Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachtówTargi turystycznePogoda
Trasa do źródeł rzeki Modrzejowicy, Pakosławia i okolic
Trasa wycieczki rowerowej do Pakosławia i okolic jest tą którą w ciągu roku pokonuję kilka razy. Jak każda po ziemi iłżeckiej jest ciekawa krajobrazowo, spokojna, bezpieczna i nie wymagająca szczególnego wysiłku. Za każdym razem doznaję przyjemności obcowania z przyrodą i poznaję nowe miejsca lub odkrywam je na nowo. Polecam jako tą, dzięki której możemy się zrelaksować po tygodniowej pracy „ wyskakując „ z domu na kilka godzin.

07.jpg


Z Radomia wyruszamy z pętli autobusowej linii nr 4 i 9 na osiedlu Prędocinek. Ulicą I. Witkacego jedziemy do Sołtykowa. Mijamy kopalnie piachu i kontynuujemy jazdę do Gębarzewa a następnie przez wioski Bardzice, Józefów kierujemy się do lasu przy zabudowaniach wioski Bukowiec. W Bardzicach za Gębarzewem zwiedzamy bardzo ładny drewniany kościółek usytuowany w lasku modrzewiowo lipowym. Jest to kościółek z XVIIw, który w latach 60-ych został przeniesiony z pobliskiej Kowali. Zatrzymujemy się na chwilę, aby podziwiać ładnie rzeźbione w drzewie figurki świętych. Droga jest asfaltowa i prowadzi wśród pól oraz zabudowań mijanych wiosek. Za Bukowcem wjeżdżamy do lasu i po 2-ch km jesteśmy w Zalesicach gdzie mijamy skrzyżowanie i w dalszym ciągu jedziemy prosto w kierunku odległego o ok 2.5 km stawiku w Koloni Zalesice. Przed stawikiem za masztem telefonii komórkowej skręcamy w lewo do wioski Łączany. Licznik wskazuje 14,5 km przejechanej trasy. Na końcu wioski Łączany mijamy kościół i po przejechaniu 1,2 km, przed Podsuliszką skręcamy w prawo do niewielkiej wioski Suliszka. Towarzyszą nam pola uprawne z przewagą łąk, wśród których wiją się strumyki i cieki wodne. Te tereny są szczególnie piękne krajobrazowo w okresie wiosennym, kiedy łąki są ubarwione wielokolorowymi kwiatami. Mijamy wieś Suliszke i skręcamy w lewo na widoczne w osadzie Tyce stawy rybne, przy których znajduje się stary drewniany młyn, kiedyś napędzanym kołem wodnym dzisiaj elektrycznie. Uroku stawom dodają pływające łabędzie a wiosną rechot żab. Na liczniku mamy 22 km.

Mijamy młyn i po ok. 300 m za ostatnim stawem oraz za zabudowaniami właściciela skręcamy w prawo w drogę polną. Jedziemy ok. 800m leśną i polna piaszczystą droga wśród zagajników leśnych. Mijamy z lewej strony wyrobisko piachu, droga lekko w górkę. Za wyrobiskiem z prawej strony mamy teren odsłonięty i ujrzymy w odległości 200m lasek na wzgórku. Prowadzi do niego w prawo polna piaszczysta dróżka Na wprost przed nami rozciąga się widok pól i łąk a za nimi Pakosław. Przed udaniem się do Pakosławia kierujemy się do lasku gdzie znajduje się pomnik powstańców 1863r oraz obok niego kamień upamiętniający pochowanie w tym miejscu w sierpniu 1944r Tadeusza Wojtyniaka ps. Baca” - dowódcy I kompani zgrupowania partyzanckiego „Ośka” Batalionów Chłopskich.

