Bilety lotnicze Relacje z podróży
Czytaj pocztę Noclegi Wycieczki
Forum Fotoreportaże
      BiuletynBiuletyn   RejestracjaRejestracja
WycieczkiNoclegiBilety lotniczeCzartery jachówTargi turystycznePogodaGrupy dyskusyjne
Start arrow Forum
 
<< start < wstecz 1 2 dalej > koniec >>

podróż z dziećmi do Maroka :) - 2007/02/19 12:52 Zaloguj się aby wysłać post. 
zuzannanatalia
Użytkownik

Senior Boarder
Posty: 17
graphgraph
Oklaski: 2

Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Witam

poszukuję informacji na temat wyprawy z dziećmi do Maroka, w wakacje. Mam 2 ponad pięcioletnie córki i chcemy razem z nimi tam się wybrać. Oczywiście nie wchodzi w grę wycieczka zorganizowana, chcemy prawdopodobnie i bardzo wstępnie samolotem dolecieć do Malagi (tanie linie) a potem albo transportem lokalanym albo wynająć samochód i dostać się do samego Maroka. Z tym, że raczej opcja 1 a samochód wynajęlibyśmy dopiero w Marakeszu. Może ktoś był i podzieli się wrażeniami? Dodam, że my przyzwyczajeni do takich wycieczek ( z tym, że do tej pory sami, bez dzieci), nie straszny nam ani bród ani smród ani ubóstwo).

pozdrawiam
    Zaloguj się aby wysłać post. 

Reklama
 
 

Odp:podróż z dziećmi do Maroka :) - 2007/05/18 19:08 Zaloguj się aby wysłać post. 
mal_art
Użytkownik

Expert Boarder
Posty: 23
graphgraph
Oklaski: 3

Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Czy Twój post jest jeszcze aktualny? Trochę dawno temu go wstawiłaś... Jeśli tak to mogę trochę Ci podpowiedzieć, chociaz trochę dawno już byłam (5 lat temu...) no i z dzieciątkiem nieco młodszym (1,5 roku).
Informacji na temat samochodów i dojazdu z Hiszpanii nie posiadam, ale podobno cały proces jest dośc bezproblemowy, tylko uważać trzeba na oszustów (niestety różnie bywa).
Podróżowaliśmy autobusami i pociągami, warunki niezłe, tylko trzeba uważać na klimatyzację w tych "lepszych" żeby nie wysiąść z przeziębieniem. Wbrew stereotypom w środkach transpotru czysto (na ulicach faktycznie bywa różnie).
Marrakesz przepiękny, kolorowy, chociaż oczywiscie jest trochę turystów z zachodu (zawyżają ceny)... Wszystko w normie, tzn. sklepy spożywcze, kafejki internetowe, herbaciarnie z pyszną herbatką miętową, cywilizacja i wygody. My nocowaliśmy w hoteliku w bocznej uliczce od pl Dżemmaa el-Fna, mieliśmy w miarę przyjemny pokój z absurdalną łazienką (nie było ciepłej wody i kąpać się chodziliśmy do wspólnych dla wszystkich gości przyszniców). Raczej na podobne luksusy trzeba się nastawiać, przy tym naszym zdaniem noclegi w Maroku są drogie w porównaniu z np. Turcją i Syrią, nie mówiąc o Azji Południowo-Wschodniej. Raczej nie bywało w pokojach zwierzyny, w razie czego można negocjować z panami w recepcji (zawsze panowie, kobiety gotują i sprzątają, ale nie są od gadania z obcymi).
Z ciekawych miejsc: Marrakesz koniecznie, Fez wspaniały, chociaż medina potwornie poplątana, niczego znaleźć nie można, wszystko jedno czy dysponujesz mapą czy nie. Meknes może być, ale jest to dobry punkt wypadowy do Mulaj Idris - saktuarium pierwszego króla Maroka, prawnuka Mahometa i do rzymskich ruin Volubilis. Rewelacyjna pustynia, Erg Chebbi i okolice, można z wycieczką na wielbłądach, a można przyjechać na nocleg do Merzugi, jest kilka hotelików. Podobała nam się też Todra, chociaż największą radochę mają tam skałkołazi, tak na piechotę można przejść najwęższy kawałek wąwozu i pooglądać skałki tudzież posiedzieć w oazie, wśród pól itp. Tylko uważać, bo tam trochę oszukiwali. Ładne, ale trochę przereklamowane sa wodospady Ouzoud koło Marrakeszu, poza tym miejscowi nie dają spokoju i bez przerwy chcą, żeby coś od nich kupować, płacić za przejście przez ich mostek/sad/ścieżkę no ale to zrozumiełe, też chcą korzystać z turystów.
Rabatu nie polecamy (nieciekawy), chyba że jako punkt przesiadkowy. Agadir absolutnie nieciekawy, z wyjątkiem plaży dla miejscowych. Essaouira ładna, chociaż nas stamtąd wywiało, było za zimno, żeby tam wytrzymać!
Piekne były klify i skaliste wybrzeże po drodze z Essaouiry do Agadir, my przejechaliśmy autobusem, gryząc paluchy, że nie możemy nawet na chwilę się zatrzymać i porobić zdjęcia. Nigdzie nie było to opisane w przewodniku a naprawdę ciekawe. Fantastyczne widoki!
Nie było nas w górach, na południu, w innych wąwozach (np. Dades - z żalem musieliśmy srezygnować) ani w Casablance, nie udało nam się wejść do żadnego meczetu (tylko w Casablance w określonych godzinach wpuszczają "niewiernych") i nie byliśmy na wybrzeżu śródziemnomorskim, które chyba ze względów temperaturowych jest przyjemniejsze (mam na myśli temperaturę wody, Atlantyk jest dość przeraźliwie zimny!)
To chyba na tyle takich ogólnych, jak masz jakieś szczegółowe pytania to zapraszam tu albo na naszej stronie http://www.flaczynski.republika.pl
Pozdrawiam Malwina
    Zaloguj się aby wysłać post. 

