Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachtówTargi turystycznePogoda
EGIPT :)
Autor: Justyna Ratajczak   
1.jpgHmm... opisać wspomnienia z pobytu w Egipcie nie jest łatwo, ponieważ ten kraj jest naprawdę fascynujący a gdy wybierają się na wakacje tam trzy Polki - blondynki jest naprawdę interesująco. Szkoda tylko, ze czas goni i wakacje trwają tak krótko, bo żeby nacieszyć się państwem faraonów, tydzień zdecydowanie nie wystarczy.

A wiec od początku. Wysiadasz z samolotu o 4 nad ranem w Sharm-el-sheikh i uderza w Ciebie gorący pustynny wiatr, palmy kołyszą się a wokół piasek i piasek...Wrażenie, które zapada w pamięć na zawsze zwłaszcza po wspomnieniach z deszczowych i zimnych Katowic. Wyruszamy z grupą po wizę i zaraz czeka nas pierwsza konfrontacja z egipska uprzejmością(nie ma potrzeby dźwigać bagaże, chłopcy chętnie pomogą - oczywiście za drobną opłatą-ale to i tak bardzo mile. No i za chwile jesteśmy w hotelu. Hotel Al - Diwan, stylizowany na egipska architekturę, bardzo mila i przystojna (męską!) obsługa, standard, wyposażenie na poziomie.

Budzimy się rano a za oknem błękit nieba, żadnej najmniejszej chmurki, słońce pali, upał i ... po prostu cudowne powietrze. Szybciutko na śniadanie (powiedzmy że całkiem europejskie) i szybciutko na basen pływać i opalać się. Potem obiadek (no tu już trochę gorzej, egipska kuchnia chyba nie należy do najsmaczniejszych, chociaż bardzo smacznie przyrządzają ryż i rybkę) i nad morze.

O tak Morze Czerwone jest niesamowite, woda czysta, ciepła a na dnie przepiękne rafy koralowe. Przy tym jest tak wysokie zasolenie, że i bez umiejętności pływania można ponurkować z rurką i podziwiać dno, które sprawia naprawdę niesamowite wrażenie. Jadąc busikiem nad morze przez miasto i pustynie można napotkać wielbłąda i podziwiać palmy daktylowe, ale żeby szata roślinna była jakoś specjalnie bogata to nie można powiedzieć. Praktycznie tylko skały i piasek no i za chwile wyłania się błękit morza…aż milo powspominać. Gdy za oknem nasza polska plucha….

Zjeżdżamy z plaży i do hotelu na kolacje. Co jakiś czas organizowane są wieczorki egipskie i można oglądać taniec brzucha (a także być na scenie razem z Egipcjankami i próbować swoich sił w tym „zawodzie”). Po posileniu się koniecznie zabieramy się busem na miasto. Skarm–El-Sheikh jest nowoczesnym miastem i właściwie można powiedzieć z pierwszego wrażenia wygląda prawie jak Las Vegas, wszędzie kasyna, restauracje, sklepy itd. No coż trzeba porobić zakupy a to jest nie lada wyczyn, bo towaru dużo a do kupna zachęcają czarnoocy przystojni Egipcjanie ( a oni jak mało kto mają wrodzony bajer i potrafią oczarować każdą kobietę Pamiętać tylko trzeba żeby być upartym, targować się i nie dać się omamić. No i atrakcje nocy – powrót taksówka do hotelu. Oj nie znasz Egiptu, jeśli nie przejedziesz się taksówką, która oczywiście ma zepsuty licznik a jedzie bardzo (!) szybko. Ekstremalne doświadczenie...?

No tak czasu spędzać tylko i wyłącznie na leżeniu plackiem, opalaniu się i pływaniu nie można, dlatego warto a nawet trzeba wybrać się na wycieczkę do stolicy i obejrzeć słynne piramidy egipskie. Jest to męcząca wycieczka, ale być w Egipcie i nie widzieć piramid i Sfinksa to jak być w Rzymie i nie widzieć papieża. Oprócz tej atrakcji zwiedzamy Muzeum Egipskie, fabrykę papirusu i perfumerię. Na końcu jest czas na zrobienie zakupów i powrót do Sharmu. Kair, mimo że brudny, jest pięknym miastem i przydałoby się być tam więcej niż jeden dzień, żeby zwiedzić i nacieszyć się tym Big Mango.

Dzielne z nas dziewczyny bo oprócz zwiedzania stolicy wybrałyśmy się na wycieczkę do klasztoru św. Katarzyny i na Górę Synaj. Traumatycznych wspomnień z wspinania się na ten szczyt (a ta mordercza wyprawa trwa kilka godzin nocą w sumie 12 kilometrów) i bliskich kontaktów z wielbłądami i Beduinami oszczędzę, bo wolę nie czuć znowu ciarek na plecach. Mimo wszystko satysfakcja ze zdobycia Góry Mojżesza po wielogodzinnym marszu z latarką w ręce i uciekaniu przed wielbłądami jest wielką i ogromną a podziwianie wschodu słońca stanowi niesamowite przeżycie. Trzeba mieć w sobie dużo siły i samozaparcia żeby tego dokonać, w każdym bądź razie przeżycie wspaniałe.

No i to byłoby na tyle, smutno opuszczać to państwo, ale na pewno jeszcze się tam kiedyś wróci, bo Egipt to naprawdę niesamowity, wspaniały i fascynujący kraj. A tak w ogóle, dziewczyny, najlepszym sposobem na dowartościowanie się jest pobyt w państwie faraonów !!!

Justyna Ratajczak
 
Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2018 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;