08.jpg

Był to jeden z bardziej odważnych partyzantów tego zgrupowania. który przeprowadził najwięcej udanych akcji bojowych m.in. na wartownię karnej ekspedycji w Ciepielowie oraz rozbił sztab dywizyjny w Chwałowicach koło Iłży i rozgromił oddział Wehrmachtu pod Tychowem. Ranny w starciu z Niemcami pod leśniczówką Kutery w lasach iłżeckich zmarł w Pakosławiu i nocą pochowany został przy pomniku powstańców styczniowych. Po wojnie jego prochy przeniesiono na cmentarz w Kazanowie.

Od pomnika udajemy się jeszcze drogą przez lasek i po ok. 400 m wjeżdżamy w dzikie o powierzchni kilkuset hektarów „uroczysko” stanowiące teren nieużytków, łąk, pastwisk, krzewów, cieków wodnych, torfowisk i piaszczystych niewielkich nierówności. Teren dla myśliwych, bo na skrajach lasu widać kilka ambon. Tu niedaleko w gęstwinie krzewów i karłowatych drzew znajdują się źródła rzeki Modrzejowicy.

09.jpg

Wśród łąk i torfowisk przepływa kilka cieków i strumyków tworzących w dalszym ich biegu rzekę. Po drodze zasilają one wcześniej mijane stawy rybne. Penetrując to miejsce przejdziemy i przejedziemy po uroczysku ok. 2 km. Kilometraż na liczniku wynosi 25,5 km. Skrajem łąk i nieużytków mijając z lewej strony 4 ambony myśliwskie możemy udać się w kierunku zachodnim do skraju lasu gdzie biegnie od końca wsi Pomorzany droga łąkowa. Kierujemy się nią w lewo do lasu. Po ok. 600m po prawej stronie przy skrzyżowaniu dróg leśnych, wśród drzew spotkamy pomnik gdzie w 1870r został zamordowany żołnierz powstania styczniowego o nazwisku lub ps. Marios a obok niego drugi pomnik poświecony poległemu w 1944r żołnierzowi AK ps. Sęk.

 Wracamy z powrotem do pomnika Partyzanta BACY i po upuszczeniu lasku na wzniesieniu udajemy się w prawo do odległego o 2 km. Pakosławia. Droga jest piaszczysta, ale niezbyt uciążliwa i prowadzi wśród pól, łąk oraz nieużytków. Z prawej strony w odległości od nas ok. 500m ciągnie się ściana zwartych zagajników i kompleks leśny. Do Pakosławia wjeżdżamy krótkim odcinkiem szutru, który przechodzi w drogą asfaltową. Dojeżdżamy do środka wsi koło kościoła. Pakosław jest wsią typowo rolniczą o zwartej zabudowie liczącej kilkadziesiąt zabudowań gospodarczych. Będąc w Pakosławiu przy kościele kierujemy się najpierw w lewo w kierunku niedaleko znajdującej się Iłży. Opuszczając zabudowania wioski po prawej stronie widzimy ciągnące się równolegle wzdłuż drogi do Iłży na odcinku ok 3 km łagodne wzniesienie jakby garb, pokrytym polami uprawnymi. Szczyt tego wzniesienia jest oddalony od tej drogi o ok 600m. Zatrzymujemy się po przejechaniu ok 200 – 400m i skręcamy w prawo w pierwszą polną drogę wznoszącą się na szczyt garbu. Po przejechaniu 200 m zacznie się zjazd w dół i w górę niezbyt głębokim wąwozem. Po drodze mijamy skrzyżowanie naszego wąwozu z drugim biegnącym z lewa na prawo w kierunku do Pakosławia.

10.jpg

Wspinamy się zgodnie z naszym kierunkiem do góry i na szczycie zatrzymujemy się. Dech zapiera usta. Podziwiamy przepiękny krajobraz. W kierunku na południe wzniesienie łagodnie opada i zatrzymuje się w wiosce Seredzice. W dali przy ładnej pogodzie mamy widok na „dywan” zieleni lasów starachowickich a na horyzoncie pasmo gór świętokrzyskich z widokiem na wieżę telewizyjną na Św. Krzyżu.

