Biuro co innego oferuje, a coinnego jest w stanie zapewnic... Podroz do Czarnogory trwala nie ok 24, a dokladnie 36 godzin. Na pytanie o ubezpieczenie dowiedzialem sie ze bedzie, tyle ze nie powiedzieli juz o kosztach od jakich ubezpieczyciel zobowiazany bedzie zwrocic pieniadze za koszty leczenia, a bylo to od 200 euro... Poczawszy od pilota, skonczywszy na rezydentach... Jedna wielka porazka... Co do pokoii to byly dobre i do nich raczej zarzutow nie mozna miec, ale cala obsluga, pilot, rezydenci to jest jeden wielki przekret!!!!! Rezydent nie potrafil niczego zalatwic ciezko bylo go spotkac w wyznaczonym miejscu o wyznaczonej godzinie, byl ciagle skacowany i pani rezydent musiala swiecic za niego oczami, bo telefonow nie raczyl odbierac... Kierowcy przemeczeni, inny autokar podstawiono na miejsce spotkania, policja go sprawdzila bylo wszystko ok bo byl praktyvcznie nowy, ale po przesiadce w Bielsku, o ktorej tez nie raczono wspomniec w biurze okazalo sie ze jedziemy pietrowym zlomem z lysymi oponami, ktorego nawet nie gaszono na przystankach zeby hydraulika nie siadla... Co do nie ktorych kierowcow mozna powiedziec ze to nieodpowiedni ludzie, przeklinajacy, smierdzacy, brudni, ale przede wszystkim przemeczeni... Mozna by wiele wymieniac, ale to chyba najwazniejsze zarzuty odnosnie OSKARA oszczedzaja na wszystkim, nawet na bezpieczenstwie, ktore podczas 36 dniowej trasy powinno byc priorytetem... Niestety czuje sie oszukany przez to biuro i juz nigde nie skorzystam z ich uslug...