Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachówTargi turystycznePogodaGrupy dyskusyjne
Relacje z podróży
Relacje z podróży
Polska
Europa
Azja
Afryka
Ameryka Północna
Ameryka Południowa
Australia i Oceania
Antarktyka
Podróże dookoła świata
Relacje z podróży z dziećmi
Relacje z rejsów
Wyprawy nurkowe
Wyprawy w góry, trekking
Wyprawy rowerowe
Monachium dla tych, którzy nie lubią latem zwiedzać miast
Autor: Elżbieta Simon   
Po wakacjach słyszy się często: "Mieliśmy zamiar po drodze zwiedzić to miasto, ale był taki upał, że nie chciało się nam wjeżdżać w rozgrzane mury..." Ja właśnie wróciłam z Monachium, gdzie podobny dylemat miałam w rekordowo upalny czerwcowy dzień. Pomyślałam, że przyjemnie byłoby spędzić parę godzin w Parku Nimf - i teraz chciałabym to polecić wszystkim przejeżdzającym przez południowe Niemcy.

Nymphenburg to właściwie nie tylko park, ale ogromny zespół pałacowo-parkowy. Łatwo tam dojechać. Park leży na zachodnich obrzeżach Monachium. Dojazd prosto z autostrady, z dworca kolejowego tramwajami 16 i 17. Wstęp do parku jest bezpłatny.

Główny pałac pochodzi z roku 1664, kiedy to książę Ferdynand Maria podarował go swojej żonie z okazji urodzenia następcy. W ciągu 10-letniego małżeństwa rodziły się wprawdzie dziewczynki, ale dopiero narodziny synka Maksymiliana Emanuela uszczęśliwiło ojca. Żona otrzymała letni pałacyk poza murami miasta, a święty Kajetan - kościół Theatinerkirche w centrum miasta. Ten świętowany syn, Maksymilian Emanuel, wyrósł na ambitnego księcia, marzącego o koronie cesarskiej. W roku 1688 zdobył Belgrad i nazywany był "pogromcą Turków". Jego drugą żoną była córka króla Jana III Sobieskiego, Teresa Kunegunda. Naliczyłam trzy jej portrety w różnych pomieszczeniach pałacu. Na każdym wygląda inaczej - jakby portretowano nie tę samą osobę. (Muszę zapytać jakiegoś historyka, jak to możliwe...) Losy polityczne Maksymiliana były burzliwie, wiele lat spędził na wygnaniu, a po powrocie do Monachium zajął się rozbudową pałacu Nymphenburg.

Centralną część pałacu stanowiła "Kamienna" sala balowa. W prawym skrzydle mieściły się sale audiencyjne i pokoje prywatne pani. Lewe skrzydło przeznaczone było dla pana domu. Dzieci mieszkały na pierwszym piętrze.

Za czasów Maksymiliana powstały też pałacyki w lesie: pagoda, pustelnia świętej Magdaleny - w kształcie ruiny, i pałacyk - łaźnia (Badehaus, 1718). Ten pałacyk był pierwszą krytą pływalnią w Europie z podgrzewaną wodą. Obok pływalni, wykładanej marmurami, znajduje się prześliczny rokokowy salon, otoczony gabinetami w stylu chińskim. W gabinetach chińskie meble i tapety w dziwnych dla mego oka kompozycjach kolorystycznych, na przykład różowo-turkusowych.

49.jpgPałacyk położony jest malowniczo nad brzegiem jeziora i wyobrażałam sobie, że po kąpieli towarzystwo przechadzało się nad jego brzegami. Stażnik muzealny powiedział mi, że w tych czasach jeziora nie było. Dopiero 30 lat później doprowadzono z pobliskiej rzeki wodę i utworzono sztuczne jezioro. W tym czasie założono też park w stylu francuskim: symetryczne kanały, baseny, fontanny i kaskady tworzą układy geometryczne z trawnikami, przyciętymi drzewami i rzeźbami z bukszpanu. Park ciągle jeszcze wygląda jak na obrazach Canaletta.

W tym czasie zbudowano też pałacyk dla księżnej Amalii (Amalienburg, 1734). Księżna Amalia odbiegała od ideału kobiecego swoich czasów: nie malowała się, nie stroiła, mówiono o niej, że woli towarzystwo psów niż dam dworu. Na dachu pałacyku zbudowano dla niej stanowisko strzeleckie, z którego strzelała do zwierzyny. Jej małżeństwo było dramatyczne - ze scenami kłótni i pojednań. W jednej z sal wiszą portrety jej i męża w strojach myśliwskich.

