Przygotowania do wyprawy nie trwały długo, ponieważ sprzętowo byliśmy gotowi i posiadaliśmy doświadczenie z poprzednich wypraw. Wbrew obawom przygotowani byliśmy również kondycyjnie. W zasadzie przygotowałem mapy, wytyczyłem trasy i miejsca noclegowe oraz obliczyłem kilometraż, który miał wynieść ok. 850 km. Faktycznie w trakcie wyprawy, trasa uległa nieznacznej korekcie i w sumie wyniosła 955km.
Celem maksymalnego skrócenia przebiegała ona przemiennie wzdłuż granic Polski, Czech, Słowacji i Polski. W przypadku przyjęcia koncepcji tylko wzdłuż linii południowej granicy Polski wówczas trasa wyprawy zwiększyłaby się o kilkaset kilometrów. Zatem przyjąłem opcje trasy górskiej wzdłuż granic Polski po stronie polskiej i naszych południowych sąsiadów. Dysponowany przez nas czas 15 dni urlopu był czynnikiem decydującym o wyborze tej trasy
Rozpoczęliśmy ją w Jeleniej Górze dojeżdżając z Radomia PKP i prosto z pociągu o godz. 1100 03 lipca rozpoczęliśmy I-szy etap. Wyprawa obejmowała XIII etapów a mianowicie:
Jelenia Góra - Tłumaczów przez: Kowary - Przełęcz Okraj - Lubawka - Mieroszów - przejście graniczne Golińsk/Starostin do Braumov w Czechach - przejście graniczne do Polski w Tłumaczowie.
Nocleg: Tłumaczów w agroturystyce.
Długość etapu: 83 km.
ETAP II Park Narodowy Gór Stołowych, Snieżnicki Park Krajobrazowy w Górach Złotych na trasie:
Tłumaczów - Lądek Zdrój przez: Radków - Karłów - Szczytna - Polanica Zdrój -Kłodzko - Żelazno.
Nocleg: pod namiotem na campingu strzeżonym.
Długość etapu: 75 km.
ETAP III Strona Czeska trasą:
Lądek Zdrój - Hermanovice przez: przejście graniczne do Czech w Lutyni - Javornik - Zulowa - Jesenik - Reiviz.
Nocleg: w namiocie u gospodarza.
Długość etapu: 70 km.
ETAP IV Strona Czeska trasą:
Hermanowice - Frydek Mesto przez: Mesto Albrechtice - Krnov - Opawa -Ostrawa.
Nocleg: domek na campingu we Frydek Mesto
Długość etapu:120 km.
ETAP V Trasa czeska i Beskid Śląski w Polsce.Frydek Mesto - Jaworzynka / Czadeczka przez: Hnojnik - Bystrice -Jabłunkov - przejście graniczne do Polski w Bukowiec/Jasnowice.
Miejsce noclegu: agroturystyka w Jaworzynce / Czadeczka.
Długość etapu: 63 km.
ETAP VI Beskid Śląski, Beskid Żywiecki, Orawska Magura w Słowacji, Tatry Polskie trasą:
Jaworzynka / Czadeczka - Chochołów przez: Bobczonka - Piekło - Płowuchy - Rajcza - Ujsoły - Glinka - przejście graniczne turystyczne do Słowacji na przełęczy Glinka Ujsolska - Novot - Zakamene - Namestowo - przejście graniczne do Polski Sucha Hora / Chochołów.
Nocleg : agroturystyka w Chochołowie
Długość etapu: 100 km.
ETAP VII Tatry, Pieniny trasą:
Chochołów - Krościenko przez: Ciche Dolne - Nowy Targ - Frydman - Nidzica.
Nocleg: namiot na campingu nad brzegiem Dunajca.
Długość etapu: 71 km.
ETAP VIII Beskid Sądecki trasą:
Krościenko - Muszyna przez: Szczawnica - Jaworki - Obidza - Sucha Dolna - Rewałówka - Piwniczna Zdrój - wzdłuż Popradu i Żegiestów.
Nocleg: agroturystyka w Muszynie.
Długość etapu: 58 km
ETAP IX Beskid Sądecki i Beskid Niski trasą:
Muszyna - Banica w Beskidzie Niskim przez: Krynica Górska - Mochnaczka Niżna przez Krzyżówkę - Izby - Czarna - Ujście Gorlickie - Smerkowiec .
Nocleg: namiot przy Leśniczówce.
Długość etapu: 67 km.
ETAP X Beskid Niski trasą:
Banica - Wisłok Wielki przez: Wyszowatka – Ożenna - Krempna - Tylawa - Posada Jasliska.
Nocleg: agroturystyka u księdza w Wisłoku Wielkim.
Długość etapu:77km
ETAP XI Bieszczady:
Wisłok Wielki - Wetlina przez: Komańcza - Duszatyń - Mików - Smolnik - Żubracze - Cisna / Majdan - Smerek trasą od Majdanu.
Nocleg: domki drewniane w Wetlinie.
Długość etapu: 67 km.
Etap XII i XIII Bieszczady:
Wetlina - Bukowiec przez: Brzegi Górne - Nasiczne - Dwerniczek - wzdłuż Sanu przez Sękowiec, rezerwat Krywe i Rajskie.
Nocleg: agroturystyka w Bukowcu
Długość etapu:55km.
Bukowiec - Zagórz przez :Wołkowyja - Baligród przez Górzankę - Hoczew - Lesko.
Długość etapu 49 km.
Koniec wyprawy 15 lipca w Zagórzu i odjazd o godz.1851 pociągiem do Radomia.

