Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachtówTargi turystycznePogoda
Mont Blanc 2003 - Wejście na szczyt Mt. Blanc
Jest ok. 13tej. Pakujemy się i wychodzimy z Les Houches (ok. 1000 m.n.p.m.). Czasu mamy sporo, ponieważ musimy przeczekać 2 dni gorszej pogody zanim wybierzemy się na szczyt. Niesiemy sporo bagażu, ale jak się później okaże wszystko jest potrzebne. Idziemy przez Col de Voza i mijamy stację Tramway du Mont Blanc na wysokości 1675m. Następnie wzdłuż torów kolejki dochodzimy do Mt Lachat.

Nagle pogoda szybko załamuje się z zaczyna padać grad. Na krótkie spodenki i podkoszulki zakładamy szybko prawie wszystko, co mieliśmy pod ręką i chowamy się na górnej stacji zamkniętej już kolejki linowej (Col du Mt Lachat - wys. 2077) Jest to opuszczony budynek, który jak okazało się nie tylko my wybraliśmy na schronienie.

Przez cały wieczór i większą część nocy wieje jak podczas sztormu, ale budynek jest dobrym schronieniem. Rano idziemy dalej do górnej stacji tramwaju Le Nid d' Aigle (2372m). Stamtąd wyruszają krótkie wycieczki do lodowca Bionnassay. Dzięki Tramway Du Mont Blanc ten wspaniały widok można, bowiem podziwiać przy minimalnym wysiłku.

Idziemy dalej w górę, ale szlak jest słabo oznaczony. Pojawia się mgła, która zasłania wodok na pobliskie szczyty i dzięki niej zbaczamy ze szlaku. Przez chwilę zastanawiamy się, czy wybraliśmy dobrą drogę, ale idziemy dalej. Przecież mamy czas. Wchodzimy na lodowiec Bionnassay i pniemy się w górę. Podoga powoli się poprawia i coraz bardziej widać szczyty. Lodowiec jest piękny, robimy zdjęcia, nasłuchujemy odgłosów pękania lodowca i oglądamy spadające z pobliskich szczytów lawiny.

Chmury zniknęły i juz wiemy, że poszliśmy doliną lodowca Bionnassay zamiast w kierunku Baraque Forestiere i schroniska Tete Rousse. Nie żałujemy jednak, bo widoki są przepiękne, a czasu mamy sporo. Tego samego dnia schodzimy do miejsca, w którym zboczyliśmy ze szlaku i znajdujemy bardzo ładnie miejsce na nocleg (ok 2400m.). Podziwiamy zachód słońca, rano budzimy się w towarzystwie kozic, które wcale się nas nie boją.

Idziemy dalej górę. Mijamy Baraque Forestiere i dochodzimy do schroniska Tete Rousse (3167). Namiot rozbijamy w przygotowanych do tego miejscach na kamieniach obok schroniska. Schroniska są zatłoczone i trzeba je wcześniej rezerwować, więc wybraliśmy namiot.

Następnego dnia zwiedzamy okolicę i odpoczywamy. Dopiero wieczorem rozpoczyna się droga do Aigle du Gouter (3863) skąd najczęściej rozpoczyna się wejście na szczyt. Zdecydowałem się nie brać namiotu i spać w Gouter na karimacie pod gołym niebem. W końcu to tylko kilka godzin snu.

Chwilę po wyjściu z Tete Rousse (3167) trzeba przejść przez Grand Culuoir. Jest to chyba najniebezpieczniejsze miejsce na szlaku za względu na spadające z góry kamienie. Po obu stronach, kuluaru zbierają sie grupki turystów i w momentach, kiedy przestają lecieć kamienie po kolei przebiegamy na drugą stronę. Dalej szlak jest dosć stromy i coraz częściej pracują ręce. Dodatkowo skały na szlaku są bardzo kruche. Warto, więc pamiętać o tym, że wszystko, co odłupiemy spada potem przez Grand Culuoir i utrudnia innym jego przejście. Po ok 2-3h jestem już w Aigle du Gouter (3863).

Zachód słońca z wys. 3800 wygląda przepięknie, noc zapada szybko, a na niebie świecą jasno gwiazdy. Przyznam, że nigdy nie widziałem takiego nieba. Zamiast spać gapię się w gwiazdy. Ok 2:00 zaczynam się zbierać, jest ciemno, więc zakładam czołówkę. Przyłączam się do grupy Hiszpanów i razem idziemy na górę. Śniegu jest bardo dużo, ale droga jest wydeptana i wyraźna, więc trudno się zgubić. Poza tym szlak wyznaczają też światełka z latarek tych, którzy wyruszyli wcześniej.

Zza góry wyłania się księżyc i noc staje się znacznie jaśniejsza. Ok 4:00 zaczyna niebo się rozjaśnia i zaczyna wschodzić słońce. Minęliśmy już Dome du Gouter (4304) i dochodzimy do Ref Vallot (4347).

