|
Autor: Anita
|
|
środa, 14 marzec 2007 |
pogoda jest rewelacyjna, generalnie wszystko bez zmian ale jak sie okazalo jakies 30 minut nijak nie potrafie ludziom pomoc grzesiek chcial polknac tabletke, co okazalo sie wyzwaniem ponad jego mozliwosci i zaczal sie dusic. a ja co zrobilam?zaczelam sie smiac bo bylam pewna,ze udaje szczesliwie lukasz byl calkiem przytomny i mu pomogl poza tym w desperacji kupilam kolejny przewodnik mamy juz trzy i naprawde zaden nie jest sensowny no i taka mala refleksja- osobiscie nie mam nic do wlochow,ale co druga spotkana grupa gdzies w okolicach zabytkowych to wlasnie wlosi. pewnie wplyw ksiazki praga magiczna a praga to jednak jest magiczna. widzialam dzisiaj najprawdziwszych, w tradycyjnych strojach hindusow. oczywiscie zrobilam pare zdjec, chcialam byc dyskretna,ale nie bardzo mi to wyszlo:) most karola im ladniejsza pogoda tym bardziej stanowi tor przeszkod to tyle narazie pozdrawiam:) |