Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachtówTargi turystycznePogoda
From Keywest to Chicago
Autor: Tomasz Grzegorczuk   
Dlugosc trasy ok.1700 mil (ok. 2700km)
Koszt paliwa - 90$

O podróżowaniu samochodem po Ameryce

Sprawdziwszy więc ceny w wypożyczalniach, wybrałem jak zwykle ofertę Budgeta.  Budget -   www.budget.com jest w moim mniemaniu najlepszą wypożyczalnią samochodów w USA. Bez problemu można tam wypożyczyć samochód w jednym, a oddać w drugim mieście, zawsze dostawałem samochód prawie nowy (dwukrotnie całkiem nowy), umyty, bez limitu kilometrów plus gratisowo 3 godziny spóznienia  no i oczywiście jak sama nazwa firmy wskazuje po przestepnej cenie (i nic mi Budget za reklamę nie placi :-).

13.jpg

Akurat w promocji byl Ford Ranger.  4.7 litrowy benzynowy silnik dawał autu niezłe osiągi , niestety samochód nie mial zbytnio mozliwości wykazania się na trasie z powodu ograniczenia prędkości założonego przez wypożyczalnię jak i przez gesto stojącą na trasie policję. Zresztą policja nie tylko stoi, wiele samochodów, szczególnie w okolicach wiekszych miast po prostu jedzie nie oznakowana (tzw. undercover) i dopiero gdy nieco przyciśniemy pedał gazu w zderzaku i szoferce policjanta rozblyska chyba ze dwadziescia ukrytych światełek no i oczywiście płaci się mandacik. Nie ma co się oszukiwać z powodu tej policji po Ameryce nie jeździ się tak jak po Europie. O dziwo mimo dużo drastyczniejszych ograniczeń predkości, szerszych autostrad i dużo większej ilości stróżów prawa widzi sie więcej wypadków, a sama podróż, że tak powiem: nie przebiega w sposób płynny. Wpływa na to między innymi brak typowych, puszczonych daleko za miastem dróg obwodowych, albo ich w ogóle brak bo niejednokrotnie autostrady biegną środkiem miasta. Istniejące obwodnice z biegiem czasu "obrosly" zabudowaniami, a okolice nowych są bardzo szybko urbanizowane co silą rzeczy powoduje zbyt duży ruch szczególnie w okolicach kilku milionowych metropolii. Innym czynnikiem mającym wpływ na pogorszenie sie przejezdności amerykańskich autostrad jest sama policja i nie mówię tu już o ograniczeniach prędkości, ale o ogólnie przyjętych metodach pracy amerykańskiej drogówki. Jednym z przykładów jaki  może to zilustrować byl korek w jakim utknąłem zbliżając się do stolicy stanu Indiana. Po dwóch godzinach stania w miejscu pomyślałem: to koniec, terroryści musieli wysadzić Indianapolis! Gdy w trzeciej godzinie korek ruszył ku mojemu zdziwieniu zobaczyłem, że jego przyczyną były dwa lekko stluczone samochody stojące na poboczu i okolo 10 wozów policyjnych tarasujacych całą szerokość autostrady. W pierwszym momencie pomyślałem sobie, że to może stłuczka jakiejś ważnej osobistości, ale przecież  żadna ważna osobistość nie jezdzi Chewroletem GEO za 2000$, a tym bardziej zdezelowanym Pick-upem! Chwilę potem uświadomiłem sobie, że to przecież Ameryka, tu byle stłuczka oznacza zjazd wszystkich aktualnie nie mających nic do roboty policjantów z drogówki, którzy ostentacyjnie robią sobie lunch na środku tranzytowej drogi i  wcinając hamburgery oraz pijąc tę pseudo kawę z Macdonalda godzinami zastanawiają się jak doszło do tak strasznego wypadku.

Paliwo

Ceny paliwa są bardzo różne. Wahaly się od 80-ciu kilku centów do 1,5$ za galon (1 gal = 3,7ll) oczywiście można zatankować drożej jak ktoś chce. Przy podróżowaniu samochodem i kierowaniu się minimalizacją kosztów podróży dobrze jest mieć rozeznanie w których stanach paliwo jest tańsze, a w których droższe. Niejednokrotnie tankując o milę za wcześnie lub za daleko zapłacimy nawet o pół dolara więcej za galon, co przy tankowaniu całego baku zjada nam przy okazji równowartość niezłego lunchu. Generalnie zasada jest taka, iż im biedniejszy stan tym tańsza benzyna i vice versa. Jak do tej pory najtańsze paliwo spotkałem w Kentucky, Georgii, Tennessee, Alabamie, Michigan, Nebrasce najdroższe zaś w Illinois, Massachustets i na Florydzie.

Noclegi

Główne autostrady i drogi posiadają dość dobrze rozbudowaną infrastrukturę różnego rodzaju moteli. Ceny i standard są dosyć zróżnicowane. I tak w zależności od wygody i stanu w którym będziemy nocowali zapłacimy od 20 do 50$ za pokój jednoosobowy i od 35 do 100$ za double room. Niejednokrotnie w cenie dostaniemy poranną kawę, a czasem nawet jakieś śniadanie tak jak w sieci KnightsInn, a za nizszą cenę jak w motelach DolarInn możemy dostać pokój jak z amerykańskiego filmu gdzie w środku znajdziemy barową popielniczkę, duży wiatrak, wiekowy telewizor, średnio czystą łazienkę, a za ścianą będzie słychać  krzyczącą Meksykańską rodzinę mieszkającą w motelu na stałe za 140$ tygodniowo. W moim przypadku widoku dopełnił rozleniwiony recepcjonista w rozchełstanej koszuli, któremu zależało jedynie na gapieniu się w telewizor więc nie spojrzawszy nawet na jakikolwiek mój dokument i nie odrywając wzroku od ekranu skasował mi 30$ i rzucil klucze. Ogólnie z noclegami tranzytowymi nie ma w USA żadnego problemu.

Turystycznie

Chcąc podrózować szybko po Ameryce należy trzymać się dość gęsto rozbudowanej sieci autostrad.   Mając dużo czasu zrezygnowałem z poruszania sie highwayami  już w Georgii i tak przejechałem aż do stanu Indiana. Na pewno warto zaplanować podróż inną niz tylko po samych autostradach, a chociażby dla takich widoków:

14.jpg  15.jpg



Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Strona autora relacji.
 
Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2018 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;