Odp:podróż z dziećmi do Maroka :) - 2007/05/20 08:29 Zaloguj się aby wysłać post. 
mal_art
Użytkownik

Expert Boarder
Posty: 23
graphgraph
Oklaski: 3

Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Jeszcze jedna strona z relacją z podróży z dzieckiem do Maroka:
http://podroze.szymanskich.net
pozdrawiam
    Zaloguj się aby wysłać post. 

Odp:podróż z dziećmi do Maroka :) - 2007/05/20 20:50 Zaloguj się aby wysłać post. 
zuzannanatalia
Użytkownik

Senior Boarder
Posty: 17
graphgraph
Oklaski: 2

Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Bardzo Ci dziekuje za odpowiedz.
Decyzja juz podjeta, bilety kupione, wsierpniu na prawie 3 tygodnie ruszamy do Maroka.
Bardzo cenne uwagi, sporo już know-how na ten temat zdobyliśmy, trasę już też opracowaliśmy co do dnia.
Jednak to co na czym mi najbardziej zależy to uwagi co do pobytu tam mlych dzieci, sila rzeczy nieprzyzwyczajonych do tak egzotycznych podrozy. Moze na ten temat masz jakies cenne spostrzezenia?

pozdrawiam,
    Zaloguj się aby wysłać post. 

Odp:podróż z dziećmi do Maroka :) - 2007/05/20 21:13 Zaloguj się aby wysłać post. 
mal_art
Użytkownik

