Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachtówTargi turystycznePogoda
LITWA I POLSKA ŚCIANA WSCHODNIA- rok 2002
                                          MOJA WYPRAWA PO LITWIE I POLSCE:

                                               2.jpg


W okresie od 27 czerwca do 09 lipca 2002r., kolejną czwartą wyprawą rowerową zwiedziłem Litwę oraz w drodze powrotnej Polską Ścianę Wschodnią. Po Litwie towarzyszył mi mój serdeczny kolega Andrzej Morka z Ostrołęki. Odcinek po Polsce przemierzałem już samotnie.

Łącznie przez 13 dni wyprawy przejechałem 1250 km.

ETAP LITEWSKI
 
Trasę litewską rozpoczęliśmy od przejścia granicznego w OGRODNIKACH. Wiodła przez takie miasta i miasteczka jak Olita /ALYTUS/, TROKI /TRAKAJ/, WILNO, KOWNO, JURBARKAS do SOVETSKA /dawna Tylża/ w OKRĘGU KALININGRADZKIM i z powrotem do JURBARKAS a dalej wzdłuż granicy z OBWODEM KALININGRADZKIM w kierunku na południe od JURBARKAS do POLSKI przez KALWARIJĘ i przejście graniczne w BUDZISKU DO SUWAŁK.

3.jpg

CIEKAWSZE EPIZODY I WRAZENIA:

Trasa po Litwie biegła przede wszystkim drogami asfaltowymi i należy przyznać, że w zasadzie nie były to drogi główne to jednak są w dobrym stanie. Pozazdrościć. Tak że chętni mogą śmiało podróżować tą trasa, jaka jest zaznaczona na załączonej mapce. Poza tym ciągłe obcowanie z pięknymi krajobrazami i przyrodą. Piękne lasy, czyste no i oczywiście bardzo ładne widoki wzdłuż Niemna, szczególnie na odcinku od Kowna do Smalinkaj i Viesvile gdzie na odcinku ok 100 km towarzyszył nam widok na piękny szeroki Niemen.

Wilno a przede wszystkim starówka z Ostrą Bramą i cmentarzem na Rosie to tak jak byśmy znaleźli się w Polsce w Warszawie. Na każdym kroku i prawie z każdym można rozmawiać po polsku. Chyba większość mieszkańców to Polacy mówiący po polsku z charakterystycznym akcentem kresowym. SAMI SWOI. Należy zwiedzić cmentarz na Rosie. Jest to polski cmentarz z polskim nazwiskami. Miejsce wycieczek Polaków na Litwę. Piękne nagrobki, pięknie położony i zadbany. Na odcinku od Ogrodnik do Wilna nie ma problemu z porozumiewaniem się z mieszkańcami w języku polskim. Dopiero od Kowna na zachód to typowi Litwini Żmudzinie. Języka nie zrozumiesz. Ale jak powiesz ze jesteś Polakiem wówczas pogadasz troszkę po rosyjsku. Niemniej jednak podobno na przekór nie chcieli się uczyć rosyjskiego. To widać podczas rozmów.
Spotkałem się z gościnnością, życzliwością Litwinów zarówno na wsi jak i w mieście. Rodzina w Jurbarkas uwidoczniona na zdjęciu za nic nie chciała zapłaty za piwo i oraz za nocleg. Do dyspozycji w Jurbarkas otrzymaliśmy cały Dom Kultury z pełnym zapleczem sypialnym i kuchennym. Oczywiście zostaliśmy ugoszczeni kolacją w stylu Litewskim. Na trasie dostaniesz szklankę mleka a i trunkiem mają przyjemność poczęstować.
Rosjanie to odwrotność Litwinów. Odczułem to na przejściu granicznym do Sovetska / stara pruska nazwa Tylża/. Tu widzisz podejrzenia, czego przejawem był zakaz fotografowania Niemna z mostu granicznego. Przestrzegam rowerzystów przed próbą przekroczenia granicy bez vouczera lub wizy. Od razu kolego jesteś podejrzany o nielegalne przekroczenia granicy, co może skończyć się mandatem. Dla mnie, ponieważ rower postawiłem za szlabanem i dopiero zapytałem czy mogę wjechać w ich kraj mandat wynosił „ po uważaniu kamandira piatsat rubli”. Ciekawy kraj, dziwni pograniczniacy. W każdym widzą szpiega. Nie zostaliśmy, więc wpuszczeni i nie wypełniliśmy planu wyprawy zakładającej zwiedzenie Kaliningradu oraz mierzei kurońskiej. Może w innym czasie.

