Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachtówTargi turystycznePogoda
Tajlandia-kwiat kwitnącej orchidei
Autor: Marlena   
1.jpgJuż w maju zaczynamy zastanawiać sie z mężęm gdzie wybrać sie latem na wypoczynek. Mąż tym razem stawia warunek ze ma być to wycieczka objazdowa ,gdyż ma już dosć lezenia pod palmą i nic nie robienia przez dwa tygodnie jak to miało miejsce w lutym tego roku na Karaibach.W takim razie wybór pada na Tajlandię.

Zaczynam sie rozglądać za ofertami biur podróży. Wybór pada na Ecco, wybieramy czterodniowy pobyt w Bangkoku oraz trzydniową wycieczkę do Kambodzy a następnie wypoczynek nad morzem. Wpłacamy zaliczkę i oczekujemy na wyjazd.W lipcu dzwonie do Ecco aby upewnić sie czy wszystko aktualne po czym dowiaduję sie ze niestety wyjazd sie nie odbędzie z powodu braku potwierdzenia przez linie lotnicze,miła pani obiecuje ze zwróci mi natychmiast zaliczkę.Zaliczka zostaje zwrócona a my zostajemy bez wycieczki. Natychmiast zaczynam poszukiwac innego biura organizujacego w sierpniu wycieczke objazdową do Tajlandii i co sie okazuje.......wcale nie jest tak łatwo znależć ,w końcu po długich poszukiwaniach pod koniec lipca trafiam na biuro podróży Nil-Pol z Warszawy.Wycieczka rozpoczyna sie 7 sierpnia uszczęśliwiona dokonuję wszystkich formalności i oczekujemy z niecierpliwością na wyjazd.

Na lotnisku w Warszawie otzrymujemy pakiet dokumentów i lecimy do Helsinek.Grupa liczy 18 osób.W Helsinkach spędzamy cały dzień ale biuro organizuje nam wycieczke po Helsinkach z polskim przewodnikiem.Wycieczka po mieście bardzo udana,na lotnisku jesteśmy ok 20 odlot do Bangkoku o 23,30, więc kilka godzin czekania.Lotniski w Helsinkach bardzo symapatyczne ,nieduże ludzi garstka więc oczekujemy w miłych nastrojach na odlot do Tajlandii.

Lot do Bangkoku trwa ok 10 godzin ,w samolocie oczywiście niewygodnie,więc podróż wspominamy raczej niesympatycznie.
Po długim locie wreszcie jesteśmy na miejscu na lotnisku wita nas wspaniały przewodnik biura Nil-Pol pan Andrzej i tutaj gratulacje dla biura że ma tak świetnych pracowników jak pan Andrzej,wita nas również przemiła przewodniczka lokalna Tajka Wenessa.Po miłym powitaniu udajemy sie do naszego autokaru w którym mamy spedzic najblizsze dwa tygodnie i tu znów miłe zaskoczenie autokar niezwykle komfortowy z miejscami przystosowanymi wręcz do spania ,fotele z podnóżkami,rewelacja.
Przy wejsciu do autokaru kazdy uczestnik wycieczki otrzymuje od Wenessy naszyjnik z żywych orchideii. Następnie jedziemy do hotelu,podróz trwa ok godziny,po czym jestesmy juz w naszym hotelu.

2.jpgHotel bardzo komfortowy,mieszkany na 30 pietrze,widok wspaniały.Po krótkim odpoczynku kolacja a nastepnie spacer z przewodnikiem po Bangkoku i powrót do hotelu na zasłuzony odpoczynek.Na drugi dzień zaczynamy zwiedzanie Bangkoku,oczywiście najwazniejsze świątynie, przejażdzka łodzia po rzece Chao-Praya.

W Bangkoku zostajemy trzy dni po czym wyruszamy nad rzekę Kwai ,zwiedzamy muzeum jenieckie oraz odbywamy przejażdzkę koleja śmierci następnie nocleg w uroczym hotelu na palach na rzece Kwai ,niezapomniana przygoda.Rano czeka nas niespodzianka,zostajemy zaproszeni na tratwę gdzie podaja nam sniadanie a następnie tratwa zaczyna płynać po rzece,jemy sniadanko we wspaniałej scenerii dzikiej przyrody co chwilke widzimy nowy cudowny krajobraz.Po śniadaniu wyruszamy w dalszą drogę,docieramy do Supanburi, gdzie odwiedzamy liczne świątynie buddyjskie.

