Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachówTargi turystycznePogodaGrupy dyskusyjne
Grupy Dyskusyjne
Pomoc
Co to są Grupy dyskusyjne?
Netykieta
Pełny dostęp do news
Turystyka
pl.rec.turystyka.tramping
pl.rec.turystyka.zorganizowana
Powiązane tematycznie
pl.rec.gory
pl.rec.kajaki
pl.rec.lotnictwo
pl.rec.nurkowanie
pl.rec.paralotnie
pl.rec.rowery
pl.rec.windsurfing
pl.rec.zeglarstwo
Start arrow Grupy dyskusyjne

Re: Ważki i kumoszki

Lista gruppl.rec.kajaki 
Temat: Re: Ważki i kumoszki
Od: dugout@WYTNIJ.gazeta.pl (dugout)
Grupa: pl.rec.kajaki
Organizacja: "Portal Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl"
Data: 30.06.2008 22:16:17
Message-ID: <g4blvh$d66$1@inews.gazeta.pl>
Referencje: 1 2
Piotr Kaliszek <piotr@nurt.com.pl> napisał(a):

Niech chłopaki dbają o jak najlepszą reklamę, byle z sensem i (w miarę)
prawdzi
wą.

Napisali i do mnie jako do sponsora, odpisałem im już wtedy, że chętnie
pomogę,
ale niech nie piszą że rzeka dzika, że
nikt nie spłynął, bo to śmieszne trochę.
Nie odpisali (a w artykule, że trudno znaleźć sponsora).

A Dunaj to taka wodna autostrada, i choć z całą pewnością wyprawa łatwa nie
będ
zie (bo ot jednak kupę czasu na wodzie)
to jednak po co ta ściema?
Jak byście ocenili kogoś, kto by napisał, że zamierza przejechać rowerem z
Wwy
do Berlina autostradą a jednocześnie
pisał, że nikt tej trasy nie pokonał, że dzicz i niewiadoma???

Rozumiem, że ktoś tą ściemę kupił - no dobra, zyskali te 30 tyś.
Gratuluję, spora kasa na 4 osoby, ja nie dostałem 3 tyś na 100 osób.
Może zazdrość przeze mnie przeziera, ale cóż, nie podoba mi się styl
reklamy.
A ponieważ nie zareagowali na uwagi wysłane do nich bezpośrednio, i widzę
że na
dal piszą (albo, co gorsza, uważają), że
robią ekstrim - to postanowiłem skrobnąć na listę i trochę popiętnować.

> Koledzy z Ważki napisali natomiast: "Nikt jeszcze nie spłynął w całości
> Dunajem za jednym razem". Nie wiem, czy się nie mylą, ale nie mam prawa
nie
> wierzyć, dopóki ktoś konkretnie i jednoznacznie nie wykaże, że jest
inaczej.
> Znajdzie się taki ? :-)))

Jestem.
Mylą się głęboko, nazwisk nie wymienię, podobnie jak nie wymienię osób, co
całą
Wisłę zrobili.
Je niestety całego nie spłynąłem, nawet w kawałkach.
Trochę złośliwie napiszę, że zostawiam na emeryturę, bo to głównie dużo
wolnego
wymaga.
Kilka razy na Dunaju bywałem, ludzi pływających całość spotykałem.
Jest nawet ku temu stosowna odznaka.

A np. szybkie googlowanie: http://www.dragoman-turkey.com/trans-
avrupa/trans%20
europe%20en.htm
Wydaje się dużo ciekawsze. Średnie tempo dzienne: 45 km; na Dunaju - ok 60
km.
Realne i zbliżone do tempa na TIDzie.

Jeszcze raz - fajny pomysł, trzymam kciuki, trochę zazdroszczę, nadal
chętnie p
omogę - ale bardzo proszę bez megaściemy.
W uproszczeniu - wyprawa jak najbardziej tak, totalne zakłamanie na użytek
spon
sorów (lub nie daj Boże własny) - nie.

Piotr



Piotrze !

