Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachtówTargi turystycznePogoda
Tam gdzie Nowa Szkocja - 2 miesiące w Nowym Świecie
Zobacz też:
Przelot
Jeszcze kilka dni temu moje życie wyglądało zupelni inaczej. Planowalem majowy wyjazd na Słowację i Węgry, zobaczenie Midnight Sun w Laponii. Los jednak zdecydował za mnie - znalazłem się na 9 tygdni w Nowym Świecie, a dokładniej we Framingham 30km na zachód od Bostonu.

Dzien przed wyjazdem nerwówka - spotkania, odstawienie motocykla do mechanika na przechowanie i przegląd. Potem do Dragilli spisać umowe na gs'a. Pakowanie i wieczorny spacerek (to już akurat miła część była).

1.jpgPobudka o 5 rano, taksówka na lotnisko - Piotrek już jest. Dobra zaczynamy zabawę z odprawami. Poszło nawet szybko, przeglądamy sklepy na bezcłówce i w końcu docieramy do samolotu. Lot do Paryża krótki i bezproblemowy. Kołowanie ciągnie się w nieskończoność... Duże to lotnisko... Poźniej miałęm sie przekonać jak duuuuuże. Po wyjściu z samolotu sprawdzamy tylko czy na pewno nie musimy odbierać bagażu. Tera czas na jedzonko - bierzemy jakieś wynalazki w pierwszej lepszej kafeterii. Potem żałujemy bo okazało się że z drugiej stron terminalu była Pizza Hut. Widząc tłumy podchodzimy 2 goziny przed odlotem do odprawy... Okazuje sie że nie musimy stać w pierwszej kolejce... Dobra nasza... Okazuje sie jednak ze 2 godziny to w sam raz... Nasze dokumenty i bilety sprawdznamo chyba z 15 razy, az ich nie chowaliśmy do kieszeni. Bramki z wykrywaczme metali - Piotrek przechodzi bez problemu mnie proszą na bok. No ładnie - o co może im chodzić. Powodem wielkiego niepokoju i zebrania sie kilkuosobowej komisji były 2 puszki redbulla kupione w Warszawie na Okęciu i zafoliowane. Po 15 minutach dyskusji i sprawdzania w dokumentach stwierdzono że jednak nie stanowi to narzędzia terrorystów i mogę lecieć :) W końcu wsiadamy do autobusu który ma nas zawieźć do samolotu. Teraz dopiero mamy możliwość poznać ogrom lotniska - podróż trwa dobre kilkanaście minut. Ruch jak na Marszałkowskiej ;-) Jeszcze tylko 3 kontroe i możemy wejść na pokład Boeinga 747-400. Mamy miejsca w nadbudówce zaraz za kabiną piltów. Oczywiście nie ma możliwości bym przepuścił okazję znalezienia cie choć na moment za sterami. Nie było możliwości by odprawili wszystkich pasażerów na czas, więc startujemy z ponad 45minutowym opóźnieniem. W powietrzu zaczyna sie jedno wielkie, niekończące sie jedzenie... Przynajmniej przez pierwsze 2 godziny lotu. Teraz czas na spanie, a właściwie odespanie krótkiej nocy. Przed lądowaniem kolejna porcja posiłków, tak że nie możemy się ruszać. Bezpiecznie wylądowaliśmy, czas na rozmowe z urzadnikami imigracyjnymi - od nich zależy czy uda nam sie opuścić lotnisko. Kilka standardowych pytań i wbita pieczątka - zaakceptowany do 5 lipca.

Najtrudniejsze za nami. Teraz czas dostać się z Bostonu do Framingham, niby nie tak daleko, za to w zupelnie innej rzeczywistości. Troche zabawy mieliśmy z kupnem biletów na autobus - jak się okazało niepotrzebnie bo środkach komunikacji można bez problemów kupić je u kierowcy. Po wyjezdzie z tunelu między lotniskiem a Bostonem niespodzianka - fotoradar i radiowóz gotowy do pościgu - lepiej nie łamać tutaj przepisów... Docieramy na dworzec kolejowy. Przypomina on nieco Białoruski w Moskwie, lub główny w Helsinkach. Pociągi nie pierwszej świerzości - do niemieckich im daleko. W sumie niewielelepsze niż nasze podmiejskie składy. Swój urok mają konduktrzy w czapkach z metalowymi daszkami, na kazdej stacji krzyczący gdzie właśnie staneliśmy, a między stacjami wychyleni z pociągu. Jak na starych filmach. Framingham - dobra teraz czas złapać na dworcu taksówkę... jaką taksówkę? Tylko na telefon, którego numeru nie mamy. Nic trzeba te kilka mil przejść pieszo. W końcu upragniona recepcja. Na dziś tylko sauna.

Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
www.morowiec.pl
 
Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2018 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;