Główna, "Lustrzana" sala balowa jest rokokowa, lekka, jasnoniebiesko-srebrna. Światło wpada przez wielkie okna. Srebrna sztukateria na suficie i ścianach jest prawie trójwymiarowa: amorki wyciągają nagle nogi z sufitu, ze ścian wystaje broń myśliwska i zwieszają się srebrne sieci. Srebrne dekoracje oznaczały, że jest to pałacyk prywatny, do spotkań z przyjaciółmi - w odróżnieniu od bardziej oficjalnych okazji w złotych salach głównego pałacu Nymphenburg. Inne pomieszczenia są w kolorach bladoniebieskim, szarym, bladoróżowym.

50.jpgKuchnia pałacyku cała jest wyłożona holenderskimi kaflami, bardzo drogimi w tym czasie. Kafle nie tylko biało-niebieskie, ale też kolorowe, tworzące obraz wazonu z ogromnym bukietem kwiatów. W jednej części ściany kafle są dość chaotycznie przyklejone i nie pasują do siebie. Przypuszcza się, że architekt wykorzystał okazję, że w głównym pałacu był pożar i "zwinął" jakieś napoczęte skrzynie, aby je użyć do budującego się akurat pałacyku Amalii. Kuchnia pałacowa wygląda dość dziwnie - właściwie jak jeszcze jedno reprezentacyjne pomieszczenie, zupełnie niepraktycznie. Dlatego przyjmuje się, że służyła tylko do odgrzewania potraw, przywożonych z głównej kuchni pałacowej - oraz do "zabawy w gotowanie", modnej w czasie rokoka. Arystokratyczne towarzystwo odgrywało scenki "prostego sielankowego życia". Pani udawała kucharkę, pan - kucharza. Do "zabawy w życie wieśniaków" służyła "sztuczna" wioska w parku pałacowym. Musiało to być rzeczywiście przyjemne - towarzystwo na krótki czas mogło zapomnieć o przestrzeganiu przepisów sztywnej etykiety czy formalnego ubioru. Jak w tej sielance: "Nie będę sobie loków trefiła, tylko włos zwiążę splątany..." Zabawne jest, swoją drogą, obserwować, jak te mody się powtarzają. Przypominają trochę zachwyty współczesnych turystów nad "prostym a szczęśliwym życiem" tubylców w Indiach czy Afryce, czy chociażby we wschodniej Polsce.

Park w stylu francuskim powiększono około 1800 roku. Na szczęście nie zniszczono "niemodnej" części, ale dodano część krajobrazową w stylu angielskim. Jego twórcy i teoretycy zafascynowani byli bardziej malarstwem niż architekturą. Piękno miało wynikać nie z geometrycznych kształtów trawników i alejek, ale z "obrazów" tworzonych przez kępy drzew, pagórki, rzeczki i jeziora. "Obrazy" te zmieniały się w różnych porach roku i wraz z upływem lat.

Park miał być "żyjącym" dziełem sztuki i działać na podświadość odbiorcy: w tajemniczy sposób wpływać na nastrój, budzić refleksje i skojarzenia. Nie wiem, na ile spacerowicze są świadomi tych teoretycznych koncepcji, ale wyglądali na zadowolonych z pobytu w parku...

51.jpgPark jest bardzo zadbany, co parę kroków ławki, toalety są bezpłatne. Przechadzając się alejką zobaczyłam nagle szyld ustawiony w nietypowym miejscu. Oczywiście, od razu tam weszłam. Na szyldzie był napis: "Drogi gościu naszego parku! Opuściłeś właśnie ścieżkę i straszysz zwierzynę, niszczysz rośliny i ubijasz nogami ziemię. Przyczyń się do zachowania parku Nymphenburg dla potomnych i wróć na udeptaną ścieżkę. Dziękujemy."

Najwięcej turystów przyciąga jednak nie park, ale "Galeria Pięknych Kobiet". Król Ludwik I od 1827 roku kazał malować najpiękniejsze kobiety swoich czasów. W galerii wisi 36 portretów. Największy tłok przed Lolą Montez, kochanką króla. Lola miała 28 lat i podawała się za hiszpańską tancerkę. 60-letni król stracił dla niej głowę. W przedrewolucyjnych latach (1848 r.) Lola była prowokacją dla dworu i ludności i przyczyniła się do abdykacji króla.

Z innego portertu spogląda Lady Ellenborough, awanturnica, która w wieku 15 lat wyszła za mąż za 70-latka, parę razy rozwodziła się, a w końcu, pod wpływem ostatniego męża, przeszła na islam. Współcześni pisali, że "zakwefiona - jeździ konno po Damaszku".

Wisi też tam portret matki Ludwika II - budowniczego bajkowych zamków bawarskich (Neuschwanstein), przyjaciela Wagnera i księżniczki Sissi. Matka tego marzycielskiego syna była taterniczką i rzeczową kobietą - i zupełnie syna nie rozumiała. Przeżyła jego ubezwłasnowolnienie i tajemniczą śmierć w jeziorze Starnberger See.

Historie innych kobiet są równie ciekawe. Ale czy były pięknościami? Najlepiej spróbujcie kiedyś ocenić to sami!

Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
 
Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2008 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;