Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachtówTargi turystycznePogoda
Maroko
Autor: Marlena   
1.jpgJuż we wrześniu 2005 roku po powrocie z wakacji rezerwujemy w Neckermannie urlop zimowy,tym razem pada na nowy kierunek wprowadzony przez biuro czyli na Maroko.Podróż ma odbyć sie dopiero w ferie zimowe a wiec jeszce przed nami pół roku oczekiwania, bardzo lubię ten okres kiedy czeka sie na wyjazd są to naprawde miłe miesiące.

Czas szybko leci i już mamy koniec stycznia,przygotowujemy sie do wyjazdu i rano 29 stycznia wyjeżdzamy na lotnisko do Warszawy,po dotarciu na miejsce okazuje sie że samolot do Agadiru ma godzinnne opożnienie. W końcu zasiadmy w samolocie i czas zacząć urlop. Lecimy liniami Fischer Polska.samolot bardzo fajny prawie nowy sporo miejsc wolnych i mamy szczęscie ze siedzimy tylko we dwójkę na trzech fotelach. Lot przebiega w miłej atmosferze ,poznajemy przemiłe małżeństwo z synkiem jak sie pózniej okaże bardzo sie z nimi zaprzyjażnimy i bedziemy spędzali ze sobą większość czasu.

2.jpgPięć godzin lotu szybko mija i już jesteśmy w Agadirze,na lotnisku wita nas przemiły rezydent Neckermanna Pan Janusz,następnie transfer do hotelu.Okazuje sie że nasi nowi znajomi będą mieszkali w hotelu obok w Kenzi europa, my natomiast wybraliśmy hotel Odyssee Park.Hotel cztrogwiazdkowy z opcją all. juz na samym początku robi na nas miłe wrażenie. Przemiły pan w recepcji pozwala nam sobie wybrać pokój,mamy do wyboru trzy pokoje. Wybieramy ten od strony basenu. Pokoje bardzo ładne w pastelowej tonacji, łazienka świetnie wyposażona, ma nawet bidet. Po szybkim rozpakowaniu sie i kąpieli udajemy sie na zwiedzanie hotelu. Jesteśmy zachwyceni,zazwyczaj mieszkalismy w hotelach molochach, powyzej 300 pokoji, ten ma tylko 140 i naprawde bardzo nam sie to podoba, wszędzie blisko wszyscy sie znają, panuje naprawde sympatyczna atmosfera. Udajemy sie na kolację i znów jesteśmy zachwyceni wyśmienitą kuchnią, podobno nasz hotel ma najlepszego kucharza ze wszystkich hoteli z katalogu nec,tak mówił nam rezydent.

3.jpgPo kolacji udajemy sie na spacer po Agadirze, jest to miasto typowo turystyczne, mnóstwo kafejek i knajpek, bardzo nam sie podoba. Uważam że Agadir jest dużo ładniejszy niż np Playa del Ingles na Gran Canarii. Na drugi dzień spotykamy sie już z naszym rezydentem Panem Januszem,decydujemy sie na trzy wycieczki: Marakesz, Antyatlas i wycieczkę bryczkami po medinie Agadiru. Po spotkaniu z rezydentem od którego otzrymaliśmy też sporo cennych informacji na temat Maroka udajemy sie na spacer nad ocean. Plażą naszego hotelu oddalona jest jakieś 200 m. Maroko ma piękne szerokie piaszczyste plaże, jednak większość czasu spędziliśmy nad basenem ponieważ na plaży dość mocno wiało.Basen hotelowy był podgrzewany więc można było sie kąpać.

Pierwszą wycieczkę jaką zaliczyliśmy był Marakesz.Jest to wycieczka dość męcząca ale naprawde warta. Wyjazd o 6 rano,na godzinę 11 byliśmy w Marakeszu. Jest to przecudowne miasto,gdzie naprawdę czuje sie prawdziwe Maroko.Po krótkim zwiedzaniu zabytków Marakeszu udajemy sie do najważniejszego punktu wycieczki czyli na suk. Suk w Marakeszu robi Marokowrażenie, mnóstwo zakamarków i labiryntów, spacerując tam ma sie wrażenie że sie jest w innym świecie albo w przeszłości. Po dość długim zwiedzaniu suku udajemy sie na plac ,który jest wpisany na listę unesco jako niematerialne dziedzictwo kultury.Tam mamy czas wolny i każdy indywidualnie zwiedza. Zaczynamy spacerować i spotykamy juz na początku zaklinaczy węży,nastepnie wróżbitów,potem opowiadaczy baśni,plac robi naprawdę niesamowite wrażenie, czas szybko biegnie i juz niestety trzeba wracać, jeszce tylko kolacja i powrót do Agadiru.W hotelu jesteśmy na pierwszą w nocy, pełni wrażeń długo nie możemy jeszce usnąć.

4.jpgNastępnych kilka dni mija na błogim lenistwie przy basenie i na spacerach wzdłuż plaży. Następna wycieczka to góry Antyatlas,najstarsze góry świata, jest to wycieczka bardzo urokliwa,przepiekne krajobrazy górskie i ukryte wśród nich wioski i miasteczka. Wycieczka kończy sie w fabryce srebra gdzie kupujemy piękne lustro nad kominek. W drugim tygodniu pogoda troszkę sie psuje zaczynają wiać dość mocne wiatry,a więc z plażowania nici,udajemy sie jeszce na wycieczkę do mediny Agadiru.Medina ta została odbudowana na wzór starej, po trzesieniu ziemi w latach sześdziesiątych. Następne dni upływają nam na spacerach ,odwiedzamy też suk w Agadirze tam zaopatrujemy sie w prezenty dla rodziny i znajomych.

Ostatnie dni pobytu są na szczęście już słoneczne. Czas niestety biegnie szybko i już zbliża sie koniec naszego urlopu.Na lotnisku w Agadirze żegna nas przemiły rezydent biura neckermann i po krótkim oczekiwaniu wylatujemy do Warszawy. Polska wita nas mrozem i śniegiem, po trzech godzinach jestesmy już w domu.Następnego dnia udaję sie do biura podróży Neckermann i rezerwuję następny wyjazd tym razem spotkamy sie w Portugalii.

Marlena Polańska
 
Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2018 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;