Na prawo w kierunku zachodnim widzimy zieleń niewielkich kompleksów leśnych w okolicach niedalekich Osin i Trębowca .Za nami wieś Pakosław i Krzyżanowice oraz krajobraz sięgający lasów ciągnących się od Skaryszewa do Bukowca. Jeżeli skierujemy się kilkaset metrów w kierunku na wschód, wówczas ujrzymy wznoszącą się nad Iłżą basztę średniowiecznego zamku. Wokół nas na całym garbie otaczają nas pofałdowane pola uprawne o kolorystyce zależnej od pory roku. Pobliski nie głęboki wąwóz porośnięty jest krzewami dzikich róż, głogu i tarniny, które wiosną nadają kolorystykę od białych i czerwonych kwiatów do pięknej świeżej zieleni a jesienią czerwienią owoców i złotem liści. Z krzewów i zagłębień wzbijają się stada kuropatw oraz wróbli. Na polach tego wzniesienia, szczególnie od strony Seredzic znajduje się duża ilość okazałych dzikich gruszek, zwanych kiedyś przez dzieci mojego pokolenia ulęgałkami. Wzdłuż licznych polnych dróżek wiosną czerwienią się kwiaty polnych maków a jesienią złociste korony drzew.

11.jpg

 Będąc na szczycie wzniesienia można zjechać do Seredzic i wrócić na wzgórze inną polną drogą. W takiej sytuacji będąc w Seredzicach należy skierować sie w stronę Iłży i po kilkuset metrach skręcamy w pierwszą napotkana drogę w lewo z powrotem na wzgórze. Z garbu zjeżdżamy z powrotem w kierunku do Pakosławia i wówczas możemy udać się wąwozem, który przecinaliśmy wcześniej, kierują się w lewo na skrzyżowaniu z nasza trasa, którą kierowaliśmy się na wzgórze.

Docieramy do kościoła w Pakosławiu i kierujemy się na zachód tj. w przeciwnym kierunku jak do Iłży.

Po ok 400 m kończy się asfalt i skręcamy w lewo w drogę szutrową na szczyt wzniesienia do odległej o ok 300 m kępy dużych drzew. Za nami zostawiamy stary park i ruiny zabudowań dawnego PGR-u, kiedyś posiadłości rodu dziedziczącego Pakosław. Można pojeździć po terenie byłego gospodarstwa i zobaczyć resztki dawnego majątku

U szczytu wzniesienia znajduje się pomnik w kształcie wysokiego prostopadłościanu z bloku piaskowca upamiętniający bitwę polskich legionistów z Austriakami. Był to korpus ok. 1000 żołnierzy polskich walczących w składzie armii rosyjskiej przeciwko Niemcom


Napis na pomniku jest następującej treści:
"PAMIĘCI LEGIONISTÓW PUŁAWSKICH POLEGŁYCH POD PAKOSŁAWIEM 1915R W WALCE O NIEPODLEŁOŚĆ I ZJEDNOCZNIE OJCZYZNY”

12.jpg

Wg mieszkańców pomnik ten ufundowała właścicielka majątku pakosławskiego.

Ta część wzniesienia sprawia wrażenie zielonej lub w okresie jesieni złotej wyspy na tle błękitu nieba, do której z jednej i drugiej strony wspina się wstążka drogi. Ze szczytu wzniesienia zjeżdżamy w dół drogą szutrową podziwiając widok na odległe lasy starachowickie. Dojeżdżamy do ściany lasu oddzielającego nas od wioski Osiny. Mijamy z prawej strony zabudowanie i po kilkudziesięciu metrach z naszej drogi skręcamy w lewo w polną drogę tuż za kolejnym gospodarstwem usytuowanym po lewej stronie. Droga, z której zjechaliśmy prowadzi do wspomnianej wioski Osiny. Jedziemy wzdłuż ogrodzenia gospodarstwa i dalszy ok 200m odcinek pokonujemy po ostrym szutrze z czarnej szlaki, który jest dość uciążliwy. Szuter się kończy i wjeżdżamy w polną piaszczystą drogę biegnącą prostopadle do naszego kierunku jazdy. Skręcamy w lewo kierując się do odległych o ok 1 km kilku zabudowań Bud Pakosławskich. Po drodze mijamy sześć zabudowań osady Michałowa Pakosławskiego.

