Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachtówTargi turystycznePogoda
Wspomnienia z Cypru
Autor: Michał Oleński   
Wstęp
1.jpgNajwiększym problemem nie było dokąd pojechać ale z jakim biurem! Ulubione Big Blue i El Greco zbankrutowały wybraliśmy więc Scan Holiday. Profesjonalnie przygotowana Pani ze Scan Holiday w trakcie jednej rozmowy telefonicznej nie tylko pomogła nam wybrać kierunek ale też zasugerowała odpowiedni do naszych potrzeb hotel i pobrała opłatę z karty kredytowej. Potem jeszcze drogą elektroniczną przesłaliśmy podpisaną umowę i już po paru dniach otrzymaliśmy pocztą komplet dokumentów wraz z ... tabliczką czekolady.

Samolot
Jak na porządne Biuro przystało lecimy LOT’em. Żadnych opóźnień ani zastrzeżeń. Może dlatego, że samolot tylko częściowo był czarterowany, punktualnie (czyli o 3 rano, 1 maja 2004) wylądowaliśmy w Larnace.

Lotnisko
Nie najpiękniejsze i małe ale też trudno się do czegoś przyczepić. Na widok polskich paszportów celnik powiedział tylko „witamy w Unii” i tyle go widzieliśmy!

Transfer
Podziwiam Panie rezydentki – o 3 rano pełen makijaż i zero oznak zmęczenia. Profesjonalna obsługa i równie profesjonalne, służbowe garsonki! Transfer autokarem z lotniska w Larnace do hotelu w Limassol (70 km) zajął jedynie 40 minut!

Hotel
2.jpgKanika Pantheon to wybudowany dawno ale świeżo odnowiony budynek leżący pomiędzy nową, turystyczną a „normalną” częścią miasta. Zalety tego położenia są oczywiste ale o tym później. Tuż po przyjeździe, bez zbędnych formalności i opóźnień (patrz Egipt) dostaliśmy klucze do pokoi. Tradycyjne, niewielkie pomieszczenie z łazienką, mini-barem, telewizorem i balkonem. Dokładny opis znajdziecie na stronach biur podróży i zaręczam, że jest w pełni zgodny z prawdą. Większość gości to emerytowani Anglicy więc obsługa doskonale włada angielskim. Są też wady – a jakże! Np. śniadanie TYLKO angielskie więc po tygodniu nie będziecie już mogli patrzeć na kiełbaski, bekon czy fasolkę. Na szczęście zawsze są tosty, dżemy itd. Wieczorami natomiast z pewnością znajdziecie coś dla siebie w bufecie. Jedzenie jest pyszne a rozrywkę zapewniają muzycy i tańczący, w/w Anglicy. Najedzeni i rozweseleni docenicie fakt, że do Starego Miasta dzieli was jedynie 20 minutowy spacer (lub kurs taksówką – wystarczy spytać z góry ile kosztuje i zapłacicie 1 funta – ok. 8 PLN)!

Samochód
3.jpgWypożyczyliśmy przez internet w SIXT. Za 7 dni zapłaciliśmy 1300 PLN z pełnym ubezpieczeniem i bakiem paliwa (VW Polo Classic z A/C). Punktualnie o 10.00 został podstawiony pod hotel chociaż jeżeli chcecie możecie go również odebrać na lotnisku bo przedstawicielstwa wypożyczalni działają tam 24/7! Po paru nie skoordynowanych manewrach przed hotelem wyjechaliśmy ze strachem w oczach na ulice Limassol. Zaręczam jednak, że jedynym problemem jest zmiana biegów lewą ręką a i do tego szybko można się do przyzwyczaić. Nie sposób przecenić roli samochodu podczas pobytu na Cyprze. Autostrady są przepiękne i można nimi dojechać do wszystkich dużych miast! Nie ma na nich dużego ruchu a i patrole policyjne stoją bardzo rzadko! Miejscowi chętnie ustępują samochodom z czerwonymi tablicami (bo taki kolor mają tablice samochodów z wypożyczalni) ale jeżeli zagapicie się na światłach nie omieszkają Was potraktować klaksonem.