Moim, skromnym zdaniem - rzecz w tym właśnie, że inicjatywa godna uwagi,
nawet, jeżeli opisana z przesadną ekspresją. Owszem, zgadzam się z Tobą, że
Dunaj to głównie wodna autostrada. Też uważam, że wyprawa idąca w tysiące
kilometrów podlega ocenie wg innych, niż stopień uciążliwości, kryteriów.
Jednak trochę inaczej odebrałem sens tego ich przekazu. Żeby pozostać przy
Twoim przykładzie: przejechałem rowerem odcinek z Berlina do W-wy. Jednak na
myśl, że miałbym tę trasę pokonać autostradą - skóra mi cierpnie... Byłby to
dla mnie iście i li tylko katorżniczy wysiłek. Inny punkt widzenia ? :-)))

Sądzę, że "megaściema", "zakłamanie" i inne, podobne takie - to spora
przesada przy artykułowaniu własnej, subiektywnej oceny sposobu promocji
przedsięwzięcia... A nawet, jeżeli uprawniona ta przesada - ograniczyć
mogłaby się wyłącznie do samej promocji. Wydaje mi się jednak, że poszło to
trochę dalej. Tak sadzę.

I jeszcze mała dygresja w kwestii sponsoringu - nie obraź się, ale wiesz, ja
w ich sytuacji też potraktowałbym Twoje warunki jako formę odmowy "nie
wprost". Być może jednak próbowałbym dociec - dlaczego i rzecz potoczyłaby
się inaczej. No cóż - wyszło, jak wyszło...

W każdym razie - dziękuję za miłą odpowiedź, wydaje mi się, że teraz inaczej
i lepiej Cię zrozumiałem.

A co do goglowania - hm... Nie udało mi się, niestety, podważyć tezy,
że ""nikt jeszcze nie spłynął w całości Dunajem za jednym razem". Wyprawa,
którą wskazujesz Dunaj bierze jako jeden z etapów, rozpoczynający się zresztą
w Kelheim, a więc zdecydowanie niżej źródeł. Poza tym, Turcy nieco inaczej
płynęli na Morze Czarne (skrótem niejako), niż "ważkowicze" planują. Ale opis
ich perypetii w Serbii i na granicznym odcinku Dunaju - świetny materiał ! A
i dosyć poglądowy dla innych.

Pozdrawiam
----------------------------

dugout


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


Data TematAutor
04.07. * Re: Re: Ważki i kumoszkiwww.chwałowice....
04.07. `* Re: Re: Ważki i kumoszkiPiotr Kaliszek
30.06.  +- Re: Re: Ważki i kumoszkidugout
01.07.  +- Re: Re: Ważki i kumoszkiwww.chwałowice....
04.07.  `* Re: Re: Ważki i kumoszki*j
02.07.   +- Re: Re: Ważki i kumoszkidugout
04.07.   `* Re: Re: Ważki i kumoszki*j
04.07.    `* Re: Re: Ważki i kumoszkidugout
03.07.     +* Re: Re: Ważki i kumoszkiMaGorEc
03.07.     |`- Re: Re: Ważki i kumoszkidugout
04.07.     `* Re: Re: Ważki i kumoszki*j
04.07.      +* Re: Re: Ważki i kumoszkiMaGorEc
04.07.      |`- Re: Re: Ważki i kumoszkidugout
04.07.      `* Re: Re: Ważki i kumoszki*j
04.07.       +* Re: Re: Ważki i kumoszkidugout
04.07.       |`* Re: Re: Ważki i kumoszkiTomasz Konik
04.07.       | `- Re: Re: Ważki i kumoszkidugout
04.07.       +* Re: Re: Ważki i kumoszkiMaGorEc
04.07.       |`- Re: Re: Ważki i kumoszkidugout
04.07.       `* Re: Re: Ważki i kumoszki*j
04.07.        `- Re: Re: Ważki i kumoszkidugout

"News-Portal" was written by Florian Amrhein.

Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2008 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;