Expert Boarder
Posty: 23
graphgraph
Oklaski: 3

Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Trudno mi odpowiedzieć bo to Ty znasz swoje dzieci...
Czy łatwo przyzwyczajają się do zmian? Jak odnoszą się do obcych, np. paniuś na spacerach? Jak znosza dłuższe podróże samochodem?
Nasze dziecko, tzn. Piotruś, z racji wieku i dość bezproblemowego podejścia do życia, przytstosowywał się bardzo łatwo zarówno do zmian miejsca, jak i do bycia powszechną sensacją (mały blondynek w kraju arabsko-berberyjskim, sama sobie wyobraź) Twoje dziewczyny też pewnie będą nie lada atrakcją, więc trzeba je nieco na to przygotować: ludzie chcący je pogłaskać, zagadujący w obcym języku, obdarowujący słodyczami, komentujący między sobą ich zachowanie... Nie dla każdego to przyjemne, Piotrek (teraz ma 6 lat) dziś byłby niezadowolony z takiego zainteresowania. Ale może starsze dzieciaki nie są już dla Marokańczyków aż taką atrakcją?
Na pewno miłe jest to, że z małymi dziećmi turystów sporo osób chce się bawić, pomagać w noszeniu np. bagażu, zabawiać w środkach komunikacji. W ogóle dzieci w Maroku to święte krowy, no może trochę przesadziłam, ale naród do dzieci naprawdę bardzo przyjaźnie i tolerancyjnie nastawiony.
U tak dużych panien może pojawić się tęsknota za domem, my przerabialismy już to troszeczkę w Wietnamnie. Mieliśmy ulubione przytulanki itp, zabraliśmy też książeczki po polsku (zabawki można kupić wszędzie, ale książeczka w obcym języku to nie to samo, co ojczysta). Mieliśmy swoje spaniowe rytuały, kołysanki na dobranoc i nie zostawialiśmy dzieci śpiących w pokoju samych. W ogóle staraliśmy się, żeby czuły się bezpieczne, ale tu już dużo zależy od dziecka - co konkretnie zrobić należy.
Nastawcie się też (z przykrością powiem) na ewentualne zmiany w tej opracowanej trasie, bo jednak z dziećmi wielu sytuacji nie przewidzisz i potem z bólem patrzysz, jak czegoś z misternego planu nie daje się zrealizować...
Na pewno dziewczynkom będzie łatwiej, bo mają siebie nawzajem do towarzystwa, zabawy i rozmowy, więc mniej będzie je obchodziła opinia otoczenia na ich temat.
Co by tu jeszcze... Wydaje mi się, że chyba wszystko. Jeśli masz jeszcze jakieś szczegółowe pytania, to proszę bardzo.
Pozdrawiamy Malwina i Artur
    Zaloguj się aby wysłać post. 

Odp:podróż z dziećmi do Maroka :) - 2007/05/21 08:42 Zaloguj się aby wysłać post. 
zuzannanatalia
Użytkownik

Senior Boarder
Posty: 17
graphgraph
Oklaski: 2

Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
hej,
raczej chodzi mi o kwestie bezpieczenstwa, zdrowia i tego typu rzeczy.
Moje corki (jeszcze z przyjaciolka beda) sa przyzyczajone do dluzszych pieszych tras, do upalow tez, za domem tez nie sadze zeby tesknily
natomiast mam problem z:
co brac do ubrania, a raczej czego nie brac (bedziemy tez w gorach oczywiscie, więc sadze, ze zimniej) - bierzemy plecaki wiec mamy spore ograniczenia bagazowe
co z aptecznych?
co z jedzeniem i piciem?
co z leczeniem (na pewno sie ubezpieczymy) ?
co z bezpieczenstwem?
co z bezpieczenistwem w srodkach komunikacjhi (wynajmujemy samochod tylko na tydzien, reszta tak jak Wy)
jeszcze kwestia szczepien - musimy sie wybrac do sanepidu i zaszczepic....
prawde mowiac boje sie medin - moje dziewczyny maja motory w tylkach i mam obawy co do tego, ze mi sie gdzies zgubia
i dalej:
okulary p-sloneczne- niezbedne, prawda?
czapki, filtry tez oczywiscie

szkoda, ze atlantyk zimny - my nad srodziemne nie jedziemy, tylko wlasnie do essauiry gdzie zmaierzamy sie poplazowac - tylko juz nie wiem czy sie da

ozdrawiam i dzieki za info
    Zaloguj się aby wysłać post. 