Z tego odcinka trasy również podziwiamy piękny krajobraz wzniesienia, ale już od południowej strony. Krajobraz wzbogaca boczna dróżka w stronę szczytu wzniesienia i znajdującego się za nim Pakosławia, upiększona jesienią złotymi liśćmi klonów i lipami a w oddali od strony Iłży dziesiątkami wspomnianych dzikich grusz.

Pomiędzy kilku zabudowaniami Bud Pakosławskich kierujemy się na południe tj. na prawo i po kilkuset metrach wjeżdżamy do dużej wioski Seredzice. Tu skręcamy w prawo w drogę już asfaltową. Zatrzymujemy się na krótki odpoczynek nad leniwie dziko płynącą równolegle do drogi rzekę Iłżankę. Od drogi oddziela ja pas łąk i płynie lekkimi zakolami do odległej parę kilometrów Iłży gdzie tworzy zajmujące kilkanaście hektarów rozlewisko i ładny zalew. Tu w Seredzicach jest niezbyt szeroka, bo ok. 2 do 3 m i co kilkadziesiąt metrów kładkami drewnianym można przejść na jej drugi brzeg.

 Po drugiej stronie rzeki ciągnie się pas lasu oddzielający Seredzice od wiosek Jasieniec Iłżecki, Małyszyn i Tychów. Po odpoczynku udajemy się drogą asfaltową zgodnie z podanym kierunkiem na koniec wsi gdzie kończy się asfalt. Dalszy odcinek trasy prowadzi drogą polna do graniczącego z ostatnimi zabudowaniami wsi sosnowego lasu. Po drodze w Seredzicach zobaczymy jeszcze parę chałup drewnianych krytych strzechą, które są zamknięte i spełniają funkcje domów letnich.

Na skraju lasu zobaczymy kolejny pomnik upamiętniający zwycięską w bitwę zgrupowania partyzanckiego „Ośka” BCH w październiku 1944r a obok niego kamień wskazujący miejsce śmierci we wrześniu 1939r żołnierza 30 DP WP Armii Prusy.
Jedziemy lasem i po ok 1,5 km osiągamy drewniany most na Iłżance.
W tym miejscu rzeczka płynie również leniwie, prostym uregulowanym korytem od strony wsi Osiny.


Skarpy obu brzegów od strony Osin są wysokie na kilka metrów i w pełni zielone porośniętymi trawami i roślinnością nadrzeczną a nad nimi ściana lasu tworząca bardzo ładny krajobraz.

Na lewo od mostku w odległości kilkudziesięciu metrów rzeczka wpływa do szerokiej częściowo podmokłej śródleśnej polany zarośniętej szuwarami. Spokój i cisza tego miejsca pozwoli nam wypocząć. Licznik wskazuje pokonanie juz 43 km w tym jest kilka kilometrów buszowania po wzniesieniu.

Cierpliwi, gdy będą w tym miejscu nad ranem mogą dostąpić przyjemności zobaczenia sarny lub innego zwierzaka.

Z mostku kierujemy się w prawo i wzdłuż wysokiego brzegu iłżanki po przejechaniu ok 300m osiągniemy koniec lasu znajdując się na kolejnym mostku nad rzeczką i przebiegającej przez niego drodze szutrowej. Kierujemy się w prawo wzdłuż lasu mając po lewej stronie ładnie ukwiecone w porze wiosennej łąki, na których często można spotkać żerujące bociany oraz pasące się bydło domowe. Po ok 300m tuż przed końcem lasu, który mamy z prawej strony naszej trasy skręcamy w lewo w polną drogę do małej wioski Mokra Niwa gdzie z polnej drogi wjeżdżamy w drogę asfaltową i tuż za figurką przydrożną skręcamy w lewo. Za pierwszym i jedynym zabudowaniem asfalt się kończy. Kontynuujemy jazdę krótkim odcinkiem drogi polnej i jesteśmy przy wąskiej kładce na Iłżance. Pokonujmy kładkę ostrożnie, aby nie wpaść do wody przenosząc rower w powietrzu i jesteśmy w niedużym lasku, wzdłuż którego docieramy po kilkuset metrach do drogi Wierzbica - Mirzec.

