|
|
 |
Przed każdym wyjazdem należy rozważyć, czy obrany kierunek jest bezpieczny dla dziecka. Istnieją miejsca, gdzie dzieci na pewno nie powinno się zabierać. Są to przede wszystkim: * bardzo duże wysokości nad poziomem morza – nawet 4000 m.n.p.m może być dla dziecka poniżej roku bardzo groźne, a nawet śmiertelne ze względu na niskie stężenie tlenu w atmosferze. * tereny objęte głodem i suszą – istnieje zagrożenie, że w takich miejscach nie będziemy w stanie nakarmić i napoić dziecka. Dorośli dużo lepiej znoszą ewentualne głodówki, czy spadki masy ciała. Natomiast zabieranie dzieci w takie warunki jest zdecydowanie złym pomysłem. * tereny występowania groźnych chorób, miejsca zagrożone epidemiami. * regiony, w których toczą się wojny. |
Podkreślamy tu, że przed każdą podróżą z dzieckiem warto skonsultować się z pediatrą i wziąć pod uwagę jego indywidualne zalecenia dostosowane do zdrowia dziecka. Trzeba się zastanowić, jakie choroby występują w kraju, do którego się wybieramy i odpowiednio przygotować apteczkę (omówioną w oddzielnym punkcie). Należy też zapoznać się z tabelą wymaganych lub zalecanych szczepień i zaszczepić siebie oraz dzieci przed wyjazdem w egzotyczne miejsca. Będąc na wakacjach bardzo często nie siedzimy w jednym miejscu, tylko przemieszczamy się, zwiedzamy. Korzystamy wtedy z publicznego transportu, albo jeździmy swoim lub wypożyczonym samochodem. Należy pamiętać, że tu także trzeba zadbać o bezpieczeństwo dzieci. Dowiedzmy się wcześniej, czy lokalne wypożyczalnie oferują foteliki dziecięce i w jakim one są stanie. Jeśli będzie taka konieczność, zabierzmy fotelik z domu. Lepiej wziąć więcej bagażu i narazić się na pewną niewygodę w podróży, niż narażać dziecko na jazdę bez fotelika na miejscu. Sporym zagrożeniem może okazać się słońce. Pamiętajmy, że dzieci jeszcze bardziej niż dorośli są narażone na poparzenia. Zadbajmy o odpowiednią ochronę. Jadąc w ciepłe miejsca zabierzmy kremy z wysokim filtrem, osłaniajmy głowę dziecka i dbajmy o to, by jak najkrócej dzieci przebywały w pełnym słońcu. Szukajmy cienia. I nie zapominajmy o tym, żeby maluchy dużo piły. O odwodnienie w upalnym klimacie niezwykle łatwo. Są kraje, gdzie niewskazane jest picie wody z kranu ze względu na zanieczyszczenia, odmienną florę bakteryjną, czy amebę. To, że nie pijemy takiej wody, a tym bardziej nie podajemy jej maluchom wydaje się oczywiste. Natomiast czasem nie przychodzi nam do głowy, że woda taka nie nadaje się nawet do mycia zębów. Trzeba o tym pamiętać i do płukania podawać dzieciom wodę butelkowaną. Goszcząc w krajach z wodą niezdatną do picia pamiętajmy także o tym, by zamawiając napoje w restauracjach prosić, aby serwowano je bez lodu. Nie ma się co łudzić – na pewno jest on zrobiony na bazie niebezpiecznej kranówki. |
|
|
|