Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachtówTargi turystycznePogoda
Relacja z wyprawy na Saharę
Autor: Małgorzata Żydło   
Zobacz też:
Rzeszów, 4 grudnia 2006 r.

Rekomendacje dla Aslema Tours w Warszawie.

1.jpgChcę złożyć gorące podziękowania dla biura podróży Aslema Tours w Warszawie za fantastycznie zorganizowany wyjazd na pustynię. A żeby podziękowania nie brzmiały sucho pozwolę sobie opowiedzieć taką oto krótką historię…

Wyobraź sobie miejsce na Ziemi, w którym cisza jest słyszalna…., gdzie wiatr świszczy, szemrze i szeleści na wiele sposobów, gdzie każde stworzenie – małe, średnie i całkiem spore zostawia swój własny, niepowtarzalny ślad na piasku… i wreszcie gdzie piasek, w co najmniej czterech odcieniach swojego piaskowego koloru jest prawie wszystkim co jest wokół. To miejsce, gdzie wschód Słońca jest tą pierwszą, najbardziej oczekiwaną chwilą nowego dnia, a jego wędrówka po niebie wyznacza rytm całej wędrówki.

Niebo w nocy… hmmm… jak myślicieile gwiazd można zobaczyć z własnego łóżka (tu śpiwór i materac) zasypiając, po dniu wędrówki? Bardzo dużo jest łagodnym określeniem tego, co ma się przed oczami każdego dnia, po zachodzie Słońca. Tylko i wyłącznie dla Siebie, tylko i wyłącznie na własny użytek. Jeżeli zagubiłaś się/zagubiłeś gdzieś w pogoni dnia codziennego, w tych wszystkich ważnych sprawach codziennego dnia pracy, w niezliczonych rozmowach, spotkaniach, zadaniach do wykonania, kiedy nie czujesz już, że jesteś obecna/obecny, kiedy zapominasz – z braku czasu zapewne – o swoich marzeniach, o tym co dla Ciebie NAPRAWDĘ jest ważne to pozwól, że zarekomenduję Ci małą podróż do Siebie, randkę z kimś kto w Twoim Życiu i dla Ciebie jest najważniejszy, bez względu na to skąd jesteś, co robisz w życiu zawodowym, jakie masz wykształcenie i w jakim momencie swojego życia teraz jesteś.

2.jpgTa podróż to wyprawa na pustynię, część Sahary znajdującej się na południe od Douz. Nie wiem co dokładnie może wydarzyć się podczas takiej wyprawy, codziennego marszu, noclegów pod gołym niebem, cudownych zachodów i wschodów Słońca, ale jedno wiem na pewno – spotkasz Siebie. To takie miejsce i taka przestrzeń.

3.jpgJadąc na te sześć dni wędrówki po pustyni miałam swoje wyobrażenia o niej, jakieś…….. No wiecie jak to jest….., że piasek, że wielbłądy, że ciepło, że słońce świeci, że w oazach rosną sobie palmy, że woda tak sobie z kranu nie płynie ;). Niektóre z nich nawet się potwierdziły………, niektóre . The Dezert ma swoje Serce i swoją Duszę. To miejsce, w którym się nie myśli, bo nie sposób. To miejsce, w którym się po prostu JEST. Polecam gorąco, a już szczególnie z Aslema Tours, które tak naprawdę tworzą urokliwe i mądre kobiety, które miałam okazję poznać podczas naszej wyprawy. Twoja ciekawość Świata Warde jest dla mnie wielką inspiracją, a Twoje opowieści w trakcie przejazdów samochodem i przy ognisku zaspokajały moją ciekawość innych ludzi i innych krajów – ich życia, tradycji, historii. A! Tak, historia może mieć różne ciekawe, nie do końca poznane karty

4.jpgDla mnie to była podróż, która dała mi przestrzeń do podjęcia kolejnych wyzwań po powrocie do rzeczywistości pracy dnia codziennego, utartego, wypracowanego mojego rytmu funkcjonowania w rodzinie, firmie, społeczeństwie.

Teraz po kilku dniach po powrocie, kiedy potrzebuję momentu oddechu przywołuję przed oczy obraz, który na zawsze zostanie w moim Sercu – Sahara ze swoją przestrzenią, wielo-odcieniowym piaskowym piaskiem, „krzaczorami” i okrętami pustynni popularnie zwanymi wielbłądami. O wschody Słońca nie pytajcie….. To trzeba zobaczyć samemu!

Na koniec pozwolę sobie, w ramach krótkiego podsumowania, zacytować jedno z bardzo trafnych spostrzeżeń osoby, która tak jak ja i cztery pozostałe człowieki z Polski była na pustyni: „To jest miejsce gdzie baterie sprzętu wysiadają, a nasze „baterie” się ładują”. Dokładnie tak było! Zapraszam, bo stanowczo na koniec chcę stwierdzić co następuje: Nie wierz temu co piszę – PRZEŻYJ TO SAM.

5.jpg

Na zdjęciu:
Od lewej rząd środkowy: Mieszko, Mażda, Mietek, Rula, Ajsza, Salem abdel Rahim.
Z tyłu: Semi
Od lewej pierwszy rząd: Józef, Bartek
Wielbłąd: Habibi






Małgorzata Żydło

Uczestniczka wyprawy na pustynię.
 
Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2018 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;