Odcinek od mostka przed Mokrą Niwą do drogi na Mirzec jest bardzo ładny krajobrazowo. Jest to teren łąk z płynąca pośrodku naturalnymi zakolami rzeczką Iłżanką. W niewielkiej oddali łąki otaczają lasy i zagajniki oraz rozległe wioski: Trębowiec od strony południowej i od północy Osiny z górującymi nad nią wieżami kościelnymi. Od strony wschodniej do łąk przylegają małe osady Mokra Niwa oraz Krupów. Teren ten w okresie wiosennym i letnim jest ulubionym miejscem przebywania i żerowania bocianów oraz innych ptaków. Spotykamy na drzewach wypatrujące swe ofiary Jastrzębie.

Wjeżdżając w drogę asfaltową relacji Wierzbica - Mirzec obok figurki skręcamy w prawo i zatrzymujemy się tuż przed Osinami na moście również nad przepływająca pod nim rzeką Iłżanką. Patrząc z mostu na zachód w kierunku płynącej do nas rzeczki rozciąga się przed nami widok łąk i wysokich przydrożnych topól w oddalonej od nas o kilka kilometrów drogi z Mirowa do Nowego Mirowa. To kilka kilometrów za Mirowem w okolicach Rogowa i Gąsaw Rządowych ma swoje źródła rzeka Iłżanka. Na moście licznik wskazuje nam 50 km. Odpoczywamy na moście podziwiając i fotografując krajobrazy. Ruszamy do pierwszych, odległych od nas o kilkadziesiąt metrów zabudowań wioski Osiny. W Osinach mijamy skrzyżowanie naszej trasy z droga boczną do Mirowa i po przejechaniu ok 400 m w kierunku Wierzbicy skręcamy z asfaltu w prawo, w pierwszą polną drogę do Wymysłowa k/Polan.

Droga odcinkami jest trudna z uwagi sypki piach. Ciągnie się środkiem pól uprawnych przez ok. 4 km. Na lewo od niej w oddali widać zabudowania Wierzbicy a na prawo zagajniki świerkowe oraz kompleks leśny pomiędzy Pomorzanami, Osinami a Pakosławiem. Droga przez ok. 1,5 km prowadzi niewielkim wzniesieniem. Osiągając go zatrzymujemy się przy przydrożnych głazach. Spoglądając w kierunku południowym, przy słonecznej pogodzie możemy mieć szczęście popatrzeć na oddalony o ok. 40 km widok pasma gór świętokrzyskich, w tle wiosek i lasów starachowickich. W kierunku północnym mamy bardzo ładny widok na wioski Wymysłów i Polany.

13.jpg

Z Wymysłowa już drogą asfaltową kierujemy się w dalszym ciągu na północ do stawiku w Koloni Zalesice. Na liczniku mamy 58 km. Nad stawikiem odpoczywamy i tą samą trasą, którą rozpoczynaliśmy wycieczkę rowerujemy do Radomia przez Zalesice, Bukowiec, Bardzice i Gębarzów.

Cała trasa wycieczki wynosi ok. 72 km.

Korzystamy z map: Radom ark M-34-19/20 mapa topograficzna Polski, wydanie turystyczne oraz Starachowice ark M34-31/32 lub mapa turystyczna „ Okolice Radomia”

Pozdrowienia:
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
http://www.mtb.radom.com.pl/

 
Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2018 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;