Bezpośrednio z Kamerunu chcieliśmy pojechać zaplanowaną jeszcze w Polsce trasą do Kongo Brazzaville. Po 301 km przedzierania się przez dżunglę odbudowywaną drogą, okazało się ze brakuje 36 km łącznika pomiedzy Kamerunem, a Kongo. Obie strony po 10 latach odbudowywują swoje szlaki, ale jeszcze się nie spotkali. Do szczęścia zabraklo nam 36 km i musieliśmy wracać 300 km z powrotem.
Dlatego też dziś podjęliśmy decyzję, że musimy jechać przez Gabon, co nie bylo w naszych Planach.
Świat jest na tyle mały, że w stolicy Kamerunu - Yaounde, całkowicie przypadkowo spotkaliśmy Polaków Jacka i Staszka. Milo spędziliśmy z nimi czas wymieniając się wrażeniami. Od nich też dowiedzieliśmy się, że gabońscy policjanci robią problemy z wjazdem. Ale to dopiero przed nami jak i to, że w Gabonie przekroczymy równik i znajdziemy się na półkuli południowej.
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
http://www.autopodroznicy.com/