Odp:podróż z dziećmi do Maroka :) - 2007/05/21 09:56 Zaloguj się aby wysłać post. 
mal_art
Użytkownik

Expert Boarder
Posty: 23
graphgraph
Oklaski: 3

Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
No, to mamy konkrety...
Bezpieczeństwo - my zdecydowanie czuliśmy się bezpiecznie, nie znaleźliśmy się w żadnej nieprzyjemnej sytuacji, a raczej spotykalismy z ogromną życzliwością, zapraszano nas do domów itp. Niestety jak każdych "białasów", próbowano też oszukiwać i wymuszać wyższe ceny... Najmniej przyjemne jest towarzystwo naganiaczy zwłaszcza w Fezie (nocowaliśmy w hoteliku zaraz przy bramie na medinę) było nie do zniesienia, wychodzimy z hotelu, i dosłownie kilka osób się na nas rzuca, próbuje wcisnąć jakieś tandetne pamiątki, zaprowadzić na medinę itp. Ptem się przyzwyczajają i już rozpoznają, ale początkowo jest to okropnie drażniące (a dla dzieci - nawet przerażające, bo sa przy tym okropnie hałasliwi!)
Ubrania - wszystko musi byc odpowiednio przewiewne, ale niestety "przyzwoite" tzn dziewczyny lepiej w spódnicach czy spodenkach za kolano i raczej luźne niż obcisłe, to znaczy - widywaliśmy i takich w koszulkach na ramiączkach i krótkich spodenkach, ale zawsze mieli np. wyższe ceny i mniej przyjaxnie ludzie bywali do takich osób nastawieni. Niestety nie można się za bardzo nastawiać na zakupy na miejscu, bo jak na Afrykę to drogo i ciuchy właściwie kiepskie (w każdym razie były). Z takich rzeczy, które mi się przydały to koszula z długim rękawem bawiełniana ze sklepu indyjskiego (zakładałam ją na koszulkę na ramiączkach i byłam odpowiednio przyzwoita), długaśna do ziemi spódnica na zwiedzanie np. Mulaj Idriss, sarong - jako szal, nakrycie głowy, daszek przeciwsłoneczny dla małego itp. Dla dzieciaków KONIECZNE są czapeczki z daszkiem i osłonką na kark, bo słonko piecze! Wiadomo, krem przeciwsłoneczny i trzeba dokładnie się smarować i często! Okulary słoneczne raczej też, chociaż myśmy chyba ani razu nie założyli (nie lubimy).
W górach, w Essaouirze i w ogóle w chłodniejsze dni spokojnie można nastawiać się na dżinsy, bluzy z długim rękawem, nawet polary. To znaczy - nie chcę Cię zniechęcać do Essaouiry, po prostu my mieliśmy tam fatalną na plażowanie pogodę, strasznie zimno i wietrznie, ale chyba nie jest tak przez cały czas? W razie czego uciekajcie na południe...
Z aptecznych - normalka raczej, gastrolit i smecta, paracetamol w syropie, środki opatrunkowe, jeszcze nam nasz lekarz polecał esputicon na bóle brzucha, ale nasz mały był wtedy naprawdę mały (chociaż z esputiconu skorzystałam ja, jak mi coś zaszkodziło Nie leczyliśmy się, więc nie mozemy powiedzieć nic na pewno, ale w dużych miastach na pewno spokojnie, w mniejszych miejscowościach może być większy problem, chociaż np. w takim Midelt (Atlas Średni) jest szpital, gdzie pracują polskie misjonarki! Szczepienia polecają dodatkowe żółtaczki, ale myśmy szczerze mówiąc to zlekceważyli, bo jest jeszcze mnóstwo typów żółtaczki, na które zaszczepić się nie można i i tak trzeba uważać, co się je. Poza tym kalendarz szczepień u malucha wiesz jak wygląda, nie bardzo było gdzie to jeszcze wcisnąć między szczepienia obowiązkowe a przeziębienia...