Limassol
4.jpgZacznę od Limassol bo tu mieszkaliśmy a wieczorami piliśmy. Nie najładniejsze ale ma to coś, co powodowało, że nam się najbardziej podoba. Piękna promenada wzdłuż brzegu, port, krótkie molo. Przyjemne, choć małe Stare Miasto. To tutaj przy zamku w kafejce o nazwie Giraffe poznaliśmy pierwszych Polaków, którzy postanowili skorzystać z naszego wejścia do Unii i zrezygnowali z poszukiwania pracy w Londynie, ale to już zupełnie inna historia. Logicznie ułożone ulice sprawiają, że kierowca z wyczuciem przestrzeni szybko dojedzie do celu nawet jeżeli skręci nie tam, gdzie trzeba. Zdecydowanie polecamy to miasto jako miejsce „wypadowe” Odległość do Ayia Napa ok. 170 km, do Pafos 80 km, do Nikozji 120 km, do gór Troodos 40 km ! Oczywiście można zwiedzać wyspę jeżdżąc z Ayia Napa ale wtedy dużo więcej czasu spędzimy w samochodzie bo przecież autostradami nie dojedziemy wszędzie. No i nie będziemy mieć czasu na korzystanie z najładniejszych i najbardziej zaludnionych plaż! Jeżeli jesteście nastawieni na aktywny wypoczynek i zwiedzanie powinniście wybrać Limassol.

Pafos
5.jpgPafos leży na zachodnim krańcu wyspy. Znajdziecie tu piękny port z kutrami rybackimi, twierdzę, mnóstwo knajp i knajpeczek. Już w maju przeludnione i częściowo zakorkowane. W dodatku na uliczkach w pobliżu morza parkowanie jest płatne. Polecamy parking przy porcie – duży i bezpłatny. A stąd już na piechotę można się wybrać na zwiedzanie.

Larnaca
Coż, nie za wiele do zwiedzania. Port z pięknymi jachtami, fort i promenada przypominająca trochę klimatem South Beach w Miami. Tuż przy samym forcie jedliśmy najlepsze meze w naszym życiu, które serwował nam ... Rumun mieszkający na Cyprze od 20 lat.

Nicozja
6.jpgJedyna podzielona stolica Europy. Wyglądem przypominająca trochę Iraklion na Krecie choć ładniejsza. Na masztach przed ratuszem dumnie powiewają flagi wszystkich państw Unii, również Polska. Nie mogliśmy nie zrobić sobie pod nią zdjęcia bo dzięki niej poczuliśmy się jak obywatele Unii! Na ulicach Starego Miasta Nicozji piorunujące wrażenie robią przede wszystkim ... drzewa z dojrzałymi owocami pomarańczy. Z pewnością znajdziecie tam wiele ciekawych miejsc do obejrzenia ale ja nie piszę przecież przewodnika. W samym internecie znajdziecie mnóstwo informacji na ten temat wiec zachęcam do korzystania z wyszukiwarek.

Ayia Napa
Piękna ale jak już wcześniej pisałem przeludniona plaża. Poza tym same hotele, knajpy i sklepy. Klimatem przypomina kreteńskie Hersonissoss. Jednak to, co ciekawe znajdziecie poza miastem.

Miejsca
7.jpgCiąg logiczny karze rozpocząć od Cape Greco. To najdalej wysunięty na wschód skrawek Europy, który zachwyci Was swoją fizjognomią! Ujrzycie tam ogromne, żółte wapienne skały wyżłobione przez wieki słoną, morską wodą. Wracając z przylądka jedźcie powoli, żeby nie ominąć zjazdu do jaskiń. Tutaj bowiem zobaczycie przepiękne, trudne wręcz do opisania twory skalne. Nie spieszcie się, zostawcie samochód i czas. Musicie pospacerować, żeby naprawdę odkryć magię tego miejsca i zobaczyć jak niesamowite kształty skał formuje natura przez lata. Nam to miejsce zapadło w pamięć bo następnego dnia wybraliśmy się do miejsca zwanego ...

Plaża Gubernatora
8.jpgZnajduje się pomiędzy Larnaką i Limassol. Nie wstydźcie się, jeżeli nie będziecie potrafili tam trafić – spytajcie kogoś o drogę. Zapewniam, że nawet mieszcząca się w pobliżu fabryka nie zepsuje Wam wrażeń, jakie wywołuje połączenie białych skał i czarnego piasku plaż. I choć trafiliśmy tam przed zachodem słońca, które chowało się za horyzontem od strony lądu miejsce to wyglądało jakby ktoś nałożył filtr negatywu. Mając jeszcze w pamięci Cape Greco zrozumieliśmy jak wiele oblicz ma Cypr! Tym bardziej, że następnego dnia pojechaliśmy prosto z zalanej słońcem plaży w ...

