Temat: Re: [Szukam] przelot samolotem akrobacyjnym
Od: zgadnij@poczta.onet.pl (Tomator)
Grupa: pl.rec.lotnictwo
Organizacja: Onet.pl
Data: 29.08.2008 00:35:02
Message-ID: <g97g7l$s4r$1@news.onet.pl>
Referencje: 1 2 3 4 5Czytnik: Microsoft Windows Mail 6.0.6001.18000
Użytkownik " LUK":
z tym szybowcem to tez nie jest łatwo , ja kiedys chcialem sie , przeleciec
jako pasazer, to mi mowili ze musze sie ubezpieczyc , ze sie boja , ze nie
wiadomo jak sie zachowam w powietrzu itp , zaczeli wymyslac 100 powodów ,
byle by tylko NIE .
U mnie w aeroklubie nie było z tym żadnego problemu, poza namierzeniem szybowników. Ale jak już namierzyłem i pojawiłem się w tym samym miejscu w czasie i przestrzeni i w dodatku mieli paliwo do wilgi, to loty turystyczne się jak najbardziej odbyły. "Z wrażeniami", czyli termika, kilka przeciążeń na + i na -, żeby po równo było, jkaś śruba, potrzymanie drążka i takie tam.
Nie było żandnych powodów na nie, trzeba było tylko znaleźć po 200 powodów na tak od łebka. No, ale wiadomo przecież, że nie jedzie się na lotnisko z pustymi rękami, tudzież kieszeniami.