Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachtówTargi turystycznePogoda
Wysokie Tatry - naprawdę warto
Autor: Tomasz Czarnecki   
1.jpgChoć od wyjazdu minęło już dobre pół roku, wspomnienia nadal są niezwykle żywe. W wysokie Tatry najlepiej dotrzeć bezpośrednim autobusem jadącym do miejscowości górskich (rzadko jeżdżą) lub też autobusem z Zakopca do granicy i potem słowackimi autobusami lub busikami. Jeśli chodzi o rozkład jazdy po słowackiej stronie - ja go nie zauważyłem, ale co jakiś czas podjeżdżają busy. Nawet jeśli nie jadą do miejscowości, gdzie macie nocleg, to za niewielką dopłatą kierowcy mogą zboczyć z kursu.

My zamieszkaliśmy w miejscowości Stara Lesna. Nie ma stamtąd poważniejszych szlaków górskich, ale za to mieliśmy coś innego. Po wyjściu z naszego domku - po dwóch minutach - rozpościerała się piękna panorama gór - widok niezapomniany, po prostu rajski początek dnia. Najlepiej podróżować elecktricką, czyli kolejką. Bilety były śmiesznie tanie, o ile pamiętam od 10 do 60 koron, w zależności dokąd chce się jechać. Można je kupić na stacji lub w automacie, który jest w kolejce. My ze Starej Lesnej mieliśmy 15 minut pieszo do stacji, ale szło się miło przez las, a wieczorem trasa była oświetlona.

Odradzam zamieszkanie w Zdiarze - tansze noclegi, ale jednak nieco dalej od najfajniejszych szlakow, poza tym nie dojeżdza tam kolejka (naprawdę super pomysł z jej funckjonoaniem). Nie wspominam już o Popradzie. To miasto kiedyś chciało organizaować igrzyska, ale zupełnie nie czuć w nim klimatu gór. Byliśmy tam godzinę - dłużej nie wytrzymaliśmy. Polecam więc Strbskie Pleso, Tatrzanska Łomnice lub Stary Smokowiec - największe miejscowości i punkty do wyjścia w góry. Ludzie mówią głównie po polsku - nawet w restauracjach próby angielszczyzny czy mówienia po niemiecku spotykały się z kiepskim odzewem.

Trasy mają różny stopień trudności - dla każdego coś miłego. Koniecznie kupcie mape - ma tam ją każdy, a dzięki niej możecie ze spokojemy wybrać trasę właściwą dla siebie - oznaczenia najczęściej odpowiadają skali trudności i czasowi. Nie polecam wjazdu kolejką na Łomnice. Jest drogi (prawie 100 zł), czeka się kilka godzin w kolejce, a i tak niebo bywa często tam zachmurzone. Wiemy to z relacji ludzi - my zrezygnowaliśmy. Ja wraz z moją dziewczyną Edytą, niezbyt zaawansowani piechurzy chodziliśmy jednego dnia, by na drugi robić nieco lżejsze przechadzki lub odpoczywać.

Najmilej wspominam trasę na Rysy. Nie było łatwo, tym bardzej, że nogi nas już bolały po wcześniejszych szarżach, ale idąc spokojnie i bez pośpiechu w niecałe 10 godzin ją pokonaliśmy. Po drodze są atrakcje. Np WC nad przepaścią (niesamowite wrażenie), czy schronisko na wysokości ponad 2200 - tam trzeba koniecznie zjeść strucle - po ciężkim marszu smakuje niesamowicie. Potem jeszcze godzinny, niełatwy atak na szczyt, gdzie trudno iść wg strzałek na szlaku. Generalnie trasa jest jednak średnio trudna - tylko raz pojawiają się łańcuchy, ale daje solidnie w kość. Gwoli osobistego wtrętu - kilka lat temu powiedziałem, że jeśli obronię magistra - stanę na Rysach. Cieszę się, że pokuta została spełniona :))

Knajpy są zamykane około 20-21, po tych godzinach też ciężko o transport jeśli się nie ma samochodu. Inna sprawa, że niewielu miałoby siłę na disko. Jeśli ktoś chce się zabawić, Wysokie Tatry to nie jest dobre miejsce. My raz zamiast czekać na pociąg, dzięki szalonemu pomysłowi mojej dziewczyny zabraliśmy się z... słowacką policją. Panowie nie mieli nic przeciwko, by nieco wyjechać za swój rejon, bo.... mieli wyrzuty sumienia, że dali mandat polskiemu kierowcy... Trzeba przyznać, że atmosfera jest fajna, a turysta faktycznie czuje się jak pan.

Nie można nie zwiedzić jeszcze jaskini Belansyej (nie pamiętam jak to się pisze). Pamiętajcie jednak by zapłacić za możliwość robienia zdjęc aparatem - bardzo to egzekwują. Ale miejsce jest niesamowite - oglądanie warte każdych pieniędzy. Tam można tylko dojechać autobusem (są też tanie), co prawda zatłoczonym (kierowcy nie znają umiaru), ale te kilkanascie minut da się wytrzymać.

Obiady - 2 osoby - obiad + napoje 50-70 złotych.
To chyba tyle porad praktycznych - ruszajcie w góry. Było fantastycznie.
Jeśli ktoś ma jakieś pytania - piszcie na maila, na tyle na ile będę mógł to pomogę

Tomasz Czarnecki
 
Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2018 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;