Jedzonko i picie - raczej wszystko dobre, wcale nie ostre!!! Sporo dań proponowanych nam miało smak gotowanej marchewki (ble) i trzeba było sie upominać o doprawianie. Najfajniej, ale nieco ryzykownie jest np. W Marrakeszu po zmroku, wszędzie na placu stragany z pysznościami b. lokalnymi i autentycznymi, niesety nigdy nie wiedomo co z higieną. Soczek na Dżemma elFna można kupić o każdej porze dnia i nocy i my nie mogliśmy się oprzeć, ale nic też nam to nie zaszkodziło. Chociaz bezpieczniej pewnie jest nie pić... Ale u nas widzieli, że to dla dziecka i najwyraźniej się przejmowali, żeby mu nie zaszkodziło (i przy okazji nam też). Z jedzonka polecam tajine z kurczaka z cytryną na Dżemma, na pustyni jedliśmy coś w rodzaju pizzy, ale lokalnej (nie pamiętam nazwy, placek z mięsem, sosami, pomidorkami itp pysznościami - może to była kefta?...) W ogóle raczej da się dobrze zjeść, ale trzeba się też nastawić, że w najtańszych miejscach oszczędzają na smaku, smaczxniej jest niestety w tych droższych. Pyszne desery, ciasteczka, herbatka miętowa słodziutka... Właśnie, może brak problemów żołądkowych w Maroku zawdzięczamy tej herbatce, pitej do każdego posiłku?
Środki komunikacji - nam nie zdarzyła się żadna nieprzyjemna sytuacja, z wyjątkiem zgubienia przez taksówkarza naszego przewodnika (książki), włożonego do zewnętrznej kieszeni nosidła. Po prostu musiał wylecieć. No ale to już była końcówka wyjazdu... Bagaże w autobusach podróżują na dachu i nikt się z nimi specjalnie nie cacka, więc pamiątki lepiej kupować pod koniec wyjazdu i nosić w podręcznym , jeśli kruche. Za wsadzenie plecaków na dach oczekują napiwku. W środku - pasażerowie super mili, pomagali nam przy dziecku jeśli marudziło, chcieli zabawiać itp. Raczej nie próbowano od nas w komunikacji wyciągać jakichś wygórowanych opłat - raczej w sklepach. Rewelacyjnie w pociągach, czysto i klima.
Na medinie zgubić się faktycznie łatwo, ale też uliczki wąskie i cały czas widzisz, co się wokół Ciebie dzieje. Niestety dużo bocznych odgałęzień, bram, podwórek, ślepych uliczek itp. atrakcji, ale myślę, że początkowo przynajmniej będą się Was trzymać, bo same się będą bały zgubić... Po prostu nawet Wam będzie trudno nie stracić orientacji i wyjść nie tam, gdzie chcieliście. Njabardziej skomplikowany jest Fez.
No, chyba wszystko. Lubię tak sobie powspominać...
Pozdrawiam M
    Zaloguj się aby wysłać post. 