Wyprawa miała charakter krajoznawczy i w zasadzie nie nastawialiśmy się na zwiedzanie obiektów zlokalizowanych poza wytyczoną trasą. Podziwialiśmy tereny górskie w Polsce i południowych sąsiadów. Formą podziękowania za włożony wysiłek pokonania trasy były widoki gór, lasów, rzek i strumieni górskich, połoniny i zbocza, tereny łąkowe, piękne smreki w naszych Tatrach, Beskidach i Bieszczadach oraz miejscowości w tym szczególnie przepiękna wieś Chochołów wybudowana z bali świerkowych.

Beskidem Niskim Beskidem Wysokim Musze przyznać, że trasa była bardzo ciężka szczególnie tam gdzie pokonywaliśmy długie podjazdy niejednokrotnie o kącie wzniesienia do 15 stopni. Na trasie I-szego etapu mieliśmy trzy długie podjazdy w tym na przełęcz Kowarską o długości ok. 5 km oraz bardzo trudne i uciążliwe wzniesienie za Chełmskiem Śląskim o długości 4 km. Pierwszego dnia przed przełęczą Kowarska przywitał nas obfity deszcz, który w zasadzie towarzyszył nam przez całą wyprawę, co prawda nie o charakterze ciągłym. Pierwszego dnia pomimo uciążliwych podjazdów pokonaliśmy trasę o długości 83 km.
W II-gim etapie od Tłumaczowa w kierunku na Radków podjazd był, co prawda krótki ale bardzo stromy. Niespodziewalismy się, że rozpocznie się on w kilkaset metrów po opuszczeniu kwatery nocnej. Ponieważ kierowała nami zasada nie schodzenia z rowerów, tu szczególnie odczuliśmy wysiłek naszych mięsni nóg, ponieważ były bardzo rozluźnione nocnym odpoczynkiem.
No i oczywiście bardzo ciekawe a zarazem widokowe podjazdy na trasie „ stu zakrętów” w górach stołowych od Radkowa do Karłowa. Trasie tej towarzyszą twory skalne w kształcie maczug oraz labirynty Szczelińca.
W II –gim etapie dał się nam we znaki podjazd z Lądka Zdrój do turystycznego przejścia granicznego Lutynia do Czech na przełęczy Lądeckiej.
czeskimi trasamiPodjazdy towarzyszyły nam na całej trasie codziennie zarówno w Polsce oraz Czechach i Słowacji. Pokonując trasy Czeskie przejeżdżaliśmy przez takie miasta jak Krnov, Opawa, Ostrawa i Frydek Mystek Nie zalecam jednak trasy od Frydek Mystek w kierunku na Trinec i Cieszyn. Jest to trasa tirowska, co nie wymaga wyjaśnienia powodu.
Niezmiernie interesujące były trasy w Beskidach: Śląskim, Żywieckim, Sądeckim, Niskim oraz w Bieszczadach. Pokonywane przez nas trasy Beskidzkie i Bieszczadzkie w większości stanowiły drogi i dukty leśne wzdłuż pętli dużej i małej. Żwir i szutr zwiększały ryzyko upadku a tym samym podnosiły adrenalinę. Takim ciekawym odcinkiem jest trasa od Komańczy na Duszatyń do Smolnika przez Mików. Tu rzekę Duszatyń należy pokonywać brodem aż w czterech miejscach. Nie udało nam się dotrzeć do jeziorek duszatyńskich z powodu bardzo błotnistego szlaku, po dużych deszczach. Wielka szkoda ale być może innym razem.

