powstrzymalem sie od uwagi ustnej przekazanej krzyczacemu. wczesniej
tylko z usmiechem na ustach i rozlozeniem rak zazartowalem wczesniej
sobie ze "co mam zrobic pletwy zalozyc?" Bo chamskie odzywki niczemu nie
sluza.
Widac roznie pojmujemy pojecia zyczliwosc, kultura i chamstwo (:(:
"czekamy na Ciebie" - to chamska odzywka natomiast "co mam pletwy sobie
zalozyc?"- to zartobliwa odpowiedz,po prostu szczyt kultury.
Opierajac sie jedynie na tym co ty napisales;UKF-ke miales ale nie
wlaczyles,
na sygnaly uwagi nie zwracales lub nie zrozumiales.
Mialbyc Eot ale troszke przekrecasz.
Nigdzie nie napisalem, ze nie zwracalem uwagi na sygnaly, lub ich nie
zrozumialem. Po drugie intonacja glosu, gestykulacja i mimika ma
niebagatelne znaczenie w przekazaniu tresci i do tego nie mam za zle ze
ktos mi mowi ze czeka na mnie tylko ze z pretensja w glosie kaze mmi
zjezdzac na lewa strone bo on chce odchodzic. Zjezdzac w strone w ktora
on potem plynie, na strone po ktorej zaraz bedzie plynal prom, na strone
po ktorej plynal holownik itd. Czy to w koncu stanie sie zrozumiale??
Nie uwazam ze chamskie jest "czekamy na Ciebie" - uwazam ze glupie jest
powiedzenie "zjedz na ledwa strone" _w tamtych okolicznosciach_
Dopytujesz sie o nazwisko kapitana i nazywasz go butem.
Oczywiscie jestes z siebie zadowolony i uwazasz dalej ze wszystko zrobiles
jak nalezy.
Jestem i uwazam ze zrobilem. Aha i w przeciwienstwie do Ciebie jako
anonima wyglaszam swoje zdanie podpisujac sie imieniem i nazwiskiem. Nie
wstydze sie swojego zdania, opisuje fakty takimi jak ja je postrzegam i
oceniam. Ty zaczynasz dopowiadac sobie rozne rzeczy, przekrecac i
gdybac. Z mojej subiektywnej opinii o zdarzeniu nie robisz obiektywnej
tylko wprowadzasz wyidealizowana sytuacje na korzysc kapitana Chopina bo
go znasz, cenisz i wierzysz ze On by nigdy nic zlego nie zrobil i ze to
musialem ja popelnic blad. Powodzenia w dochodzeniu obiektywizmu droga
wyobrazania sobie jak bylo.
Ja mysle ze wystarczylo odpowiedziec za pierwszym razem ze szybciej nie
mozesz
i sprawy by nie bylo.
Za pierwszym razem nie odpowiedzialem bo nie wiedzialem do kogo ten pan
krzyczy - po reakcji zalogi doszedlem do wniosku ze to nie do mnie. Bo i
po co mialby krzyczec do mnie nieznany facet ze czeka na mnie z jachtu
ktory stoi na cumach??
I jak pisalem jesli Chopin byl gotow mogl odejsc 2 minuty wczesniej, mi
napewno by nie przeszkadzal. I jak pisalem moglbym wtedy zwolnic,
stanac, skrecic - zrobic cokolwiek. Jesli nie mogl odejsc 2 min
wczesniej to poczekanie tych 2 min + dodatkowej 1 minuty az go omine
chyba nie jest problemem nie do przezycia. Ale widac bylo.
Przypuszczam ze nie byloby rowniez gdybys UKF ki
posluchal przed odejsciem lub postawil kogos przy niej jesli sam nie
plynales.
Chyba sie nie slyszysz. Wybacz ale bedac na wakacjach z zona. Plynac w
tak spokojnym (relatywnie) porcie jak Swinoujscie z tak szerokim torem
wodnym z dobra widocznoscia w kazda strone zebym kazal przez 2 godziny
siedziec zonie w hundce z jednym uchem przy silniku a drugim przy
glosniku ukaefki. Po to zeby ewentualnie uslyszec ze Chopin chce
odchodzic. Przeplywajac dotychczas puszczalem dziesiatki statkow inne
odbijaly po przeplynieciu mnie. Tak sie dzialo kiedy sam prowadzilem
jacht, kiedy bylem na rejsach gdy kto inny prowadzil. Tak sie dzialo gdy
obok mnie przeplywaly dziesiatki innych jachtow. Jak plywalem na
jachtach z UKF gdzie bylo slychac _nigdy_ nie slyszalem w skrocie mowiac
- "Panie tym jachtem czekaj pan bo holownik odchodzi". Przy wiekszych
jachtach - np takimi z rejami slyszalem np "Prosze bardzo (na zgloszenie
odejscia) tylko prosze uwazac bo prom tez odchodzi". Nie slyszalem zeby
VTS ustalal godzine/minute odejscia jachtu - co nie znaczy ze to nie
mialo miejsca np w tym przypadku ale wydaje mi sie to malo prawdopodobne.
Jesli plywasz tk dlugo i czesto to szczerze proponuje zakup reczniaka,
niekoniecznie drogiego i wypasionego ostatnio mocno potanialy.Ja w
podobnych
sytuacjach zawsze mam go na szyji(oczywiscie wlaczony na wlasciwym kanal)
Moze i kiedys kupie reczniaka.
To naprawde wiele ulatwia.
Ocene faktow i tego kto jest tym butem pozostawiam do oceny kazdemu z
czytajacych.
M@rek
Tym razem juz naprawde EOT. Powtarzanie w kolko tego samego nie ma
sensu. Kto chce oczyma wyobrazni widzi sytuacje, kto chce zobaczyc
inaczej i tak zobaczy.