|
Autor: Marlena
|
Już we wrześniu po otrzymaniu zimowego katalogu 2006/2007 z Neckermanna zastanawiamy sie z mężem gdzie spedzić tegoroczny urlop zimowy,przyjęliśmy zasadę że jedziemy do danego miejsca tylko raz,więc wybór z katalogu już niewielki,do wyboru z kierunków bliskich Tunezja i Cypr z dalekich Meksyk i Kuba. Po kilku dniach decydujemy sie na Tunezję,wybór pada na hotel Iberostar Phenicia w Hammamecie,wybieramy oczywiście opcje allinclusive,termin wyjazdu to 16 luty 2007 rok a więc czekania na urlop ponad pół roku. Czas jednak szybko mija i 16 lutego jesteśmy w Warszawie na lotnisku,przelot tunezyjskimi liniami Tunisair, lot krótki tylko 3 godziny.Pogoda w Monastirze bardzo słoneczna po wyjściu z samolotu bucha ciepłe powietrze.Po krótkiej odprawie udajemy sie na powitannie z rezydentką a tutaj miłe zaskoczenie wita nas z uśmiechem pani Agnieszka Kałuża z którą mielismy przyjemność spotkac sie na Malcie, jesteśmy bardzo zadowoleni gdyż zapamiętaliśmy ją jako świetną rezydentkę. Po miłym powitaniu udajemy sie do autokaru Neckermanna ,jest nas tylko 9 osób.Transfer do hotelu trwa ok 90 min.,po zakwaterowaniu udajemy sie do naszego pokoju, otrzymujemy pokój zgodnie z umową czyli z widokiem na morze. Rozpakowujemy sie i udajemy sie na spotkanie z rezydentką, decydujemy sie na jedną wycieczkę do Tunisu i Kartaginy. Hotel Iberostar Phenicia jest położony na ogromnym terenie, dysponuje 390 pokojami,na terenie hotelu znajdują sie dwa baseny, jeden podgrzewany i częściowo kryty, oczywiście hotel posiada własną plażę. Hotel jest bardzo noweczesny, przypomina wielki okręt,wielkie tafle szkła, nic nie ma ze stylu arabskiego.Jedzenie bardzo urozmaicone i smaczne wiadomo Iberostary słyną ze świetnej kuchni i dobrego seriwisu. Napoje orzeżwiające bardzo dobre w opcji all są nawet naturalne świeżo wyciskane soki. Wycieczka do Tunisu i Kartaginy bardzo ciekawa i dobrze zorganizowana, najpierw zwiedzamy Tunis a następnie udajemy sie do Kartaginy, starożytnego miasta zniszczonego przez Rzymian. Tydzień pobytu bardzo szybko mija,resztę dni spędzamy na spacerach oraz zakupach w Nowej i Starej Medinie,do Mediny dojężdzamy zawsze taksówką,która jest bardzo tania i kosztuje ok 4 dinary. Wylot do Warszawy jest bardzo wcześnie,z hotelu odbierają nas o 3 w nocy a więc cała noc nieprzespana.Warszawa wita nas 10 stopniowym mrozem a więc powrót do rzeczywistości, jeszce 3 godziny i już jesteśmy w domku, zmęczeni ale pełni wrażeń.Na następny dzień już obmyślamy gdzie spędzić wakacje, do zobaczenia w sierpniu na greckiej wyspie Kos. Marlena Polańska |