brody na Osławie pod Duszatyniem bieszczadzkim duktami
Warto przejechać się duktem leśnym od Majdanu przez Strzebowiska i Przysłup do Wetliny oraz od Wołkowyi przez Górzanke do Baligrodu. Również ciekawym odcinkiem jest trasa wzdłuż Sanu od Dwerniczka do Rajskiego przez Sękowiec i rezerwat Krywe. Jadąc nią, przez kilkanaście kilometrów podziwia się za góry widok rzeki San oraz niesamowite widoki pasm gór Bieszczadzkich. Bardzo piękną tras o średniej skali trudności jest odcinek pomiędzy Jaworzynką Czadaczką a przejściem granicznym do Słowacji na przełęczy Glinka w Żywieckim Parku Krajobrazowym.. Tu można zobaczyć okazałe lasy świerkowe i krajobrazy Beskidu Żywieckiego.
Najgorszy odcinek jaki pokonywaliśmy stanowiła trasa od Jaworki na szczyt Ruski Wierch / 883m / i szczyt Pokrywki w Beskidzie Sądeckim. Trasa wiedzie czerwonym szlakiem turystycznym. Na tym odcinku prze ok. 5 km rowery były pchane do góry po glinie. Niejednokrotnie potrzebna była pomoc kolegi. Niesamowity wysiłek pchania i wciągania roweru. Trasa przez Ruski Wierch trwała ok 2 godz.
droga na Ruski WierchNależy wziąć pod uwagę, że rowery były poważnie obciążone sakwami i torbami wypełnionymi niezbędnym wyposażeniem. U mnie i kolegów rower z takim wyposażenia osiągał wagę w granicach 40 - 45 kg.
Urok jazdy pod górę wiąże się z niezapomnianą przyjemnością zjazdów w dół. Był taki odcinek w Czechach, że pozwoliliśmy sobie na rozwiniecie prędkości 64 km/godz na długości 4 km. Był również taki odcinek, że „za darmo” tj. nie pedałując przejechaliśmy ok. 19 km. To dopiero przyjemność.
Jeśli chodzi o czas spędzania na siodełku tj. czystej jazdy, podam parę przykładów np.: etap V 62 km – 4 godz., etap VI o długości 99km - 6 godz., etap VII 71 km – 4 godz. 20 min. Pozostałe podobnie. Był etap łatwy w Czechach 120 km przebyty w 6 godz.
W czasie całej wyprawy towarzyszyła nam pogoda pochmurna i wiele razy zmuszeni byliśmy się kryć przed deszczem.
Na zakończenie kilka uwag dot. technicznego przygotowania roweru, jego wyposażenia, taktyki jazdy i kosztów wyprawy.
ROWER i WYPOSAŻENIE
Od 6-ciu lat dysponuję typowym rowerem trekkingowym marki Wheeler 2700 na kołach 28 i ramą cro-mo. Może być rower Crossowy lub góral, uzbrojony w przednie i tylne bagażniki oraz błotniki z chlapaczami. Rower mój posiada dodatkowo mocowania na kierownicy pod mapnik, kompas, licznik, sztywną torbę, latarkę i oczywiście rogi. Pod siodełkiem mocowania na torebkę z narzędziami i linkę do zabezpieczenia pojazdu przed kradzieżą. Na przednich widelcach bagażniki boczne Lov Rider. Rower kupiony u Pana Roberta w Tytanie w Radomiu. Kolega Edmund również dokonał zakupu w Tytanie.
W sakwach tylnych i bocznych upchałem następujące wyposażenie:
namiot i śpiwór,

ubiory tj. koszulki w tym dwie rowerowe , dres, kurtka od wiatru, kurtka od deszczu, spodnie rybaczki i zapasowe spodenki koniecznie z wkładką antybakteryjną,