Następnym przystankiem jest miasto Chiang Mai gdzie atrakcją jest nocny bazar .Po zwiedzeniu kilku nastepnych świątyń udajemy sie do wiosek tajskiego rękodzieła tam dokonujemy zakupów.W fabryce jedwabiu kupujemy pękną jedwabna koszule dla mojego taty, nastepnie w fabryce parasolek i wachlarzy kupujemy kilka prezentów dla rodziny i przyjaciół,natomiast w fabryce wyrobów z drewna tekowego kupujemy słonia oraz srebny posązek Buddy . Po obfitych zakupach jedziemy do hotelu,tym razem hotel znajduje sie w górach w dżungli.

Nocleg w scenerii tropikalnych lasów robi na nas niezapomniane wrazenia. Po sniadaniu wyruszamy do wioski słoni gdzie mamy godzinny trakking na słoniach w dzungi.Przejazdzka na słoniach jest naprawde bardzo atrakcyjna, nastepnie oglądamy słonie przy pracy oraz w kąpieli.

Drugim punktem wycieczki tego dnia były wizyty u plemion górskich,najatrakcyjniejsza była wizyta u kobiet z dłygimi szyjami,aby wejsc do ich wioski trzeba było najpierw zaplacic 500 bathów ok 50 zł a następnie zejść daleko w dolinę i rzeczywiście warto było zobaczyc ideał kobiet tego plemienia.

Jedenasty dzien wycieczki to wyprawa do Złotego Trójkąta czyli do miejsca gdzie łączą sie trzy państwa Tajlandia,Birma i Laos.

 Po uiszczeniu opłaty w wysokości 20 dolarów wchodzimy do Birmy, zwiedzamy dwie świątynie, Birma to całkiem inny kraj nizTajlandia, ludzie mało sympatyczni smutni wszędzie bród i ubóstwo. Po powrocie z Birmy udajemy sie do Laosu, tutaj głownie koncentrujemy sie na zakupach bardzo atrakcyjnych wódek z wężami i skorpionami.

Nastepnego dnia zwiedzamy jeszce kilka zabytków i udajemy sie na zasłuzony trzydniowy wypoczynek nad morze do Pattaya. Zostajemy zakwaterowani oczywiście w luksusowym hotelu,przy plaży.W hotelu pustki jest tylko nasza grupa,poniewaz sierpien to pora sezonu w sierpniu. Samo miasto Pattaya jest brudne i hałasliwe podobnie jak Bangkok,pełno tutaj sławnych barów go-go.

W czasie wypoczynku korzystamy z wycieczki fakultatywnej na Wyspe Koralową,gdzie spędzamy miłe chwile na pięknej plazy.Wieczorem z cała grupą udajemy się na Rewię transwestytów,naprawdę wspaniałe widowiskowe przedstawienie, oczywiście biuro rezerwuje dla nas miejsca dla VIP-ów w pierszych rzędach,zreszta podczas całej wycieczki mamy zawsze wszystkie najlepsze miejsca zawsze przy scenie najlepsze miejsca w restauracjach naprawde czulismy sie wspaniale a to zasługa nil-Polu i pana Andrzeja, naszego przewodnika. Obsługa w hotelach rewekacyjna przez dwa tygodnie ani razu nie dzwigalismy naszych walizek,bagaze przynoszono do pokoju iz pokoju odbierano.

Niestety wycieczka dobiegla końca,po krótkim odpoczynku powrót do Bangkoku .Na lotnisku pozegnanie z lokalna przewodniczka Wenessa i nocny lot do Helsinek. Godzinka oczekiwania i już jestesmy w samolocie do Warszawy ,90 min lotu i juz witaj Polsko.Na lotnisku czekaja na nas juz rodzice po 3 godzinach jestesmy w domu i zaczynamy opowiadać wrażenia z naszej podrózy a naprawde jest co opowiadać.....i juz planujemy naszą następna wycieczkę ,jednego jesteśmy pewni napewno bedzie to wyjazd z biurem podrózy NIL-POL.,a więc do zobaczenia moze w Meksyku może w Chinach a może na rajskich Malediwach?

P.S.podziękowania dla biura Nil-Pol oraz pana Andrzeja za fachową i profesjonalną obsługę na najwyższym poziomie pozdrowienia również dla wszystkich uczestników tej niezapomnianej podróży po Tajlandii.

Marlena Polańska
 
Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2018 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;