Temat: Re: Spotkalem plywajacego buta. Jak sadze.
Od: marekrl@poczta.onet.pl (M@rek)
Grupa: pl.rec.zeglarstwo
Organizacja: Onet.pl
Data: 21.07.2008 12:42:01
Message-ID: <6df6.0000044b.48848419@newsgate.onet.pl>
Referencje: 1Czytnik: http://niusy.onet.pl
M@rek <marekrl@poczta.onet.pl> napisał(a):
Przyznam ze osobiscie wisi mi czy na innym jachcie plywaja
w szelkach i kamizelkach ale nie jest mi obojetne czy inni skiperzy znaja
MPZZM i odpowiedznie przepisy oraz czy sie do nich stosuja.Oczywiscie
chcialbym tez zeby byli trzezwi (:(:
A dlaczego? Skoro wg wszystkich oficjalnych opinii i raportów pijaństwo na
morzu jest strasznie rozpowszechnione (nie tylko wśród żeglarzy!! rybacy,
towarowce, kiedyś wojsko) to dlaczego jest tak mało wypadków. Skoro tuż za
zachodnim brzegiem Świny można posiadać 0,8 i prowadzić łódź a jednocześnie
przestrzegać MPZZM i innym nie szkodzić to skąd u ciebie takie zachcianki?
Demony?
Jak jestes trzezwy i zachowujesz sie jak trzezwy po 1 promilu to mi nie
przeszkadza (:(: Nie ja jestem od ustanawiania progow trzezwosci na wodzie
czy na drodze.Oficjalnych poinii nie czytam bo mnie nie interesuja wyciagam
jedynie wnioski z tego co widzialem w czasie 40 lat zeglowania i ponad 25 pracy
na morzu.Acha, abstynentem nie jestem (:(:
M@rek
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy:
http://niusy.onet.pl