Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachtówTargi turystycznePogoda
Eurodisneyland w Paryżu
Autor: Paweł   
Wednesday, 01 September 2010

Właśnie wróciliśmy z tygodniowego wypadu do Paryża i Disneylandu. Ponieważ przygotowując wycieczkę dużo korzystaliśmy z porad internautów postanowiliśmy podzielić się naszymi spostrzeżeniami – może komuś się przydadzą! Informacje o Paryżu w osobnym tekście - tu tylko Disneyland.

 

Po pierwsze warto mieć bilet z góry kupiony na określony dzień. Jest zdecydowanie taniej (przy odpowiednio wczesnym zamówieniu 28 Euro wobec 54 w kasie) i nie stoi się w kolejce przy wejściu. Można kupić bilet we FNACu (francuskim Empiku). Problem w tym, że nie bardzo chcą je wysyłać zagranicę a elektronicznych póki co do Dineylandu nie sprzedają (choć do Parku Astrerixa są). Można jednak kupić bilety i odebrać w którymś FNACu w Paryżu.

Po drugie warto korzystać z Fast Passów. Przy bardziej obleganych atrakcjach można zamiast stać godzinę w kolejce podejść do specjalnej maszyny i wydrukować sobie wejściówkę na konkretną godzinę (to się właśnie nazywa FastPass). Nie wybieramy godziny – dostajemy po prostu pierwszą wolną. Np. o 12 dostaniemy wejściówkę na 15:30 i możemy w tym czasie zwiedzać inne atrakcje. Przykrym ograniczeniem FastPassu jest to, że na jeden bilet można mieć tylko jeden FastPass w jednym czasie. Nam się udało to ominąć – mieliśmy bilety drukowane z kodami kreskowymi (zamiast takich z kasy) i nie umieliśmy za ich pomocą za pierwszym razem wydrukować FastPassów. Uprzejmy Pan z obsługi pomógł nam drukując po prostu FastPassy ze swojego „magicznego” biletu. Ponieważ nie zarejestrowały się nasze bilety pobiegliśmy na następną atrakcję i tam już z premedytacją „nie umieliśmy” sobie dać rady i znowu uprzejma obsługa wydrukowała nam kolejne FastPassy. W ten sposób nadrukowaliśmy FastPassów do najważniejszych atrakcji i mieliśmy już gotowy harmonogram wizyty. Polak potrafi! J. Trzeba pamiętać, że FastPassy w danym dniu mogą się skończyć – dlatego trzeba się w nie wyposażyć jak najwcześniej.

Uważać trzeba niestety na to, że znienacka mogą zamknąć niektóre atrakcje. Na przykład fajną kolejkę dla dzieci na którą się wybieraliśmy bez uzasadnienia zamknęli o 19:00 chociaż park jest do 22:00!

Atrakcje Disneylandu można podzielić na trzy grupy: dla dorosłych i dużych dzieci, dla wszystkich, dla małych dzieci.

Co warto wymienić:

Space Mountain Mission 2 – największy rollercoaster, mnie akurat nie zachwycił bo jedzie się wewnątrz budynku. Ale zobaczyć i ocenić trzeba samemu.

Indiana Jones – też szybki rollercoaster ale trochę krótki.

Big Thunder Mountain – bardzo fajny rollercoaster także dla mniejszych dzieci.

Star Tours – wycieczka promem kosmicznym. Konieczne dla fanów Gwiezdnych Wojen (świetna scenografia), choć sama jazda to takie kino 4D z podkreśleniem tego czwartego „D” bo dość mocno rzuca.

Peter Pan – przejażdżka dla młodszych dzieci. Jak na to jak strasznie jest oblegane to dość kiepskie. Jak stwierdził kolega: jakbym czekał na to w kolejce 60 minut nie mając FastPassu to bym się wściekł…

Piraci z Karaibów – przejażdżka łodzią - żaden extreme, małe zjeżdzalnie ale świetna scenografia i zdecydowanie warto.

Labirynt Alicji – łażenie po labiryncie z żywopłotu, na koniec wejście do wieży. Tylko czekając na inną atrakcję…

It’s a small Word – w zasadzie słodziutkie dla małych dzieci (to z tego pochodzi piosenka „Welcome to Duloc” z pierwszego Shreka) ale fajne i warto zobaczyć. Lalki z różnych stron świata.

Pinokio, Królewna Śnieżka, Phantom Manor – klasyczne atrakcje disnejowskie, jedziesz wagonikiem raz się zachwycisz, raz się wystraszysz. Ale zdecydowanie na poziomie dla 5-latków.

Buzz Astral – fajne także dla starszych – można postrzelać do kosmitów i na koniec zanotować swój wynik (i porównać z resztą grupy :)). Uwaga – za pomocą joysticka można się kręcić wokół własnej osi i znacznie poprawić wynik!

Autopia – autka jadące jedno za drugim. Na pierwszy rzut oka identyczne jak stara jak świat atrakcja w Wesołym Miasteczku w Chorzowie. A kolejka gigantyczna – nie rozumiem dlaczego?

Jest też parę atrakcji spacerowych w których idziesz i oglądasz – Nautilius, zespół jaskiń pirackich, parostatek. W całym parku dopracowane wszystkie szczegóły. Na przykład w zakątku z Dzikiego Zachodu na asfalcie widać ślady podków.

Warto poczekać do samego końca (godz 22), bo potem jest parada i pokaz sztucznych ogni. Nasze dzieci wytrzymały…:)

 

Choć niestety mniejsze trzeba było później taszczyć na RERa...

 

 

 
Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2018 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;