Temat: Re: Spotkalem plywajacego buta. Jak sadze.
Od: bao_bab@gazeta.pl (Robert)
Grupa: pl.rec.zeglarstwo
Organizacja: "Portal Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl"
Data: 21.07.2008 05:19:59
Message-ID: <g616a7$2er$1@inews.gazeta.pl>
Referencje: 1 2Czytnik: Thunderbird 2.0.0.14 (Windows/20080421)
Manewrowanie zaglowcem to jednak nie to samo co Beckerem, warto o tym
pamietac, a uwaga o tym ze" skrecali w lewo lukiem takim ze wyladowali na srodku toru" daje swiadectwo wiedzy zeglarskiej piszacego (:(: ktoty
jak wnioskuje nie zna glebokosci na zachodniej stronie Swiny ani zanurzenia "Chopina", ktorego jak sie chce mozna obrocic prawie w miejscu.
Na koniec, moze sie komus to przyda, jest takie cudowne urzadzenie zwane
UKF, ono nie gryzie .
Hmmm ja tam nie znam zachodniej Swiny. Nie znam tez wschodniej. Ale fakty wedlug mojego postrzegania sa takie:
Wyjscie z basenu polnocnego ma gl co najmniej 4m. A raczej 5. Przy nabrzezu jest z 7 moze 8m. Na calej szerokosci Świny az do nabrzeza po drugiej stronie jest nie mniej a tam staja statki ktore sa przeladowywane. To ze napisalem ze Chopin wyladowal na srodku toru, nie mialo nic z jego zdolnosciami/ ograniczeniami nautycznymi. Chodzilo mi o to ze ja ze swoimi 2 knotami nie dojechalbym nawet do polowy tej odleglosci a juz musialbym mu spitalac sprzed dzioba. W imie czego sie pytam?
Chciales wiedziec jaki to Becker? Nic Ci to nie da bo ja plywalem nim tylko przez tydzien - byc moze ostatni raz w zyciu, moze nie. Co za roznica?
UKF? moze i nie gryzie ale o co Ci chodzi? mam sie wypytywac kolejno statki kolo ktorych przeplywam czy nie zamierzaja odchodzic? Kupowac UKF specjalnie na przeplywanie obok Chopina?
I jeszcze zapytam co ma do calej sytuacji fakt ze zaglowcem manewruje sie "troche inaczej", ze jest trudniej?? Ten zaglowiec na skutek moje plyniecia nie musial robic _nic_. On stal na sznurkach przy kei. To ja plynalem.
Ale moze to drobny fakt, ktory dla Ciebie nie ma znaczenia ale oczywiscie moze swiadczyc o moim poziomie wiedzy zeglarskiej, ktory faktycznie nie jest wysoki. Przynajmniej w porownaniu z niektorymi bardziej doswiadczonymi zeglarzami.
pzdr Robert