środki higieny osobistej i utrzymania czystość / mydło, golenie, dwa ręczniki itp./,

apteczka,

kocher, palnik gazowy i ładunek gazu Primus,

sztućce,

materac / cienki i lekki / lub karimata. Zalecam materac dmuchany,

artykuły żywnościowe / nie brać dużo, ponieważ są sklepy na trasie /,

torebki foliowe na zabezpieczenie wyposażenia przed deszczem,
-
Mocowania na kierownicy pozwoliły mi na zamocowanie:- sztywnej torby na kierownicę o pojemności 8 litrów a w niej sprzęt fotograficzny, dokumenty i apteczka pierwszej pomocy,

licznika i kompasu,

mapnika mocowanego na kierownicy niezbędnego na takiej wyprawie,

latarki bateryjnej,

notatnika,
Posiadam sakwy tylne niemieckie Ortlieba , nieprzemakalne i ze świetnym mocowaniem typu QL2 do bagażnika. Przykładam i się zatrzaskują. Jest to niesamowita wygoda. Fotki F1 - F5 przedstawiają wyposażenie mojego roweru.
Rower należy zabezpieczyć w oświetlenie pulsujące przednie i tylne, najlepiej bateryjne niezależnie od posiadania latarki.

NARZĘDZIA i CZĘŚCI ZAPASOWE

dętka i zapasowa opona kevlarowa zwijana,

taśma zwijana do okręcenia koła z pękniętą oponą,

łatki i klej,

zaworki zapasowe,

zapas baterii do lampek,

linka hamulcowa tylna i przednia,

linka zapasowa do przerzutki,

olej Finish do łańcucha,

odcinek łańcucha / z 4-ech ogniwek /,

rozkuwacz i spinacz łańcucha,

szprychy zapasowe / najczęściej lecą z tyłu od strony kasety / ja założyłem DT Alpine III o grubości 2,35 mm przy łebku /,

klucz do odkręcania nypli szprych

klucz i łańcuszek / bacik / do ściągania kasety,

ściągacz korby i klucz do odkręcenia kompaktu suportu,

komplet kluczy imbusowych i krzyżakowych / zależnie od rodzaju śrub i nakrętek zastosowanych w rowerze

zapasowe żaróweczki,

nóź składany

bagnet mocowany na sztywno / u mnie był zamocowany w pochwie do przedniego bagażnika / przyda się do wykopania dołka przy namiocie lub przygotowania paleniska /

zapasowe klocki hamulcowe.


system mocowań
AWARIE
Mieliśmy tylko:
7 pęknięć dętek w tym 5 u Andrzej. W 4-ch przypadkach Andrzeja przyczyną była zła opaska na obręczy, która przesuwała się pod dętką i powodowała jej docieranie do otworu na nypel.

2 przypadki uszkodzenia opon w wyniku dobicia na nierównościach w tym jedna zakwalifikowała się do wymiany. Andrzej kupił ją w Muszynie.
SPOSTRZEŻENIA I UWAGI WYNIKŁE W TRASIE
SIODŁODobór właściwego siodło jest jednym z najważniejszych elementów mających znaczenie dla komfortu jazdy. Ja jeździłem na różnych siodełkach żelowych. Od dwóch lat jeżdżę się na siodłe skórzanym Brooksa typu Flyer / można kupić w sklepie internetowym Cyklotur /. Dziennie siedzę na tym siodle w sumie od 5 do 7 godzin i nie odczuwam bólu z jakim spotykają się koledzy użytkujący wszelkiego rodzaju plastyki i żele. Jest to siodło do trekkingu i dalekiej turystyki.
Kolega Andrzej uwierzył w reklamę i zakupił siodło z wycięciem po środku rzekomo zabezpieczającym przed prostatą.

