Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachtówTargi turystycznePogoda
Wakacje w Portugalii
Autor: Marlena   
1.jpgJuz w lutym w czasie urlopu w Maroku,zaczynamy przeglądac z mężem katalog letni Neckermanna,tym razem wybór pada na Portugalię na przepiękne wybrzeże Algavare.Po powrocie z zimowego urlopu rezerwuje w biurze Neckermanna letni urlop.Decydujemy sie na miasto Albuferia i hotel Monica Isabel Beach z opcją All.

Pól roku szybko mija i wakacje czas zacząć,do Warszawo odwożą nas rodzice,szybkie pożegnanie ,odprawa i czterogodzinny lot do Faro liniami Centralwings.Na miejscu jesteśmy o 23,30,odprawa i juz siedzimy w autokarze ktory zawiezie nas do hotelu.Docieramy tam około 1 w nocy.Po załatwieniu formalności w recepcji udajemy sie do swojego pokoju i tutaj miłe zaskoczenie,pokoje a raczej apartamenty składają sie z dwóch wielkich pomieszczen z salonu z aneksem kuchennym i sypialni,mamy też dwa balkony,zaraz sprawdzam jaki mam widok i widze basen i zaraz ocean na wyciągniecie ręki,widok przepiękny,jestesmy bardzo zadowolen,ale coż juz pozno trzeba sie szybko wykąpac i spac,jestesmy pełni wrazen i dlugo nie mozemy zasnąć.

Rano wstajemy troszkę nie wyspani,zwlekamy sie jakoś z łózka i po porannej toalecie udajemy sie na śniadanko,okazuje sie ze restauracja jest nad nami wiec mamy bliziutko.Po śniadanku udajemy sie na spotkanie z rezydentką,po krótkim omówieniu walorów Portugalii decydujemy sie zakupić trzy wycieczki:pierwsza busem po zachodnim Algavare,druga dwudniowa autokarem Fatima i Lisbona ,trzecia znów busem do Sevilli.

2.jpgPo spotkaniu udajemy sie na zwiedzanie hotelu,hotel sklada sie z budynku glownego w ktorym my mieszkamy oraz z budynków bocznych.Hotel posiada oczywiscie dwa baseny oraz znajduje sie przy plaży.Plaża bardzo ładna szeroka usytuowana przy klifie i formacjach skalnych,ale niestety jak to w oceanie woda zimna wiec nie korzystamy z kąpieli morskich.Większośc czasu spędzalismy na basenie gdzie woda byla zdecydowanie cieplejsza.Ogolnie hotel przyjemny jedzenie bardzo smaczne i urozmaicone,gorzej z napojami,mieliśmy wersje all i w barze all wybor drinkow i napoji byl dosc skromny,mamy porownanie gdyż zawsze na kazdym wyjezdze wykupujemy all.Natomiast wieczorme występy bardzo atrakcyjne codziennie inny pokaz.

Po kilku dniach błogiego lenistwa,nadchodzi termin pierwszej wycieczki po zachodnim wybrzezu.Organizowana jest ona dla 6 osób czyli komfortowo podróżujemy busem,pilotem i zarazem kierowcą jest pani Monika,Polka która wyszła za Portugalczyka i załozyła sobie firmę organizującą takie wycieczki,oczywiscie wspolpracuje z Neckermannem i Tui.

Zachodnie wybrzeze to wycieczka typowo krajobrazowa,podróżujemy wzdłuż wybrzeza podziwiając wspaniałe widoki .Po drodze zatrzymujemy sie w uroczym miasteczku Lagos,gdzie tez wpływamy małymi łódeczkami w formacje skalne.Następnie jedziemy dalej aż do Przylądka św Wincentego.Wracamy troszke zmeczeni ale pełni wrażeń.

Dosłownie na drugi dzień wyjeżdzamy na dwudniową wycieczke do Fatimy i Lisbony.Po 4 goddzinach jazdy autokarem docieramy do Fatmy,jest to małe miasteczko,pierwszy punkt to oczywiście domy w których urodziły sie dzieci mające objawienia.Następnie udajemy sie do wielkiego sklepu gdzie mozemy sie zaopatrzyc w roznego rodzaju dewocjonalia,kupujemy dla rodziny i znajomych różańce.Po zakupach udajemy sie do hotelu w Fatimie w ktorym spedzimy noc.Po krótkim odpoczynku udajemy sie razem z przewodniczką panią Kasią do sanktuarium Maryjnego,po krotkim zwiedzaniu mamy juz czas wolny do rana.Jeszce wieczorem juz indywidualnie o godz 21,30 udajemy sie na różaniec do sanktuarium ,a po rozancu bierzemy udział w procesji świec.W czasie różanca święcone są dewocjonalia.Po procesji udajemy sie do miejsca gdzie pali sie organy wewnetrzne z intencją o uzdrowienie i tak np spalilismy nogę w intencji babci ktorą bolą nogi.W hotelu jesteśmy przed połnocą,szybka kąpiel i spanko.