Odp:podróż z dziećmi do Maroka :) - 2007/05/21 12:04 Zaloguj się aby wysłać post. 
zuzannanatalia
Użytkownik

Senior Boarder
Posty: 17
graphgraph
Oklaski: 2

Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
bardzo bardzo Ci dziekuje za informacje

najbardziej sie boje wtakim razie essaouiry, tam mielismy wypoczac nad morzem
i poplywac, hmmmm
a w jakim bylas miesiacu, my jedziemy w sierpniu, to podobno najcieplejszy okres...

czyli sukienki na ramiaczka dla dziewczynek odpadaja?
szkoda...

jeszcze na pewno mi cos przyjdzie do glowy, napisze, ok?

jeszcze raz dzieki!!!
    Zaloguj się aby wysłać post. 

Odp:podróż z dziećmi do Maroka :) - 2007/05/21 13:15 Zaloguj się aby wysłać post. 
mal_art
Użytkownik

Expert Boarder
Posty: 23
graphgraph
Oklaski: 3

Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
My byliśmy w czerwcu/lipcu, trochę baliśmy się później, bo jednak "ciepło" może oznaczać "gorąco nie do zniesienia"... Ale było zdecydowanie znośnie, może z wyjątkiem południa w Merzudze, gdy ledwo zipałam.
Essaouira zdecydowanie jest piękna, jest tam w dodatku co robić poza plażowaniem (zwiedzanie miasteczka i okolic to zajęcie nawet na kilka dni). Nam b. podobał się port rybacki (taki fantastyczny, autentyczny, z targiem rybnym i kajpkami, gdzie możesz sobie wybrać swój posiłek spośród świeżo złowionych ryb) no i potężne mury miejskie, armaty itp. No w ogóle atmosfera super, ale też: dużo złodziejstwa w sklepach, trzeba się pilnować bo żądają naprawdę kilkakrotnie zawyżonych cen za wszystko, bo jesteś biała i pewnie masz dużo pieniędzy, z którymi nie masz co zrobić... Poza tym ta pogoda, przez dwa dni było zimno, wietrznie i pochmruno, trzeciego się wypogodziło, ale nadal było zimno, nikt nie miał tyle samozaparcia, żeby plażować (plaża miejska całkowicie pusta), miejscowi w kurtkach zimowych, a turyści w polarach! My takimi ciuchami nie dysponowaliśmy więc kupiliśmy sobie fantastyczne kurtki z wielbłądziej wełny, b. folkowe no ale drogie. W ogóle w Essaouirze jest o tyle bardziej turystycznie niż np. w Agadir, że w Agadir turyści siedzą sobie w klimatyzowanych hotelach i nie zapuszczają się na miasto (zresztą w miescie nie ma absolutnie nic ciekawego) i nie zawyżają cen, nie robią tłoku i nie przeszkadzają takim jak my. A w Essaouirze przynajmniej wtedy nie było getta dla turystów i w związku z tym po prostu wszędzie było ich "więcej"... A zwłaszcza na tej ślicznej starówce. Pogoda zmienną jest, ale na wiatr w Essaouirze raczej nastawiać się trzeba, bo to miasteczko jest - właśnie z tego powodu - mekką windsurfingowców. Najwyżej zaopatrzycie się w parawan
Sukienki na ramiączkach - zależy gdzie i jakie te ramiączka, szerokie OK, wąskie typu spaghetti lepiej przykryć np. luźną koszulą, jak Ci opisywałam. Zresztą te ograniczenia bardziej dotyczą Ciebie, dzieciakom zawsze więcej uchodzi. No ale jeśli większość kobiet w okolicy ubiera się w dźellabę, to lepiej się do nich nieco dostosować... Aha, raczej nie dotyczy to okolic nadmorskich, tam jest oczywiście znacznie "luźniej" w kwestiach przyzwoitości, bo i turystów więcej. Ale w medinach czy w górach lepiej się trochę pozakrywać. Po co się mają za Wami oglądać czy komentować...
Aha, uprzedzę Was jeszcze że sporo Marokańczyków co nieco rozumie po polsku dzięki telewizji Polsat, telenowelom i programom po 23. Dla nas to był trochę szok... Tu wymagania dotyczące przyzwoitego stroju, a tu "różowa landrynka" czy coś tam. Ale mi mówili, że skoro się umiem przyzwoicie ubrać, to znaczy, że można mnie szanować, a nie jak wiele takich innych. (z wymownym spojrzeniem czy gestem w stronę "nieprzyzwoicie ubranych"). No ale my też sporo czasu czatowaliśmy w okolicach meczetów, chcieliśmy spróbować zajrzeć do któregoś, a w takiej sytuacji strój jest ogromnie ważny, cóż kiedy i tak się nie udało.
Pozdrawiam M
    Zaloguj się aby wysłać post. 

Odp:podróż z dziećmi do Maroka :) - 2007/05/21 13:32 Zaloguj się aby wysłać post. 
Lui
Użytkownik

Fresh Boarder
Posty: 2
graphgraph
Oklaski: 0

Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
mal_art napisał:
Pogoda zmienną jest, ale na wiatr w Essaouirze raczej nastawiać się trzeba, bo to miasteczko jest - właśnie z tego powodu - mekką windsurfingowców. Najwyżej zaopatrzycie się w parawan


Albo w deski hihihi.
Bardzo ciekawie sie Was czyta. Aż sie chce pojechać do Maroka!
    Zaloguj się aby wysłać post. 
<< start < wstecz 1 2 dalej > koniec >>
Biuletyn: Imię: Email:
              
      Nie masz konta?

Informacje o Forum
Nasi użytkownicy napisali: 1058 wiadomości.
Mamy 2807 zarejestrowanych użytkowników na stronie.
Ostatnio na stronie zarejestrował się: razi3l
Aktualnie odwiedza nas: 41 gości i 0 zarejestrowanych użytkowników.
Zarejestrowani użytkownicy on-line:
BIULETYNKontaktO nasMapa stronyPolityka Prywatności i ZaufaniaRegulamin korzystania z serwisu
Copyright © 2006-2009 grupa eturystyka.org - Wszystkie prawa zastrzeżone;