awaria ogumienia siodło AndrzejaEfektem był ból w okolicach krocza. Siodło musiał przerobić poprzez owinięcie gąbką i materiałem z porwanej w tym celu starej kurtki.
OPONY I CIŚNIENIA POWIETRZAKoniecznie z nabitym maksymalnie ciśnieniem. Odłożyć na bok teorie o amortyzacji przy mniejszym ciśnieniu. Wjedziesz na drodze górskiej w wyrwę, dobijesz kołem i masz dziurę w dętce lub przeciętą przez obręcz oponę.
Koniecznie należy mieć zapasową oponę zwijaną oraz taśmę do okręcenia rozerwanej opony wówczas dojedziesz do najbliższego serwisu lub sklepu. Ponadto należy liczyć się z tym, że ostre kamienie mogą spowodować uszkodzenie bocznej części opony. Mnie to się zdarzyło nie jeden raz.
W takich wyprawach ważny jest rodzaj bieżnika, który powinien spełniać wymagania dla trudnych warunków jak nie sprawiać kłopotu dla jazdy po asfalcie.
OBRĘCZE I HAMOWANIEPrzed jazdą dokładnie sprawdzić grubość ścianek obręczy. Wypracowane wymienić na nowe. Długotrwałe hamowania w górach może być powodem starcia części pasa zewnętrzego i rozejścia się obręczy w miejscu łączenia. Efektem może być uszkodzenie V- breka.
Jeśli chodzi o hamulce – koniecznie zabierz zapasowe klocki. Z tyłu jedne nie wystarczą.
TECHNIKA JAZDY W GÓRACHJest to szczególnie ważne przy długich podjazdach często o dużym kącie wzniesienia a więc:

dobierz odpowiednie przełożenia,

pedałuj równomiernie cały czas pod górę. Może to trwać nawet powyżej godziny.

przy wysokim podejściu i zmęczeniu nóg nie przerywaj pedałowania, chyba, że nie masz siły. Chwilowe zwolnienie nogi spowoduje zluzowanie mięsni i nastąpi przykry ból. Ponowne zapedałowanie będzie utrudnione a jeśli się uda, bardzo przykre zmęczenie mięśni potrwa nawet do minuty. W takiej sytuacji często rowerzysta rezygnuje z kontynuacji jazdy i prowadzi rower pod górę,
Na niektórych podjazdach po zejściu z roweru podjecie próby jazdy jest uniemożliwione z uwagi na bardzo wysoki kąt podjazdu. Uniemożliwiają to również kamienie i szutr, które mogą powodować wywrotkę,

staraj się wyciskać nogą pedał nawet unosząc swoje ciało w górę na nodze a nie naciskaj,

bądź stanowczy i pedałuj,

nie popisuj się przed kolegami, bo na krótką metę ich wyprzedzisz i będziesz prowadził rower a oni będą jechać dalej pod górę..
KOSZTYNie wliczam wyposażenia, które kompletowałem wcześniej Koszty obejmują noclegi, wyżywienie i napoje. Zależnie od pogody, spaliśmy w namiotach lub agroturystyce. Koszt noclegu w agroturystyce wynosi od 15 do 25 zł. Niejednokrotnie w cenie 20 lub 25 zł jest śniadanie. Rozwiniecie namiotu na campingu strzeżonym 5 do 8 zł. Śniadania i kolacje we własnym zakresie. Obiady w zajazdach lub sami w kocherze. Koszt obiadu w zajazdach i barach to ok. 15 do 20 zł. Na wyżywieniu nie wolno oszczędzać.
Należy mieć dodatkowe pieniądze na inne i nieprzewidziane wydatki.
Serdecznie dziękuję moim przyjaciołom za uczestnictwo i podziwiam ich wytrzymałości oraz kondycję.
Pozdrowienia:
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
http://www.mtb.radom.com.pl/