3.jpgRano śniadanie i wyjazd do Lisbony,po dwoch godzinacjh jestesmy w Lisbonie,miasto dosc urocze ale nie robi na mnie wielkiego wrażenia,dośc dużą atrakcja jest przejażdzka zabytkowym tramwajem wzdłuż wąskich uliczek stolicy Portugalii. Wycieczka dobiega końca,na godz 21 jestesmy juz w naszym hotelu.

Teraz znów mamy czas na leniuchowanie,czytanie,opalanie i kapiele w basenie.Czas mija na upojnym lenistwie,mąż bierze udział w różnych animacjach miedzy innymi w mini golfie nawet zostaje zwyciezcą hotelu,no ale coz sie dziwic ma chłopak doświadczenie ,jest zapalonym golfistą, ja natomiast namiętnie wczytuję sie w literaturę powiedzmy dość lekką.

Nadchodzi czas trzeciej i ostatniej wycieczki do Sevilli,pobudka o 6 rano,ledwie sie budzimy i w drogę,znów podrozujemy busem w 6 osób z panią Moniką ale tym razem kierowcą jest jej mąż Carlos.Monika swietnie opowiada naprawde ciekawie,pokazuje bardzo ciekawe miejsca,prowadzi do knajpek typowo lokalnych dzieki temu poznalismy troszkę obyczaje i smaczki hiszpańskie.W Hiszpanii na kontynencie jestesmy po raz pierwszy,bylismy na Kanarkach dwa razy ale to nie to samo.Sevilla wita nas 46 stopniowym upałem,koszmar.Zwiedzamy najpierw pozostałości po EXpo,nastepnie katedra słynną na całym świecie ,po katedrze czas wolny,który wykorzystujemy na zakupy,potem udajemy sie juz do przepięknych ogrodów królewskich, jesteśmy starsznie wykonczeni upał daje w kość wszystkim,ale decydujemy sie jeszce zwiedzic arene gdzie odbywa sie corrida.Wreszcie jestesmy w klimatyzowanym busie ufffff...co za ulga,trzy godzinki na powrot i juz nasz hotel,padamy......ale Sevilla zrobiła na nas naprawde wielkie wrażenie jest to chyba najpiękniejsze miasto jakie widziałam..

4.jpgI coz nam jeszce pozostało?tylko jeszce dwa dni pobytu i koniec urlopu. Nadchodzi dzien wyjazdu,odbiór z hotelu na 21 wykwaterowanie o 12,oczywiscie nie zamierzam siedziec tyle godzin na walizkach,jak zwykle kiedy jest tak pozny wylot ide na recepcje place i pzredłuzam pobyt,tym razem robie tak samo, szok okazuje sie ze nie moge przedluzyc poniewaz juz o 14 do naszego pokoju przyjezdzają inni goście,jestem zalamana,ale coz nie ma wyjacia,siedzimy na recepcji 9 godzin.Mają przyjechac po nas dwa busy jest nas w hotelu 9 osob,o 21 przyjezdza bus ktory zabiera nas i jeszce jesdna rodzinke,udajemy sie na lotnisko.Na lotnisku zamieszanie,spowodowane wczesniejszymi problemami w Londynie,chodza ciągle inne informacje dotyczące co mozna miec a co nie mozna w bagazu podrecznym.Mija godzina a drugiej rodziny z naszego hotelu nie ma,zaczynamy sie niepokoic,okazuje sie ze zapomniano po nich przyjechac,ach nieładnie Neckermannie,w koncu kilka minut przed odlotem docierają,zdenerwowani,oczywiscie dostaje sie rezydentce.

Przy odprawie okazuje sie ze mozna miec 15 kg bagazu na osobę ,mamy o 6 kg za duzo i musimy placic nadbagaz 36 euro,troszke niesmaczny ten koniec imprezy.Wreszcie wsiadamy do samolotu i odloiot z Faro do Warszawy.Warszawa wita nas deszczem ,jest 5 rano,zimno ,deszczowo i mglisto,witamy sie z rodzicami i kierunek Częstochowa,do zobaczenia zimą może na Kubie?????

Marlena Polańska
 
Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2018 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;