Temat: Re: [Szukam] przelot samolotem akrobacyjnym
Od: din0@[spamerownielubie]gazeta.pl (Dino)
Grupa: pl.rec.lotnictwo
Organizacja: Onet.pl
Data: 28.08.2008 20:03:13
Message-ID: <g970c2$o7g$1@news.onet.pl>
Referencje: 1 2 3 4 5Czytnik: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.3138
LUK napisawszy:
a moze na poczatek wystarczy akrobacja szybowcem?
Wykupic gdzies godzine termiki na puchaczu (wiem, ze teraz pogoda
juz nie ta...ale),
z tym szybowcem to tez nie jest łatwo , ja kiedys chcialem sie ,
przeleciec jako pasazer, to mi mowili ze musze sie ubezpieczyc , ze
sie boja , ze nie wiadomo jak sie zachowam w powietrzu itp , zaczeli
wymyslac 100 powodów , byle by tylko NIE .
z pewnego punktu widzenia to nawet zrozumiale.
nikt nie chce brac odpowiedzialnosci za nieznana osobe.
ale jednak, troche amerykanskie podejscie...
wiesz, jak ktos sie uprze, to mu wszystko bedzie przeszkadzac...
podobna sytuacja jest w przypadku holówki , zazwyczaj wyciaga JAK-12
, albo wilga , w srodku sam pilot , co szkodzi zeby zabrac
paszera?????
generalnie szkodza przepisy (w holowce nie wolno wozic pasazerow)
i osiagi - te paredziesat kilo wiecej i w upalny dzien robi sie kiepsko
ze wznoszeniem.
szybownik mialby taniej , albo nawet hol za darmo , ale po co , lepiej
leciec na pusto
cóż poradzić?
dlatego kupiłem paralotnie i mam wszystkich w nosie
proszbardz.
pozdro
Dino