|
Autor: Urszula Dabrowska-Czapkiewicz
|

Witam z Krakowa. Do wyjazdu do Chorwacji przygotowywaliśmy się kilka miesięcy, z małą Olą (w lipcu skonczyla 6 miesiecy) i 13 letnia Klaudią. Wykaz rzeczy do zabrania, zakupy, spisy mieliśmy na codzień w kompie. 7 lipca start, autem (vovo 740), zapakowani po dach, Czechy ciurkiem - nocleg w Mikulowie przed granicą austryjacką. Miasto wymarłe o 18 tej. Ładny pokój w gościńcu za 30 euro. Rankiem start do Wiednia. Dzień na Praterze. Wiadomo koszty bo zabawek dużo. Trochę spaceru po Kertner i w drogę do Gratzu. Wieczorem po kilku postojach wjazd do Słowenii. Szukanie noclegu - bez rezultatu i nagle granica Chorwacka. No to jedziemy. Ok pólnocy siły spadły i spanie w aucie.Rankiem do Plitwic. Nocleg po 14 euro u gospodina, dzieci nie płacą. Zwiedzamy jeziora. Super widoki, kamera gorąca od kręcenia. Rankiem na Split. Po drodze nocleg pod namiotem tuż przed Splitem na campingu. Pierwsza kąpiel w Adriatyku. Super. Autostrady super, widoki też. W Splicie w południe prom na wyspe Brac. Lądujemy w Supetarze. Pięknie. Mamy tydzień w apartamentach Watermana za 150 euro bez wyzywienia. Taniocha. Wiadomo mamy wziąć udział w prezentacji zakupy taeshare. Znana sprawa - nie kupujemy aparamentów, ale tydzień w morzu i basenach. Spadamy do Polski. Inna trasą ze Splitu do Zagrzebia i na Węgry. Przy granicy zaraz baseny. Zostajemy na noc w domku . Taniocha w porównaniu z Chorwacją. Rano nad Balaton. Woda brudna, mętna, żeby sie zamoczyć 2 km w "morze". Nocleg w prywatnych pokojach i do kraju. Budapeszt. Zakupy i na Slowację. Przed Bańską kamping w euro (drogi) ale baseny i rankiem do Krakowa. Dwa trygodnie super pogody. Wrażen co nie miara. Dwie taśmy video i film. Wnioski: Chorwacja podrożala od zmiany walut z DM na euro. W sklepikach spożywczych można płacić euro i wydają nawet resztę. Ludzie super. Widoki. morze też. Kasa? Na dwa tygodnie, 4000 km cześć na gazie, swoje jedzenie = ok 3000 PLN. Teraz w lipcu 2005 przygotowania do wyjazdu 8 sierpnia: Chorwacja okręg Rijeka-morze-namiot. Taniej i wiemy co zabrać. Polecamy wszystkim.
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Kraków www.children.nazwa.pl |