Koniecznie należy zwiedzić pierwszą stolicę Litwy, jaką jest Trakaj. Malownicza miejscowość wokół przepięknego jeziora. Symbolem starej stolicy jest malowniczy zamek położony na wyspie jeziora często uwidaczniany na folderach turystycznych.

Baza noclegowa i żywieniowa i bezpieczeństwo osobiste

Bazę noclegową dla takich turystów jak ja innych rowerzystów jest bardzo skromna. Na naszym odcinku nie widzieliśmy np. agroturystyki lub ośrodków wypoczynkowych, w których można byłoby wynająć domek. Podobnie z barami i jadłodajniami. Należy zdać się na noclegi pod namiotem lub szukać droższego sposobu przenocowania np. w hotelach. My korzystaliśmy z gościnności Litwinów i noclegów pod namiotem. To samo dotyczy campingów strzeżonych. Korzystaliśmy tylko z jednego napotkanego na trasie a mianowicie w Trakaj. Jest to noclegownia przede wszystkim dla turystów niemieckich. Naznaczone na mapach campingi np. w Kownie w rzeczywistosci nie istnieją. Jedyny motel w rozsądnej cenie spotkaliśmy na stronie litewskiego przejścia granicznego do Tylży. Napewno o wiele lepiej jest przy głównych traktach drogowych. Tam jednak należy się liczyć z dużym ruchem samochodowym.
Bezpieczeństwo osobiste podobnie jak w Polsce. Niemniej jednak nie spotkaliśmy się z sytuacjami nieprzyjemnymi. Starsi zwracali nam uwagę, aby w miasteczkach nie pozostawiać rowerów bez nadzoru nawet, gdy na chwilę wchodzimy do sklepów. Nocując w namiocie rowery zostawialiśmy pod zamknięciem u gospodarzy.

Nie zabierać ze sobą kuchenki na spirytus czy też denaturat. Takiego paliwa nie kupisz. Tylko kuchenki gazowe lub na benzynę. Wg miejscowych denaturat był, ale już nie produkują „bo pili”.

Jeśli ktoś chciałby jechać odcinkiem od Jurbarkas do Polski przecz Slavikai, Turcinai, Kudirkos, Vilkiaviskis tj. wzdłuż granicy z obwodem Kaliningradzkim niech się przygotuje na ok 60 km drogi szutrowej, w której koła grzęzną po obręcze. Niesamowita mordęga. Droga tylko dla twardzieli. Dodatkowo za pędzącym Ziłem ciężarowym ciągnie się 500 metrowy tuman kurzu. Ratuje cię ucieczka w pola. Niemniej pozostawia to niezapomniane wrażenia.

4.jpg

Etap polski tej wyprawy wiódł od  AUGUSTOWA, PUSZCZĄ AUGUSTOWSKĄ na wschód przez LIPSKO do GRANICY WSCHODNIEJ i dalej na południe POLSKI przez:  SOKÓŁKA - SZLAK TATARSKI w rejonie BOHONIK - KRYNKI - KRUSZYNIANY - GRÓDEK - JEZIORO SIEMIANÓWKA - NAREWKA - PUSZCZA BIAŁOWIESKA - BIAŁOWIEŻA HAJNÓWKA - KLESZCZELE - GRABARKA - KRAJOBRAZOWY PARK PODLASKI - PRZEŁOM BUGU - TERESPOL - WŁODAWA - SOBIBORSKI PARK KRAJOBRAZOWY - SOSNOWICA PRZEZ POLESKI PARK NARODOWY - LUBARTÓW - SIEDZIBA ZAMOJSKICH W KOZŁÓWCE - DĘBLIN - GARBATKA - RADOM.

5.jpgJest to piękna trasa malowniczymi zakątkami Puszczy Augustowskiej, Białowieskiej, Przełomem Bugu i wzdłuż granicy z Litwą oraz Białorusią.













Pozdrowienia:
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
http://www.mtb.radom.com.pl

 
Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2018 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;