Chyba każdy się zgodzi, że Ameryka Południowa jest niezwykłym kontynentem. Jakie są Wasze amerykańskie naj? Tak pozytywne jak i negatywne.
Dla mnie takim wyjątkowym miejscem jest kanion Colca w Peru, Muzeum Równika w Mitad del Mundo w Ekwadorze, niezwykły był rejs Amazonką. Źle mie się z kolei kojarzy La Paz (ale to ze względu na nieprzyjemności, jakie nas tam spotkały) i nachalność latynosów. Od taksówek, czyścibutów i handlarzy wszystkiego po prostu nie mogliśmy się opędzić. A z miejsc: strasznie brudne Manaus w Brazylii.
Nie byłam (niestety) w Ameryce Południowej, ale bardzo zaciekawił mnie rejs Amazonką, o którym napisałaś. W jaki sposób był on zorganizowany? Czy pojechałaś / pojechaliście na samodzielną wyprawę i na miejscu dogadaliście się z jakimiś Indianami? Czy była to może jakaś wyprawa organizowana przez komercyjne biuro podróży? mloda_mama
Zaloguj się aby wysłać post.
O:Latynowskie naj - 2008/02/26 22:47
Zaloguj się aby wysłać post.
EliS
Użytkownik Expert Boarder
Posty: 27
Oklaski: 3
Wyprawę organizowaliśmy sobie sami. W sumie wyszło nam 5 krajów przez 2 miesiące. A co do rejsu, to był to normalny co tygodniowy rejs statkiem towarowo-pasażerskim. Płynęliśmy z Manaus do Tabatingi z około setką pasażerów na pokładzie, śpiąc w hamakach. Niezapomniane wrażenia
Właśnie wciągnęłam się w Twoją stronę na temat wyprawy do Ameryki Południowej Świetne zdjęcie. Coś takiego opisywała Beata Pawlikowska. Teraz już wiem, jak to wygląda mloda_mama
Zaloguj się aby wysłać post.
O:Latynowskie naj - 2008/02/26 22:57
Zaloguj się aby wysłać post.
mloda_mama
Użytkownik Senior Boarder
Posty: 16
Oklaski: 2
Hmmm, tak sobie pomyślałam jeszcze, ze może taki hamaczek na tym promie do Kopenhagi by Ci się przydał? Po co Ci jakieś ciasne kabiny pod tirami, skoro można sobie w tej ogólnej z fotelami lotniczymi takie cudeńko powiesić? mloda_mama
Zaloguj się aby wysłać post.
O:Latynowskie naj - 2008/02/26 23:06
Zaloguj się aby wysłać post.
EliS
Użytkownik Expert Boarder
Posty: 27
Oklaski: 3
Hehe, dobre, dobre. Bez kitu, że by się fajnie spało, niestety nie udało się hamaka do Polski przywieźć.
Tak się zastanawiam, czy jest na tym forum jakiś moderator, bo straszny offtopic nam wyszedł
Moje południowoamerykańskie naj to Wenezuela. Jest to pierwszy kraj Ameryki Południowej jaki widziałem, stąd może pewna doza sentymentu. Park Narodowy z wysepkami Los Roques to niezapomniane beztroskie chwile. Wodospad Salto Angel na Orinoko jest najwyższym wodospadem na świecie. jak ktoś lubi takie naj, to będzie w 100% usatysfakcjonowany.
Inną rekordową ciekawostką tego kraju jest most General Rafael Urdaneta który ma 9 kilometrów i biegnie nad pięknym jeziorem Maracaibo. W Wenezuelskich Andach z kolei znajduje sie najdłuższa na świecie kolejka linowa.
W ogóle Wenezuela jest piękna, różnorodna (zarówno tropiki, rafy koralowe jak i lodowce) i warta zobaczenia. Mieszkają tam wspaniali ludzie. Jak ktoś lubi nurkować, to może podziwiać fajną rafę koralową. Polecam!
Zaloguj się aby wysłać post.
O:Latynowskie naj - 2008/05/26 22:34
Zaloguj się aby wysłać post.
czesio_podrywacz
Użytkownik Junior Boarder
Posty: 8
Oklaski: 0
no niestety jeszcze nie bylem aż tak daleko, aż tam, ale zawsze mnie tam ciągnęło , głównie przez urodę latynosek
czy mozecie w jakiś sposób skomentować program wycieczki objazdowej po meksyku jaki znalazlem w ofercie jakiegos biura MEXICO CITY – TEOTIHUACAN – CUERNAVACA – TAXCO – ACAPULCO
warto? czy sa lepsze rzeczy do zwiedzzenia tam? oraz jaki okres roku wybrac na wycieczke do meksyku?
pzdr czesio
Zaloguj się aby wysłać post.
O:Latynowskie naj - 2008/06/02 12:33
Zaloguj się aby wysłać post.
EliS
Użytkownik Expert Boarder
Posty: 27
Oklaski: 3
czesio_podrywacz napisał: zawsze mnie tam ciągnęło , głównie przez urodę latynosek
Ja to się w sumie na urodzie kobiet nie znam... ale miała takie przemyślenia, że były albo młode, albo stare. Nie było widać, która jest w średnim wieku - tak szybko się starzały (albo tak długo były młode). Jedyną rzeczą, której tak na prawdę zazdrościłam im, to były włosy. A właściwie ich grubość. Raz zaplotłam sobie warkocza, to był dużo cieńszy od warkoczy kobiet, które były uczesane w dwa warkocze. Aż wstyd było z takim cienkim chodzić