Góry Troodos
9.jpgNie popełnijcie tego błędu co my i zabierzcie coś ciepłego do ubrania bo w maju nadal leży tam śnieg! Dopóki oglądaliśmy go z samochodu nie zdawaliśmy sobie sprawy z temperatury! Warto jednak tam pojechać by zaczerpnąć rześkiego powietrza a po drodze przejechać przez szereg uroczych wiosek. Odkrywkowe kopalnie bazaltu, chmury wiszące tusz nad głową, przez które słońce przebija się nieśmiało to widok, którego nie można zapomnieć. Odkryte skały mienią się wszelkimi kolorami a my uświadamiamy sobie, że 2 tyś. metrów poniżej smażyliśmy się na plaży w ...

Kourion
10.jpgJeżeli chcecie skosztować prawdziwej lokalnej kuchni idźcie tam, gdzie stołują się miejscowi. Jeżeli chcecie wypocząć na plaży wybierzcie tę, na której odpoczywają miejscowi. To stare prawdy o których nie muszę mówić doświadczonym podróżnikom. Na plaży w Kourion jest wszystko, co kojarzy się z idealnym wypoczynkiem. Są tam 3 duże tawerny, są leżaki i jest piękne, piaszczyste wejście do morza. Dodatkowo możecie wybrać się na spacer po skałach na końcu plaży i zrobić unikalne zdjęcia. Takich fal nie znajdziecie w Ayia Napa. Nie znajdziecie tam też widoku wysokich urwisk skalnych. To miejsce było naszym ulubionym celem wyjazdów z Limassol ale to nie wszystko co Kourion ma do zaoferowania! To tam właśnie znajdziecie starożytny amfiteatr z morzem w tle sceny i ruiny starożytnej rezydencji. W Kourion jest też starożytny zamek oraz świątynia Apolla! I pomyśleć, że to wszystko znajduje się 20 km od Limassol. Zresztą stamtąd już tylko 30 minut drogi do

Plaży Afrodyty
11.jpgAle nie tylko, bo jadąc tam możecie się zatrzymać na tarasach widokowych skąd podziwiać można zachodzące, tonące wręcz w morzu słońceł. Po raz kolejny dotrze do Was jak różnorodny jest Cypr! Pomimo autostrad warto zjechać z przetartych szlaków, żeby w przydrożnym sadzie zrobić sobie zdjęcie w pomarańczowych i cytrynowych sadach. Gdzie drzwi do domów są szeroko otwarte, pomimo, że domowników w nich nie ma. Wiem, że nie da się opisać tego wszystkiego słowami dlatego czas na Afrodytę. Otóż była ona wyszła z morza na plaży pokrytej kamieniami. Przewidując, że będzie to miejsce odwiedzane tłumnie przez turystów wybrała miejsce, gdzie można było po przeciwnej stronie drogi zorganizować spory parking. Żeby jednak nie było zbyt łatwo na plażę prowadzi ... tunel ale nie podejrzewam Afrodyty o maczanie palców w tym „dziele”. Tak czy inaczej zobaczyć warto bo miejsce to do złudzenia przypomina Twelve Apostles w Australii ... czyli ogromne skały stąpające aż po horyzont w morskiej wodzie ...

Nicozja - plac przed Ratuszem
12.jpgJeżeli tak, jak my jesteście zakochani w Grecji, greckim jedzeniu, greckiej kulturze i greckim stylu życia musicie pojechać na Cypr. Jest on bowiem wszystkim tym, co najlepsze w Grecji a ma nawet coś więcej! Wyniósł również wszystko co najlepsze z angielskiej kultury i obyczajowości. Widać to od razu nie tylko dlatego, że jeździ się tam po lewej stronie ale też dlatego, że prawie wszyscy doskonale mówią po angielsku. Mentalnie to jednak nadal ci sami, trochę narwani ale przyjaźni i życzliwi Grecy, przepraszam Cypryjczycy bo tak właśnie dumnie o sobie mówią. Trochę mi przez to przypominają ... sami wiecie kogo!

Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
www.stronamisia.pl
 
Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2017 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;