|
......... spływ Piławą 2000 ... |
Generalnie spływ był bardzo miły, choć trudno przypomnieć sobie dzień bez deszczu... Ale człowiek, dziwna natura, potrafi się do wszystkiego przyzwyczaić. Wyruszyliśmy w dwunastkę z Czaplinka, zakończylismy w jedenastu (co niekoniecznie oznaczać musi ofiary) na jednym z campingów nad Rurzycą, gdzie z powodu nawałnicy nie byliśmy w stanie już się wysuszyć i zmobilizować do spędzenia dolejnego dnia w wodzie. W strugach ulewnego deszczu, siedząc w zalanych wodą kajakach, opatuleni w worki na śmieci (najlepszy wynalazek XX wieku) machaliśmy wiosłami nie zważając na dziwną o tej porze aurę. Stanowiliśmy prawdziwą "atrakcję turystyczną" na tym znanym szlaku wodnym. Z niewiadomych przyczyn, żadna inna grupa nie zapragnęła spędzić tego tygodnia wakacji na pojezierskich ciekach wodnych... i w sumie to trudno im się dziwić. Wszystkie zdjęcia wykonał Damian Dudziński - jeden z uczestników spływu posiadający aparat fotograficzny.
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
http://www.olga.prv.pl
|