w miarę nowa (rok 2003) i optycznie wyglądała dobrze.
Trudno więc było się spodziewać takiego zdarzenia. Jest to kolejny
przykład na to jak bardzo trzeba uważać z gazem. Sugeruję używanie na
jachtach z kuchenek z reduktorem, a jeśli są bezreduktorowe to sugeruję
odkręcać gaz na butli tylko tyle żeby palniki się paliły. Gdyby tu tak
było, płomień byłby niewielki i pewnie skończyły by się na strachu.
Warto też sprawdzić czy kurki od kuchenki działają prawidłowo - w tym
przypadku, prawdopodobnie uszkodzeniu uległa blokada i kurek został
całkowicie wykręcony.
Gdyby to się wydarzyło na wodzie, czy gdzieś gdzie nie ma możliwości
szybkiej ucieczki i sąsiadów z gaśnicą skutki byłyby tragiczne (na
jachcie były małe dzieci!). Tak więc trzeba dobrze się zastanowić gdzie
się gazu używa.
Na jachcie była gaśnica - niestety stała w pobliżu kuchenki i kiedy
wszystko się zapaliło, nie było szans po nią sięgnąć. Wniosek: gaśnica
musi być gdzieś pod ręką: na zewnątrz albo w pobliżu zejściówki.

Oczywiście wszystkich wypadków uniknąć się nie da. Niech jednak każdy
posłuży za ostrzeżenie i będzie jakąś nauką na przyszłość. Ja pływam już
20lat i nigdy podobnego zdarzenia nie miałem. Do tej pory używałem gazu
na jachcie bez żadnego zastanowienia - teraz na pewno będę wszystko
dokładnie sprawdzał co i wam sugeruję.
I ostania konkluzja: to kolejny dowód na to że w żeglarstwie
najniebezpieczniejsze jest stanie w portach.

Pozdrawiam
--
Jarek
http://lumisklep.pl - oświetlenie przez internet.


Data TematAutor
01.01. o 

"News-Portal" was written by Florian Amrhein.

Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2008 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;