Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachtówTargi turystycznePogoda
Nurkowanie w Chorwacji
Autor: Tomasz Cukiernik   

Nurkowanie w Chorwacji*

Od dzieciństwa marzyłem, by móc oglądać podwodne głębiny. Moje marzenie spełniło się dopiero po wielu latach. Będąc na wakacjach w miejscowości Vodice na Wybrzeżu Dalmatyńskim w Chorwacji zdecydowałem się iść do klubu płetwonurków "NEPTUN SUB". Rozmawiałem po angielsku z jednym z doświadczonych płetwonurków, który powiedział mi, że nawet jeśli nigdy nie nurkowałem mogę to zrobić pod jego fachowym okiem. Cała przyjemność kosztuje 60 DM. Umówiłem się na konkretną godzinę za dwa dni.Nurkowanie w Chorwacji

Było gorące popołudnie kiedy przyszedłem do klubu płetwonurków po raz drugi. Najpierw rozmawialiśmy przez chwilę z instruktorem. Pytał mnie czy wcześniej kiedykolwiek nurkowałem. Kiedy odpowiedziałem negatywnie, oznajmił mi, że to właściwie nie ma znaczenia. Dał mi dwie rady: po pierwsze pod wodą trzeba równo i spokojnie oddychać; po drugie co jakiś czas należy wyrównywać ciśnienie w uszach i zatokach poprzez mocne wdmuchnięcie powietrza przez nos zaciśnięty palcami.

Instruktor dał mi ekwipunek nurka - kombinezon z kapturem i gumowe buty. Potem poszliśmy na brzeg morza, gdzie mój nauczyciel założył mi ołowiany pas balastowy, dzięki któremu można się szybko zanurzać. Potem pomógł mi włożyć na plecy kamizelkę z butlą z tlenem, która była wyposażona ponadto w ustnik, automat (urządzenie, które redukuje ciśnienie powietrza znajdującego się w butli do ciśnienia otoczenia i podaje je przez ustnik, umożliwiając oddychanie), konsolę (urządzenie wskazujące głębokość, ciśnienie gazu w butli i termometr) oraz oktopus (zapasowy ustnik, który umożliwia oddychanie w razie awarii głównego ustnika). Następnie weszliśmy do morza zanurzając się do pasa, gdzie miałem założyć płetwy. Nie było to jednak zbyt proste, ponieważ było mi trudno utrzymać równowagę na falach. W końcu udało się. Z pełnym ekwipunkiem wchodziłem coraz głębiej a woda powoli i przyjemnie wypełniła kombinezon. Założyłem maskę, do której instruktor kazał mi najpierw napluć i śliną wytrzeć szkła (by się nie zaparowały) a następnie przepłukać je w morskiej wodzie. Kolejnym etapem było próbne zanurzenie i pierwsze oddychanie pod wodą. Ponieważ wszystko było w porządku instruktor wypuścił czerwoną boję i zanurzyliśmy się pod wodę. Butla z tlenem i pas balastowy, które na brzegu były bardzo ciężkie w wodzie okazały się być leciutkie. Powoli ruszałem nogami uzbrojonymi w płetwy i płynąłem, płynąłem, płynąłem...

Do Chorwacji jeździ wielu płetwonurków z całej Europy, by w przejrzystej wodzie oglądać wraki zatopionych statków, których jest mnóstwo w przybrzeżnych akwenach tego kraju. Podobno w ciepłych adriatyckich wodach zdarza się zobaczyć nawet rekina. Ja nie miałem aż tak wielkich atrakcji a mimo to przeżycie było niezapomniane. Na głębokości do 5 metrów widziałem kamienne, obrośnięte niską roślinnością dno morza, małe kamyki i duże głazy, przeźroczyste rybki o długości około 5 centymetrów, które nie uciekały przed człowiekiem, czarne koniki morskie, różnorakie muszle. Niezwykle wygląda lustro wody oglądane od...spodu: promienie słoneczne odbijały się w wodzie a nasza czerwona boja wesoło podskakiwała na falach. Instruktor co jakiś czas wskazywał mi ręką, gdzie mam płynąć. Kilka razy pytał się czy wszystko jest w porządku zaciskając palec wskazujący i kciuk w kółeczko. Jeśli wszystko jest OK. należy odpowiedzieć takim samym znakiem. Kiedy jest jakiś problem oznajmia się to falowaniem ręki. Natomiast kciuk uniesiony w górę oznacza "płyń do góry" a na dół: "płyń w dół". 

Nurkowanie w ChorwacjiPo około półgodzinnym pływaniu pod wodą wyszliśmy z morza wzbudzając powszechne zainteresowanie plażowiczów. Na koniec spryskaliśmy się wodą z plażowego prysznica. Wynurzanie się z głębokości 5 metrów nie jest niebezpieczne. Natomiast kiedy nurkuje się na większych głębokościach trzeba zachować pewne zasady. Przede wszystkim nie można wynurzać się mając powietrze w płucach, ponieważ może to doprowadzić do rozerwania pęcherzyków płucnych. Na dużych głębokościach ciśnienie wdychanego powietrza z butli jest o wiele większe niż powietrza atmosferycznego. Podczas wynurzania powietrze pobrane z butli ma w płucach coraz większą objętość i rozszerza pęcherzyki płucne. Przy dużej różnicy ciśnienia może to doprowadzić do ich rozerwana co może spowodować nawet śmierć nurka. Krztuszenie się, kaszel i plucie krwią to niebezpieczne oznaki a jednocześnie brak jakiegokolwiek bólu wynika stąd, że pęcherzyki płucne nie są unerwione. Ponadto wypływając z dużych głębokości należy pamiętać o stopniowym wynurzaniu się, ponieważ nagła zmiana ciśnienia jest zabójcza dla płuc.

Artykuł ten ukazał się w Internetowym Magazynie Kulturalnym KONESER.PL w 2001 r.

Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Prywatna strona Tomasza Cukiernika.

 
Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2018 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;