Widoki są niesamowite, robimy zdjęcia i coraz częściej zatrzymujemy się żeby uspokoić oddech. Po drodze mijamy osoby, które za względu na chorobę wysokościową musiały zawrócić. Niektórzy pomimo oznak choroby idą dalej. Wtedy utwierdziłem się w przekonaniu, że przed wejściem na sam szczyt naprawdę warto się zaaklimatyzować.

Idziemy dalej w górę, czuć coraz bardziej wysokość, kroki stają się coraz krótsze, a niedostatek tlenu w powietrzu staje się coraz bardziej odczuwalny.

Miejscami jest dość stromo i trzeba mocno wbijać raki w śnieg, przechodzimy też przez kilka szczelin. To właśnie ze względu na nie warto wyjść wcześnie z Goutier tak, aby przed południem minąć je w drodze powrotnej. Na szczyt wdrapuję się ok. 8-9. Wokół grupki ludzi cieszących się z wejścia, pstrykających zdjęcia, panuje serdeczna atmosfera.

Daleko w dole na Włochami widać chmury, a wszystkie pobliskie szczyty wydają się malutkie. Aż trudno uwierzyć, że mają 2500-3800m wysokości. Pogoda jest wspaniała, ale wieje zimny wiatr i po półgodzinnym podziwianiu widoków trzeba schodzić w dół.

Droga w dól przebiega znacznie szybciej, mijam Ref Vallot (4347), Dome du Gouter (4304) stopniowo pozbywam się niepotrzebnych warstw ubrania i ok. 12tej dochodzę do Aigle du Gouter (3863). Tam ściągam raki i kolejne części garderoby.

Następny odcinek szlaku prowadzący wzdłuż Grand Culuoir jest juz bez śniegu. Jest stromo i podobnie jak w drodze na górę rączki pracują prawie cały czas. Pamiętam też o tym, żeby nie zrzucać kamieni na czekających przy przejściu przez Grand Culuoir.

O 14:00 jestem w Tete Rousse (3167) skąd tego samego dnia schodzimy w pobliże górnej stacji tramwaju (ok 2400m.) Tam spędzamy kolejną noc, oglądamy wspaniały zachód słońca i następnego dnia schodzimy do Les Houches.

Upłynął już 1 tydzień naszych wakacji, a przed nami jeszcze jeden. To dobrze, bo jest jeszcze dużo atrakcji.



Mont Blanc - Informacje Praktyczne

Mount Blanc - 4810 m.n.p.m.

Dojazd
My wyjeżdżaliśmy z Katowic i wybraliśmy drogę przez Czechy, Austrię i Szwajcarię. Jedzie się dłużej i teren jest znacznie bardziej górzysty, ale widoki (szczegolnie w Szwajcarii są niesamowite).
Pokonaliśmy ok 1500km.
Można także jechać przez Niemcy - trochę dłużej (ok 1600km), ale płasko i jedzie się szybciej i w ekefcie może podróż zajmuje mniej więcej tyle samo czasu.

Noclegi
W Chamonix jest sporo campingów, podobnie w Les Houches moża znaleźć kilka przyzwoitych miejsc do zatrzymania się.

Trasy na Szczyt
Najpopularniejsze 3 trasy na szczyt to:
1. Najpopularniejsza droga prowadzi przez Nid d'Aigle, Ref. Tete Rousse, Ref. du Gouter, Vallot, Mt.Blanc (ten szlak wybraliśmy)
2. Z Chamonix przez lodowiec Bossons, Ref. Grands Muldes, Vallot, Mt.Blanc
3. Droga do strony włoskiej z Rif. Gonnella, Vallot, Mt.Blanc

Trasa pierwsza rozpoczyna się w Les Huches. Miejsocwość leży kilka kilometrów od Chamonix i też jest tam kilka kampingów, więc można tam spędzić nocleg przed wyjściem w góry.

Ile czasu potrzeba, aby wejść?
Zakładając, że nie jest się podatnym na chorobę wysokościową, ma się bardzo dobrą kondycję, nie będzie załamania pogody oraz, że skorzysta się z kolejki i tramwaju do wysokości można w 2 dni wejść na szczyt i zejść do Chamonix.
Polecam jednak zarezerwować odpowiednio więcej czasu (3-4 dni), aby nie spieszyć się, nie walczyć z chorobą wysokościową i mieć czas na podziwanie widoków, robienie zdjęć i cieszenie się pobytem w górach.

Pogoda
W informacji turystycznej w Chamonix można dostać prognozę pogody na kolejne 2 dni.
Prognoza jest bardzo dobra i nie słyszałem, aby kiedyś się nie sprawdziła.

Co zabrać?
Potrzebny jest normalny sprzęt do chodzenia po górach zimą. U góry panują ujemne temperatury, więc konieczne jest ciepłe ubranie, zimowy śpiwór, koniecznie raki, kaloryczne jedzonko i kilka innych dodatków.

Koszty

Nasz wyjazd był bardzo tani. W górach noclegi są darmowe, jedzenie zabiera się z domu albo francuskiego supermarketu no i u góry nie ma knajp gdzie można przepuszczać pieniądze.

Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

 
Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2018 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;