Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachtówTargi turystycznePogoda
Peru - Boliwia - Chile
Co zobaczyliśmy ,czyli ogólny zarys wyprawy...

W dniach 12 sierpień do 23 wrzesień 1999 roku odbyła się wyprawa naukowo-badawcza do Ameryki Południowej.
Nasza trasa zaczęła się i zakończyła w Limie, 8 milionowej stolicy Peru. W ciągu 6 tygodni przemierzyliśmy Peru, Boliwię i Chile; byliśmy nad brzegiem Oceanu Spokojnego i na płaskowyżu andyjskim Altiplano na najwyższej wysokości – 4860 m n.p.m. Na własnym ciele poczuliśmy skrajnie odmienne klimaty: morski – nad Oceanem, wysokogórski w Andach i tropikalny w Dżungli Amazońskiej. Mieszkaliśmy w najwyżej położonej stolicy świata – stolicy Boliwii – La Paz, która leży na wysokości od 3600 do 4200 m n.p.m. Innym ewenementem krajobrazu Boliwii są salary, czyli płaskie powierzchnie pokryte solą. W kraju tym jest największy salar na świecie – Salar de Uyuni. Jego średnica wynosi ponad 100 km. W Chile byliśmy w najsuchszym miejscu na Ziemi – na pustyni Atacama. Przez cały rok nie spada tam ani kropla deszczu. W Peru w najgłębszym kanionie na świecie – kanionie rzeki Colca, który ma głębokość 3223 m, podziwialiśmy kondory. Ich skrzydła osiągają rozpiętość 3 metrów. Zwiedziliśmy Cusco – stolicę Państwa Inków w czasie jego największego rozkwitu. Stamtąd pojechaliśmy do słynnego, zaginionego w Andach miasta Inków – Machu Picchu. Koło Cusco znajdują się także ruiny Sacsayhuaman – tam w XVI wieku rozegrała się bitwa między Hiszpanami i Inkami, dzięki której Hiszpanie zajęli u Cusco. 32 km od Cusco, w dolinie rzeki Urubamba, znajduje się także miasteczko Pisac, koło którego są ruiny mniej słynnego niż Machu Picchu miasta Inków. Na jeziorze Titicaca – najwyżej położonym na świecie żeglownym jeziorze – 3809 m n.p.m. znajduje się wiele atrakcji. Od strony peruwiańskiej leży miasteczko Puno, z którego można popłynąć na wyspy Indian Uros. Wyspy te i wszystkie budowle na nich zbudowane są ze słomy. Od strony boliwijskiej natomiast jest miejscowość Copacabana. Stamtąd można szybko dostać się na Isla del Sol (Wyspa Słońca) i na Isla de la Luna (Wyspa Księżyca). Według legendy na Isla del Sol urodził się pierwszy Inka – Manco Capac. W pobliżu jeziora Titicaca znajduje się Tiahuanaco – słynny na cały świat rezerwat archeologiczny kultury preinkaskiej. W Boliwii zwiedziliśmy interesującą kopalnię srebra. Znajduje się ona w górze nad Potosi – najwyżej położonym mieście świata, które leży na wysokości 4070 m n.p.m. Kopalnia ta przez wiek XVII i XVIII utrzymywała całą Hiszpanię. Potosi było wtedy najbogatszym i drugim po Paryżu pod względem wielkości miastem świata. W kopalni w Potosi przez te dwa wieki zginęło w niewolniczej pracy około 8 mln Indian i Murzynów. Wielką atrakcją Boliwii jest także pustynia w południowo – zachodniej części tego państwa. Na wysokości ponad 4200 – 4800 m n.p.m. można podziwiać przepiękne laguny z falmingami (Laguna Colorada pod wpływem wiatru zmienia kolor z niebieskiego na czerwony lub pomarańczowy a Laguna Verde z niebieskiego na zielony i na odwrót), najwyżej położone gejzery na świecie – Sol de Mańana – 4800 m n.p.m., gorące źródła, wulkany pokryte lodowcami. Podobne krajobrazy można spotkać w Chile w Parku Narodowym Lauca. Żyją tam wszystkie odmiany lam: lama zwykła, guanako, vikunia i alpaka. Lam używa się jako zwierzęta juczne. Alpaki hoduję się na wełnę, z której wyrabia się ciepłe ubrania: swetry, czapki, rękawiczki, skarpety, szaliki. Guanako jest dziką lamą, która ma ciekawy zwyczaj plucia. Słowem „guanako” potocznie określa się przez to wozy, które leją wodą, by rozpędzić manifestację czy demonstrację. Najszlachetniejszą odmianą lamy jest vikunia, która wygląda na bardzo delikatne zwierzę i podobna jest do polskiej sarny. Następną atrakcją na naszej wyprawie była miejscowość Chucquicamata w Chile, gdzie znajduje się największa na świecie odkrywkowa kopalnia miedzi. Pracują tam ciężarówki, an które można załadować 170 ton surowca. W innym mieście chilijskim Arica podczas wojny o Pacyfik pod koniec XIX rozegrała się bitwa, dzięki której Chile odebrało Boliwii dostęp do Oceanu Spokojnego. Kolejnym znanym na całym świecie miejscem jest miasto Nazca w Peru. Znajdują się tam słynne linie na pustyni, których pochodzenia nikt nie jest w stanie odgadnąć. Wiele wskazuje na to, że są dziełem pozaziemskiej cywilizacji. Niedaleko Nazca znajdują się dwa ciekawe miasta: Ica z Huacachiną i Pisco z Paracas. W Ica odwiedziliśmy muzeum naukowca dr Cabrery. Twierdzi on (ma na to dowody w postaci kamieni), iż kiedy na Ziemi żyły dinozaury, wspólnie z nimi istniała wysoko rozwinięta cywilizacja. 3 km od Ica leży oaza Huacachina. Jest to staw otoczony wysokimi piaszczystymi wydmami. Na tych wydmach można jeździć na sandbordach. Natomiast koło Pisco – znajduje się nad Oceanem Spokojnym rezerwat przyrody Paracas. Podziwialiśmy tam wiele ciekawych zwierząt: pelikany, lwy morskie, kormorany, pingwiny. W Paracas od strony Oceanu roztacza się także widok na słynny kandelabr, który tak jak linie koło Nazca jest niewiadomego pochodzenia. Ukoronowaniem całej naszej wyprawy był wyjazd do Iquitos. Jest to największe na świecie miasto w dżungli, które nie ma połączenia lądowego z resztą Peru. Do Iquitos, w którym mieszka około 400tys ludzi można dojechać albo statkiem – 5 dni albo samolotem. My z braku czasu wybraliśmy samolot. Z Iquitos płynęliśmy 3 godziny w górę Amazonki by w samym sercu Dżungli Amazońskiej spędzić kilka dni. Było to dla nas niesamowite przeżycie. Widzieliśmy tam kajmany, mnóstwo gatunków ptaków i ryb. Łowiliśmy piranie, pływaliśmy w Amazonce z delfinami, poznaliśmy miejscowego szamana, trzymaliśmy w rękach anakondę. W Dżungli piliśmy wodę z drzewaVilcacora, które leczy nowotwory. Specjalistą w tej dziedzinie jest Polak ojciec Edmund Szeliga, z którym spotkaliśmy się w Limie w jego Instytucie Medycyny Andyjskiej. W amazońskich wioskach indiańskich rosną takie owoce jak: kilkanaście rodzajów bananów, ananasy, grejpfruty, arbuzy, melony, owoce z drzewa chlebowego. Wyjazdu do Dżungli nie planowaliśmy w Polsce; mieliśmy natomiast jechać koleją Malinowskiego – najwyższą koleją na świecie, która na przełęczy Ticlio osiąga 4818 m n.p.m. Jednak ze względu na to, że kolejarze peruwiańscy strajkowali, zdecydowaliśmy się zobaczyć Amazonkę, za co jesteśmy wdzięczni strajkującym.




Autorem powyższego tekstu, jak i zdjęć umieszczonych w artykule jest podróżnik Tomasz Cukiernik
www.tomaszcukiernik.pl

 
Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2018 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;